Nowości

Amerykańskie nastolatki mogą dostać Covid Shot. Co dalej dla szkół?

To już oficjalne: nastolatki dostają zastrzyk. Dzisiaj amerykańska Agencja ds.Żywności i Leków zdecydowała, że ​​szczepionka Pfizer Covid-19 może być stosowana u dzieci w wieku 12 lat, po badaniu klinicznym, które wykazało, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna. Decyzja oznacza, że ​​około 17 milionów dzieci w wieku poniżej 16 lat – poprzednia wartość graniczna dla zastrzyku Pfizera – jest nowo uprawnionych do szczepień, które mogą rozpocząć się już w środę, zgodnie z odrębnym zaleceniem panelu CDC.

pracownicy sanitarni sprzątający schody

Kiedy po raz pierwszy usłyszała o wynikach badania, Monica Gandhi, ekspert od chorób zakaźnych na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, odetchnęła z ulgą. Okazja do zaszczepienia nastolatków nadeszła wcześniej, niż się spodziewano i, jak to zauważyła, w samą porę: oznaczało to dużo miejsca na oddech, aby rozpocząć szczepienia przed jesienią. Według analizy przeprowadzonej przez edukacyjną organizację non-profit EdSource, ponad połowa studentów z Kalifornii uczy się zdalnie, a następny semestr pozostaje niepewny. Jednak dzięki dostępnym szczepionkom proces sprowadzania wszystkich z powrotem do kampusu wyglądał płynniej – z powodów, które jej zdaniem miały więcej wspólnego z psychologią niż z epidemiologią. „To była taka bariera dla uczniów gimnazjów i liceów – nie dlatego, że szkoły nie są bezpieczne, ale z powodu przekonania, że ​​tak nie jest” – mówi.

W całych Stanach Zjednoczonych powrót do szkoły był utrudniony z powodu pandemicznej wiosennej pandemii. Po pierwsze, pojawił się problem dużej liczby przypadków – zbyt dużo wirusów przemieszczało się podczas zimowej fali, tak jak urzędnicy okręgowi od Nowego Jorku do Los Angeles debatowali, jak skierować więcej uczniów do nauczania osobistego. Potem pojawiły się nieznane nowe, bardziej przenośne warianty. Ale nawet w miejscach, w których wskaźniki zachorowań są obecnie znacznie poniżej zimowych szczytów i gdzie nauczyciele kwalifikowali się do szczepień od tygodni, perspektywa powrotu była nadal napięta. Niektórzy rodzice niechętnie wysyłają swoje dzieci, które obecnie mogą być jedynymi niechronionymi osobami w ich rodzinach, aby spotykały się z innymi niezaszczepionymi osobami. Niektórzy nauczyciele obawiają się przyjmowania tych uczniów w swoich klasach.

W San Francisco, gdzie mieszka Gandhi, niektórzy studenci wrócili do kampusu, ale często tylko po to, by po przybyciu ponownie otworzyć swoje laptopy – tak zwane „Zoom in a room”, jak określili to niezadowoleni rodzice. Szkoły są ograniczone zaleceniami CDC dotyczącymi odległości od trzech do sześciu stóp w budynkach oraz ograniczoną liczbą pracowników ze względu na nauczycieli ze zwolnieniami lekarskimi. Tego lata ustawodawcy stanowi zdecydują, czy kontynuować zwolnienie, które zezwala na zdalne nauczanie. Laura Dudnick, rzecznik San Francisco Unified School District, zauważa, że ​​umowa okręgu z pracownikami obejmuje tylko pozostałą część semestru wiosennego i mówi, że podczas opracowywania jesiennych planów będzie postępować zgodnie z wytycznymi dotyczącymi zdrowia publicznego.

Tymczasem eksperci ds. Zdrowia publicznego, tacy jak Gandhi, utrzymują, że szkoły można w pełni bezpiecznie otworzyć, nawet przed powszechnymi szczepieniami. Mówi, że korzyści z tego byłyby ogromne, biorąc pod uwagę fakt, że ograniczenia w zakresie zdrowia psychicznego i uczenia się są negatywne. To trudna igła do nawlekania: w miarę otwierania się większej liczby szkół dowiedzieliśmy się, że dzieci przenoszą wirusa – być może bardziej niż początkowo sądzili naukowcy – a niektóre badania powiązały ponowne otwarcie szkół z większą liczbą infekcji domowych. Ale nauczyliśmy się również, jak lepiej zarządzać tym ryzykiem, stosując środki ostrożności, takie jak dobra wentylacja, maski i testy. Niedawny wydruk wstępny autorstwa naukowców z Johns Hopkins University, który nie został jeszcze oceniony przez rówieśników, wykazał, że ryzyko, że dzieci uczęszczające do osobistej szkoły będą wywoływać infekcje w swoich domach, zniknęło w miejscach, w których zastosowano ostrożne środki ochrony. (Badania przeprowadzono przed szeroko rozpowszechnionymi szczepieniami osób dorosłych, które powinny jeszcze bardziej zmniejszyć rozprzestrzenianie się w gospodarstwach domowych). Styczniowy przegląd przeprowadzony przez naukowców z CDC doszedł do podobnego wniosku, na podstawie danych z szeregu krajów, w których szkoły były wówczas ponownie otwarte. Odkryli, że wybuchy epidemii w szkole zdarzały się, ale łatwiej było je kontrolować niż wybuchy w miejscach takich jak domy opieki.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook