Różności i nowinki technologia

Co oznacza cyfrowy doping w e-sporcie i we wszystkim innym

Podstęp Jeffersa był pierwszym zgłoszonym przypadkiem robo-dopingu: wykorzystanie algorytmów zwiększających wydajność w celu uzyskania przewagi konkurencyjnej w zawodach e-sportowych. Esport to szybko rozwijająca się dziedzina, która przyspieszyła dopiero w środku Covid-19. Zwift to jedna z wielu hybrydowych platform cyfrowo-fizycznych do innych sportów, takich jak wioślarstwo i bieganie. Nawet wieloletni promotor wyścigów [Ironman is going digital](https://www.ironmanvirtualclub.com/: Uruchomiono wirtualną platformę wyścigową, na której sportowcy zdobywają punkty za swoje osiągnięcia i mogą brać udział w wyścigach na żywo. Jednak wkrótce wyrafinowane ulepszenia algorytmiczne w tych zawodach sprawią, że Lance Armstrong będzie walczył z transfuzją krwi a hormony wyglądają tępo, prymitywnie, naiwnie.

Doping w sporcie to dobrze znany problem – każda liga zawodowa ma jasne przepisy i kary, gdy zasady są łamane. Ale w konkursach cyfrowych nie ma żadnych wytycznych ani reguł przeciwko używaniu programów symulacyjnych w celu zwiększenia wydajności. Chociaż stowarzyszenia e-sportowe zakazują pewnych substancji, nie ma międzynarodowego standardu dotyczącego robo-dopingu. Dziś jest to mroczny obszar, który zwiastuje cierniste problemy na horyzoncie.

Czynniki, które przyczyniły się do umożliwienia dopingu robotów w marcowy dzień – szybki internet, platformy oparte na chmurze, połączone urządzenia, algorytmy, systemy automatyzacji, boty – również napędzają nasze codzienne życie. Poza esportem widzieliśmy już, jak łatwo można manipulować algorytmami. Aby odciągnąć ludzi od ich sąsiedztwa, ludzie zgłaszali fałszywe wypadki drogowe w Waze. Na lotnisku Reagan National Airport w pobliżu Waszyngtonu, kierowcy Ubera i Lyft jednocześnie wyłączyli się na kilka minut, aby oszukać platformy, myśląc, że nie ma dostępnych kierowców, co spowodowało wzrost cen. W zeszłym roku w noc przesłuchań w Kongresie rozpowszechnił się fałszywy film, na którym dyrektor generalny Facebooka, Mark Zuckerberg, mówi: „Kto kontroluje dane, kontroluje przyszłość”. Robo-doping to tylko najnowsza iteracja tych wirtualnych manipulacji – i nietrudno sobie wyobrazić, jak podobna taktyka może w przyszłości wpłynąć na miejsca pracy i szkoły.

Na przykład certyfikacja zarządu na rezydenturę ze znieczulenia, jedną z najtrudniejszych w szkole medycznej, wymagała wcześniej osobistych symulacji, ale teraz istnieje opcja wirtualnego ukończenia tej części. W wersji cyfrowej mieszkańcy leczą generowanych komputerowo pacjentów cierpiących na różnego rodzaju dolegliwości, a następnie monitorują i wprowadzają poprawki, tak jak w przypadku pacjenta będącego człowiekiem. Oferowanie tej wirtualnej opcji może być bardziej wydajne, ale otwiera również możliwość nowego rodzaju oszustwa inspirowanego Jeffersem. Jeśli mieszkaniec uruchomił bota, aby zasymulować wymaganą liczbę sesji treningowych, jest mało prawdopodobne, abyś chciał zostać jego pierwszym pacjentem w świecie rzeczywistym.

A może firma, dla której pracujesz, postanowiła na stałe wprowadzić politykę firmy Covid dotyczącą pracy w domu. W zamian za możliwość pracy w dowolnym miejscu pracownicy zgodzili się na ciągłe monitorowanie: platforma śledzi, jak często korzystasz z różnych aplikacji i procesów opartych na chmurze, kiedy rozmawiasz z innymi członkami zespołu i jak szybko jesteś w stanie wykonywać zadania . Twój plan wyników jest powiązany z tymi danymi.

SUBSKRYBUJ

Zasubskrybuj WIRED i bądź mądry dzięki większej liczbie ulubionych autorów pomysłów.

Czujesz, że wnosisz pozytywny wkład w swój zespół, ale jeden współpracownik w jakiś sposób radzi sobie lepiej i wyprzedza wszystkich. Żart na Slacku polega na tym, że ta osoba musi mieć klona, ​​ponieważ jej stale online, zawsze działa, a jej wskaźniki są niesamowite. Ale to nie jest wykluczone – Twój kolega może mieć klona w postaci botów, które logują się i wylogowują z monitorowanych aplikacji i narzędzi.

Pamiętasz, jak odkryto, że garstka bogatych rodziców grała w system przyjęć, aby dostać swoje dzieci na studia? Niektórzy kupowali fałszywe dowody osobiste i wynajmowali inteligentne dwudziestokilkulatki, żeby przystąpiły do ​​egzaminów wstępnych. Ale w nie tak odległej przyszłości podobny schemat może obejmować użycie programu symulacyjnego, który wymaga milionów egzaminów PSAT online, dopóki nie nauczy się wzorców i dostarczy zestaw pytań z statystycznie istotnym prawdopodobieństwem pojawienia się na prawdziwym egzaminie – a następnie zapamiętuje odpowiedzi z wyprzedzeniem.

Programy symulacyjne mogą być wspaniałymi narzędziami do szkolenia pracowników, zwiększania naszej produktywności i uwalniania nas od monotonnych, powtarzalnych zadań. Ale są też podatni na manipulację. I podczas gdy zagrożenia dla integralności e-sportu są niepokojące, możliwość wycieku robo-dopingu poza sportem, gdzie ludzie, na których możemy kiedyś polegać, zdecydują się grać w system zamiast angażować się w pracę, jest przerażająca. Wiele zawodów w coraz większym stopniu polega na programach symulacyjnych, ponieważ są one wydajne, tanie i bardziej obiektywne. Powinniśmy pomyśleć o ryzyku niższego szczebla teraz, póki jeszcze mamy szansę na interwencję. Robo-dope’ować w powstających zawodach e-sportowych to jedno – zupełnie co innego jest symulować godziny ćwiczeń przed operacją, procesem o morderstwo lub długim lotem w kokpicie pełnym przycisków.


Więcej świetnych historii WIRED

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook