Różności i nowinki technologia

Czasopisma naukowe usuwają rasistowskie i seksistowskie prace. Wreszcie

Jeden artykuł od Rok 2012 powiązał ciemniejszą skórę z agresją i seksualnością u ludzi. Inny z tamtego roku twierdził, że kobiety z endometriozą są bardziej atrakcyjne. Trzecia, opublikowana w grudniu zeszłego roku, ubolewała lekarzy, którzy publikowali swoje zwykłe zdjęcia online – w tym te, na których mają na sobie bikini – jako nieprofesjonalni.

SUBSKRYBUJ

Zasubskrybuj WIRED i bądź mądry dzięki większej liczbie ulubionych autorów pomysłów.

Wszystkie trzy artykuły zostały niedawno wycofane po tym, jak oburzeni czytelnicy zabrali się do mediów społecznościowych. W ciągu ostatnich trzech miesięcy co najmniej cztery inne artykuły również zostały wywołane zarówno ze względu na ich treść, jak i brak naukowej dyscypliny, a następnie zostały oflagowane lub wycofane przez wydawców naukowych.

To jak zapowiedź „The Purge: Academia”. Tak jak politycy i artyści mają do czynienia z tweetami sprzed lat, które nie pasują do pożądanego przez nich wizerunku, tak czasopisma mają do czynienia z brzydkimi papierami ze swoich archiwów – niektórymi starymi i od dawna ignorowanymi – które ich czytelnicy uważają za niepokojące. Te artykuły były głęboko wadliwe i usunięcie ich z literatury to dobra rzecz. Ale reaktywny charakter tych ruchów rodzi pytania. Typowe narracje wydawców sugerowałyby, że problemy takie jak te zostałyby wychwycone przez recenzowanie, zanim manuskrypt zostanie zaakceptowany; zamiast przyznać się później, w środku publicznego sprzeciwu.

W przypadku niektórych z tych wycofanych artykułów nie chodzi o to, czy są obraźliwe, ale raczej o to, w jaki sposób udało się je opublikować. Weźmy na przykład tego, który argumentował, że Czarnym i Latynosom brakuje kulturowych podstaw sukcesu w amerykańskiej gospodarce; lub komentarz w czołowym czasopiśmie chemicznym, który był wrogo nastawiony do wysiłków na rzecz zwiększenia różnorodności. Kolejny argument przeciwko akcji afirmatywnej, opublikowany w Dziennik American Heart Association, został usunięty z powodu „wielu nieporozumień i błędnych cytatów”, a także „nieścisłości, zniekształceń i wybiórczego błędnego odczytania materiałów źródłowych”.

To nie powstrzymało konserwatystów przed potępieniem „cenzury” tłumów z kultury anulowania w mediach społecznościowych i odrzuceniem ostatnich posunięć jako ćwiczenia sygnalizowania cnoty. Rzeczywiście, fakt, że czasopisma czekały prawie dekadę po publikacji z wydaniem niektórych z tych wycofań – a potem działały bardzo szybko – wskazuje na okruch prawdy w konserwatywnej krytyce. Jeśli artykuł z 2012 roku nie spełniał norm czasopisma w zakresie stypendiów, co jest takiego innego teraz?

Krytycy mają rację: czasopisma robić mają podwójny standard i to jest polityczny. Działają energicznie, by wyciągnąć niegodne papiery zabarwione polityką, ignorując setki, a prawdopodobnie tysiące, wiarygodnych zarzutów oszustwa lub poważnego błędu. Wystarczy zapytać Elisabeth Bik, która jakieś pięć lat temu dokładnie udokumentowała i zgłosiła dowody manipulacji obrazem w około 800 artykułach naukowych, często bezskutecznie. W wielu przypadkach wydawcy tych artykułów są tymi samymi, co ci, którzy wskakują do nich, gdy petycje w mediach społecznościowych trafiają do ich skrzynek odbiorczych.

Oczywiście nikt (przynajmniej o tym wiemy) nie twierdzi, że #AllPapersMatter i nie wszystkie złe artykuły są sobie równe. Na przykład artykuł opowiadający się za rasistowską pseudonauką prawie na pewno wyrządziłby więcej szkód niż ten, który przesadza z korzyściami płynącymi z robienia supermana w lustrze w łazience przed rozmową o pracę, lub niewymieniony i całkowicie zapomniany artykuł z jedną lub dwiema zduplikowanymi postaciami . Dokumenty twierdzące o korzyściach płynących z oleju z węża również powinny być traktowane priorytetowo w celu wycofania. Czasopisma powinny działać szybko, aby pociągnąć za sobą te bardziej niebezpieczne badania, podczas gdy trochę mniejsza skwapliwość wobec innych jest zrozumiała – do pewnego stopnia, o ile coś robią w pewnym momencie.

Ale czasopisma często zachowują się tak, jakby były pomnikami własnej słuszności, a nie repozytoriami ważnych informacji naukowych. Nazwa naukowego czasopisma medycznego kilkanaście lat zajęło wycofanie fałszywego badania łączącego autyzm ze szczepieniami wczesnego dzieciństwa. Nauka nie opublikował jeszcze artykułu z 2011 roku, który niemal natychmiast został obalony, twierdząc, że znalazł bakterię żyjącą na arszeniku. A niesławne „Badanie 329”, w którym SmithKline Beecham (obecnie GlaxoSmithKline) bagatelizuje potencjalne szkody związane z jego lekiem na nastrój Paxil, pozostaje na stronach Journal of the American Academy of Child and Adolescent Psychiatry, prawie 20 lat później.

Szczerze mówiąc, mali wydawcy mogą nie mieć uprawnień do przeprowadzenia dokładnego przeglądu swojego wcześniejszego katalogu. Wycofywanie roszczeń nie zawsze, a nawet ogólnie, jest prostymi sprawami administracyjnymi. Na przykład wyraźne twierdzenia dotyczące plagiatu muszą być nadal weryfikowane za pomocą oprogramowania i ludzkiego oka, aby porównać tekst i upewnić się, że nakładające się sekcje są rzeczywiście kradzieżą. Zarzuty dotyczące zmanipulowanych obrazów wymagają zbadania liczb, które nawet ekspertom mogą być trudne do rozszyfrowania. Pytania o tandetne statystyki i torturowaną metodologię, które mogą zacierać granicę między akceptowalną praktyką a złą nauką, często wymagają rozstrzygnięcia przez niezależnych ekspertów. Aha, a autorzy artykułów na temat bloku do rąbania nie zawsze zgadzają się, że ich praca powinna zostać wycofana. Mogą przeciągać rzeczy miesiącami lub latami, a w niektórych przypadkach w odpowiedzi pozwać czasopisma.



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook