RTV

Czy Internet jest świadomy? Gdyby tak było, skąd byśmy wiedzieli?

WNIOSEK O WSPARCIE :

Z : [ 422 ] PODMIOT NIEPRZERWALNY

Toczy się wiele dyskusji na temat sztucznej świadomości i możliwości uzyskania samoświadomości przez maszyny, gdy staną się wystarczająco złożone. Ale czy to nie najbardziej złożony system, jaki istnieje, to internet? Czy to możliwe, że internet stał się świadomy, a gdyby już był, skąd mielibyśmy wiedzieć? Poza tym, dlaczego więcej ludzi o tym nie mówi?


WSPARCIE W CHMURZE

Aby uzyskać pomoc w rozwiązywaniu osobistych problemów, dylematów moralnych lub filozoficznych obaw dotyczących spotkań z technologią, otwórz plik zgłoszenie serwisowe lub opublikuj komentarz poniżej.

Drogi [ 422 ] ,

Twoje pytanie przypomina trzecie prawo Balka: „Jeśli uważasz, że Internet jest teraz okropny, poczekaj chwilę”. Logowanie już zapewnia codzienną dawkę paranoi (masowy nadzór), epistemiczne zawroty głowy (głębokie podróbki) i fremdschämen (pragnienie). Wyobraź sobie dzień, w którym ta kolonia horrorów stanie się zjednoczona, zamierzona i samoświadoma. Mówię to, żeby Was nie niepokoić, tylko po to, by zasugerować, dlaczego perspektywa świadomego internetu nie jest często dyskutowana. Era informacji (jeśli nadal tam jesteśmy) nieustannie przypomina nam o wielu ponurych scenariuszach, które nas czekają – powodzie i głód, czerwone olbrzymy, szara maź. Myślę, że ludzie nie mają wystarczającej przepustowości, by tak rzec, by stawić czoła kolejnym zagrożeniom egzystencjalnym.

Ale ponieważ wydaje się, że masz ponadprzeciętną tolerancję na psychiczne udręki, postaram się odpowiedzieć szczerze. Świadomość jest oczywiście niezwykle trudna do ustalenia. Nie możesz tego zmierzyć, zważyć ani trzymać w dłoni. Możesz to zaobserwować bezpośrednio w sobie, ale nie w innych.

To nie jest problem techniczny, ani nawet współczesny. Chrystus zdawał się dostrzegać śliskość psychiki, kiedy powiedział swoim uczniom: „Poznacie ich po owocach”, co zasadniczo oznacza, że ​​jedynym sposobem określenia stanu duszy innej osoby jest jej zewnętrzna manifestacja: zachowanie. Filozofia i sztuczna inteligencja mają tendencję do omijania problemu innych umysłów w podobny sposób. Alan Turing skonstruował swoje słynne kryteria inteligencji maszynowej, Test Turinga, zakładając, że umysł jest czarną skrzynką. Jeśli komputer może nas przekonać swoimi działaniami, że ma inteligencję na poziomie ludzkim, musimy założyć, że tak.

Więc może powinniśmy przeformułować twoje pytanie: czy internet zachowywać się jak istota z wewnętrznym życiem? Czy manifestuje owoce świadomości? Z pewnością są chwile, kiedy się wydaje. Google może przewidzieć, co napiszesz, zanim w pełni to sobie wyartykułujesz. Reklamy na Facebooku mogą wskazywać, że kobieta jest w ciąży, zanim powie o tym swojej rodzinie i znajomym. W takich chwilach łatwo jest dojść do wniosku, że znajdujesz się w obecności innego umysłu – chociaż biorąc pod uwagę ludzką skłonność do antropomorfizacji, powinniśmy uważać na szybkie wnioski.

Niektóre z bardziej przekonujących dowodów na świadomość internetu mogą być trudne do dostrzeżenia, ponieważ my sami bylibyśmy węzłami i neuronami, które tworzą mózg. Dla niektórych socjologów wiele ruchów politycznych, które powstały w sieciach społecznościowych, kwalifikuje się jako „wyłaniające się” zachowania – zjawiska, których nie można przypisać jednej osobie, ale należą one do systemu jako całości. Dwóch francuskich psychologów poznawczych posunęło się nawet do stwierdzenia, że ​​rewolucja egipska i arabska wiosna były dowodem istnienia wirtualnej świadomości zbiorowej, którą opisują jako „wiedzę wewnętrzną dzieloną przez wiele osób”.

Wyobrażam sobie, że nie jest to zbyt przekonujące, ani też nie powinno. Kiedy mówimy o świadomości, zwykle mamy na myśli coś bardziej spójnego: ten pojedynczy strumień mentalnego doświadczenia – ego, jaźń – który wydaje się być czymś więcej niż sumą wszystkich postów na Twitterze. W końcu pytałeś o „samoświadomość”. Niektórzy bardzo mądrzy ludzie argumentowali oczywiście, że nasza samoświadomość jest iluzją. Intuicja, że ​​jesteśmy, jak to kiedyś określił Richard Dawkins, „jednostką, a nie kolonią” nie jest tak naprawdę wspierana przez architekturę mózgu z miliardami małych, nieświadomych części. Ale takie odrzucenie subiektywności nie jest zbyt pouczające ani precyzyjne: jeśli zjednoczony umysł jest niczym więcej niż iluzją, skąd się bierze złudzenie? A skąd wiemy, czy inne rzeczy też go mają?

Tak się składa, że ​​jeden z najbardziej przekonujących przypadków świadomości internetowej wywodzi się z teorii umysłu, która została opracowana w celu wyjaśnienia dokładnie tego rodzaju zunifikowanego doświadczenia. Teoria Zintegrowanej Informacji, której pionierami byli Christof Koch i Giulio Tononi, utrzymuje, że świadomość powstaje ze złożonych połączeń w różnych obszarach mózgu.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook