Nowości

Czy to ważne, że pozwolę samemu zaparkować równolegle samochód?

WNIOSEK O WSPARCIE :

Zawsze byłem dumny z tego, że jestem fenomenalnym parkiem równoległym, ale odkąd kupiłem samochód z asystentem parkowania, zdecydowałem się pozwolić temu samochodowi przejąć kontrolę. Zdaję sobie sprawę, że ta moja szczególna umiejętność wkrótce stanie się bezwartościowa (jak ogólnie prowadzenie samochodu), ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tracę coś istotnego. Czy przyczyniam się do ogólnej bierności i ogłupienia gatunku ludzkiego? —IDLING

Drogi Idlingu,

Biorąc pod uwagę zestawy umiejętności, które my, ludzie, utraciliśmy w ciągu naszej historii – łucznictwo, nawigacja na niebie i możliwość śledzenia zwierząt – nie wiem, czy starzenie się umiejętności parkowania liczy się jako cios dla gatunku, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jest to umiejętność, którą ludzie często tracą w całkowicie przyziemnych okolicznościach. Powiedzmy, że przeprowadzam się na przedmieścia. To prawda, że ​​jesteśmy jedynym zwierzęciem, które opanowało sztukę jazdy, a stopniowa automatyzacja samochodu często sprawia, że ​​czujemy się tak, jakbyśmy wyrzekli się jakiejś istotnej cechy naszej inteligencji. Oczywiście w dzisiejszych czasach trudno powiedzieć, co oznacza „ludzka inteligencja”. Definicja zawsze się zmienia, głównie w reakcji na wszelkie nowe maszyny do uzdolnień.

Mogę jednak współczuć z twoim niepokojem. W XXI wieku mamy tak mało umiejętności w porównaniu z naszymi poprzednikami, a te, które możemy twierdzić (wielozadaniowość, edycja zdjęć, autorytatywne mówienie o długich artykułach, których nie czytaliśmy) nie wydają się szczególnie korzystne. Zakładając, że jesteś podatny na zwykłe apokaliptyczne lęki, każdy zanikający talent wydaje się być jeszcze jedną rzeczą, której nieuchronnie będziesz musiał się ponownie nauczyć, gdy jakaś katastrofa zniszczy naszą nowoczesną infrastrukturę i wypędzi nas z powrotem w dzicz.

Ale zacznijmy od bardziej natychmiastowych efektów. Czy utrata tej umiejętności sprawi, że będziesz głupszy lub mniej kompetentny w innych dziedzinach twojego życia? Prawdopodobnie nie. W rzeczywistości nieustannie przenosimy naszą inteligencję do nieświadomych procesów – nie do maszyn, ale do pamięci mięśniowej. Jeśli pomyślisz o pierwszej jeździe samochodem, przypomnisz sobie, jak nawet najprostsze manewry wymagały uwagi. Jednak z biegiem czasu nie musiałeś już świadomie myśleć o sygnalizowaniu, skręcaniu lub utrzymywaniu środka na pasie. Niewątpliwie zdarzały się nawet chwile, w których byłeś tak pochłonięty podcastem, a nawet zwykłą starą myślą, że znalazłeś się w miejscu docelowym z niewielką pamięcią o manewrach tam. Parkowanie równoległe może wymagać pewnej koncentracji, ale większość kierowców jest na tyle przyzwyczajonych do rutynowej choreografii jazdy, że mogą to robić we śnie (całkiem dosłownie, jak odkryli niektórzy pasażerowie Ambien).

Prawdopodobnie nie martwisz się swoją zdolnością do prowadzenia pojazdu bez świadomego myślenia o tym, ani nie martwisz się, że takie postępowanie osłabia ostrość umysłu. Zdolność do wykonywania czynności fizycznych bezmyślnie, poprzez przyzwyczajenie, jest ewolucyjnie korzystna, ponieważ uwalnia nasze umysły do ​​podejmowania zadań poznawczych wyższego poziomu. Ci, którzy stają się biegli w posługiwaniu się instrumentami muzycznymi, często mówią o przenoszeniu inteligencji na palce, tak aby mogli wykonywać różnego rodzaju złożone operacje umysłowe, które nie mają nic wspólnego z grą. Einstein twierdził kiedyś, że gdy próbował rozwiązać trudne problemy matematyczne, chodził na fortepian.

Można by argumentować, że technologia jest tylko przedłużeniem tego procesu. W rzeczywistości w całej historii argumenty za automatyzacją opierały się na założeniu, że maszyny przyjmą nudę brutalnej pracy, abyśmy mogli poświęcić się wyższym zajęciom. Gospodyni uwolniona od harówki dnia w praniu wykorzystywała swój wolny czas na pisanie sonetów lub naukę francuskiego. Pracownik fabryki nauczyłby się kodować. Być może koncentracja, jakiej wymagało kiedyś parkowanie równoległe od pamięci RAM, może teraz zostać wykorzystana do skomponowania haiku lub rozważenia planu pięcioletniego. Można by pomyśleć o automatyzacji jako o szansie, by stać się, jak to ujął jeden z założycieli firmy AI, „lepszym być człowiekiem. ”

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook