Różności i nowinki technologia

Dawniej oksymetry projektowano pod kątem słuszności. Co się stało?

W ramach kroków w kierunku złagodzenia uprzedzeń rasowych inżynierowie Hewlett-Packard opracowali szereg bardziej inkluzywnych podejść do oksymetrii. Wyjściowe kalibracje przyrządu zostały ustalone poprzez pracę z „starannie dobraną” grupą, w tym 248 ochotnikami rasy czarnej – co stanowi, w szczególności, 246 więcej osób rasy innej niż biała, niż obecnie sugeruje FDA w przypadku przedrynkowych testów oksymetrów w szpitalach. Co najważniejsze, urządzenie można było dostosować indywidualnie dla każdego. Istniała opcja wyciśnięcia małej kropelki krwi z ucha osoby noszącej w celu samodzielnego zeskanowania krwi za pomocą spektrofotometrii. Ten pomiar, który pomógł dokładnie określić, ile światła zostało zaabsorbowane przez skórę i tkanki danej osoby, umożliwił lekarzowi spersonalizowanie kalibracji poziomu światła i zoptymalizowanie dokładności urządzenia.

Pulsoksymetr może również uwzględniać nietypowe cechy krążenia. W przeciwieństwie do nowoczesnych pulsoksy, które są testowane tylko na zdrowych ludziach, urządzenie Hewlett-Packarda zostało zaprojektowane do pracy dla osób, które mogą być chore. Czujnik nie został stworzony na przykład na opuszki palca, ponieważ wtedy urządzenie nie działałoby tak dobrze u pacjentów z powszechnymi schorzeniami, takimi jak wstrząs, sepsa i niektóre choroby przewlekłe. Zamiast tego Hewlett-Packard umieścił czujnik na górnej krzywiźnie ucha, jednej z ostatnich części ciała, na które podczas choroby wpływają problemy z krążeniem. Ten wybór pomógł zapobiec wbudowaniu ableizmu w pomiary tlenu, jednocześnie unikając różnic między płciami z powodu złego dopasowania urządzenia. Podczas gdy oksymetry uszne wciąż istnieją w specjalistycznych niszach, zdecydowanie najbardziej powszechne modele w dzisiejszych izbach przyjęć i w domach są nieregulowane i zbudowane tak, aby pasowały do ​​„przeciętnej” geometrii palca mężczyzny, czasami dając nieoptymalne odczyty dla wszystkich innych, które mogą być połączone z innymi błędy.

Pomimo tych osiągnięć, gdy rynek komputerów osobistych eksplodował w latach 80., firma Hewlett-Packard zmieniła kierunek i wycofała się ze sprzętu medycznego na krótko przed wypuszczeniem długo planowanej miniaturowej wersji swojego oksymetru. Ale Kryger nadal opisuje swoje większe urządzenie jako „najlepszy oksymetr, jaki kiedykolwiek powstał”. Publikacje jego laboratorium z tamtych czasów pokazują, że pulsoksymetry HP były pod wieloma względami dokładniejsze niż pulsoksymetry, które wkrótce pojawiły się na ich miejscu. W badaniach klinicznych określano je mianem nieinwazyjnego „złotego standardu”, według którego testowano wczesne pulsoksymetry, ponieważ odczyty oksymetru Hewlett-Packarda bardziej odpowiadały inwazyjnym badaniom gazometrii krwi tętniczej.

Jak boleśnie przypomniała nam pandemia, konsekwencje takich nieścisłości mogą być druzgocące. Ponieważ dzisiejsze pulsoksymetry szpitalne nie mają możliwości personalizacji, mogą nieumyślnie przekazywać błędne dane nie tylko lekarzom, ale także innym maszynom. Liczby pulsoksymetrów dostarczają kluczowych danych wejściowych do szeregu systemów obliczeniowych, w tym algorytmów prowadzących selekcję na OIT i niektórych zwrotów ubezpieczenia. Są one również oparte na algorytmach pętli zamkniętej z wieloma respiratorami — a gdy są zasilane danymi wejściowymi obarczonymi błędami, takie urządzenia mogą nie być w stanie tak skutecznie optymalizować. Prowadzenie tych rozmów jest teraz kluczowe: w ramach rosnącej roli sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej opracowywana jest szeroka gama nieinwazyjnych czujników, których modelem jest pulsoksymetr. Niektóre, jak niektóre czujniki optyczne do wykrywania sepsy lub stężenia glukozy we krwi, mogą już znajdować się w lokalnym szpitalu lub w domu. Bez opieki nadchodząca generacja optycznych czujników koloru mogłaby z łatwością odtworzyć boleśnie nierówne błędy, z których pulsoksymetria jest obecnie znana w wielu innych dziedzinach medycyny.

Mamy tendencję do Załóżmy, że technologia będzie się rozwijać z pewnego rodzaju liniowym postępem, a przydatne funkcje lub kluczowe pytania zostaną wbudowane w przyszłe modele. Historia urządzeń często pisze się później, tak jakby zawsze tak było – że alternatywne podejścia nie odniosły sukcesu, ponieważ były gorsze. Ale jak każda historia, warto zapytać, kto ją napisał, a co pominięto.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook