GryNowości

Dlaczego jesteśmy tak podatni na oszustwa na Instagramie

Przeprowadziłam się do LA w środku pandemii i umeblowałam swoje mieszkanie prawie wyłącznie z Facebook Marketplace, luksusowego ogrodu z dobrami budżetowymi, który wykorzystuje wszystkie moje słabe strony: oferty, zakupy online, targowanie się z nieznajomymi w internecie.

Jedną z pierwszych rzeczy, które kupiłem, był stół i cztery krzesła, które według moich standardów nie były tanie (225 USD!), Ale wyglądały wyjątkowo w porównaniu z niezliczonymi ofertami IKEA.

Kiedy jednak poszedłem go odebrać, było to jasne był w rzeczywistości oferta IKEA – taka, która została tandetnie ręcznie namalowana przez entuzjastycznego studenta aktorstwa, który mi ją sprzedał. Nie chciałem już go kupować (po co wydawać 225 dolarów na stare meble, które kosztują nowe 120 dolarów?) I prawdopodobnie powinienem był po prostu powiedzieć facetowi, że popełniłem błąd i przeprosić za marnowanie jego czasu, ale zamiast tego gorąco mu podziękowałem i pochwalił go za malowanie.

Byłem okaleczony przez 28 lat socjalizacji, która nauczyła mnie, że lepiej jest oddać wszystkie swoje pieniądze, niż sprawić, by nieznajomy poczuł się nieswojo – co prowadzi mnie do tezy tego artykułu: patriarchat jest ostatecznym oszustwem!

Farba już odpadła i jedno z krzeseł jest zepsute, ale szczerze szanuję jego pośpiech. Może nie był prawdziwym oszustem, ale z pewnością znał swoją publiczność, co jest ważne dla każdego oszusta (i nawiasem mówiąc, każdego studenta aktorstwa). Prawdopodobnie za kilka miesięcy odsprzedam go na Facebooku Marketplace, najlepiej komuś uwięzionemu w więzieniu uprzejmości, które sam stworzył.

Jak to się ma do Instagrama? W ciągu ostatnich kilku lat oszuści naciągali konsumentów na przynętę, wykorzystując reklamy na Instagramie do sprzedaży ubrań, akcesoriów i artykułów gospodarstwa domowego. Produkty wyglądają ładnie w Internecie, ale po dotarciu często są podróbkami niskiej jakości. Gdy klienci narzekają, firmy – wiele z nich ma siedzibę w Chinach – dają im obejście polegające na tym, że „nigdy nie odzyskasz swoich pieniędzy z powodów, na które nie mamy wpływu”.

Po raz pierwszy przeczytałem o tym w narzędziu do śledzenia oszustw Better Business Bureau, który pomimo swojej estetyki do przodu DMV stał się jednym z moich ulubionych miejsc do spędzania czasu podczas kwarantanny. Wpisz „Instagram” w pasku wyszukiwania, a zobaczysz strony i strony skarg osób, które kupiły wprowadzające w błąd produkty na platformie.

Jest skarga od kogoś, kto wydał 400 dolarów na rzadką parę trampek, których nigdy nie otrzymała, inna od kogoś, kto próbował kupić „Recliner Luxury Camp Chair – krzesło kempingowe” i zamiast tego otrzymał „tandetny stołek” i jeden od kogoś ( miejmy nadzieję, że rodzic!), który próbował kupić „odrodzoną, ważoną, życiową laleczkę” i otrzymał „tani produkt, który NIC nie przypomina tego opisanego” i przybył „bardzo długo poza oknem dostawy”.

Moja przyjaciółka Jessamyn doświadczyła tego na własne oczy, kupując parę butów, które widziała w reklamie na Instagramie, tylko po to, by otrzymać buty, które były innego rozmiaru, koloru i materiału niż te pierwotnie reklamowane. Wysłała e-mail do firmy, myśląc, że będzie to łatwe rozwiązanie. Jest to era szybkiej i całodobowej obsługi klienta, w której firmy nieustannie wykorzystują 23-latki, aby przed Bożym Narodzeniem kupić kaszmirowe swetry.

Ale nie wszystkie firmy.

Oto e-mail, który Jessamyn otrzymała po próbie zwrotu butów:

Drogi Konsumencie,

Bardzo nam przykro, że nie jesteś zadowolony z pozycji.

Czy będzie można je podarować jednemu ze swoich znajomych? A może rabat jako sposób na nadrobienie tego?

Jeśli wrócisz, poniesiesz kosztowną opłatę za wysyłkę. Co powiesz na duży kod kuponu lub zwrot w wysokości 40%, aby to zrekompensować?

– Obsługa klienta Missgaki

Ta taktyka – wyjaśniająca, że ​​zwrot przedmiotu będzie zbyt kosztowna, i oferująca w zamian zniżkę – jest powszechna w tego rodzaju oszustwach. Nie jestem pewien, ile osób skorzysta z oferty firmy, ale śmiało sugeruję, że po zdenerwowaniu się na jeden gówniany przedmiot, rozwiązaniem może być zdobycie innego.

Jessamyn wyjaśniła, że ​​nie chce zniżki, chce pełnego zwrotu pieniędzy. Tym razem firma powiedziała:

Drogi Konsumencie,

Bardzo nam przykro, że nie jesteś zadowolony z pozycji.

Jeśli wrócisz, poniesiesz kosztowną opłatę za wysyłkę 20 usd. Czy będzie można podarować go innym w prezencie? A co powiesz na duży kod kuponu lub częściowy zwrot 20% jako sposób na zrekompensowanie tego?

Tylko sugestia, jeśli wolisz wrócić, przejdziemy do kolejnego kroku.

Nie mogę się doczekać twojej odpowiedzi.

Z poważaniem,

MJH

Trwało to przez chwilę, a Jessamyn wyjaśniła, że ​​tak, chciała zwrotu pieniędzy, a firma uprzejmie zapytała, czy zamiast tego rozważyłaby zniżkę. Czytanie łańcucha e-maili przypomina odsłuchiwanie automatycznej wiadomości głosowej, która utknęła w niekończącej się pętli.

Po wysłaniu 30 e-maili zawierających obok siebie zdjęcia butów z reklamy i butów, które otrzymała, odzyskała 40 dolarów – czyli około połowy tego, co pierwotnie wydała. Firma zastosowała również 20-procentową zniżkę na kolejny zakup.

W jakim stopniu narusza to Wytyczne dla społeczności Instagrama? Trudno powiedzieć. Na platformie obowiązują zasady dotyczące aukcji, które fałszywie przedstawiają sprzedawane produkty, ale nie jest jasne, jak różni się przedmiot od oryginalnego zdjęcia, aby można go było uznać za wprowadzające w błąd. (Firma zakazuje również reklam, które pokazują „osobę w zbyt ciasnych ubraniach” lub sprzedają ludzką krew, ale to historia na inny dzień).

Nawet jeśli sprzedawca naruszy zasady Instagrama, firma nie zrobi nic poza usunięciem danej reklamy i prawdopodobnie zamknięciem konta. Gdy to zrobisz, oszustowi dość łatwo jest utworzyć nowy profil i spróbować ponownie.

Poproszony o komentarz rzecznik firmy powiedział: „Chcemy, aby wszyscy na Instagramie mieli pozytywne wrażenia z reklam. Podrabianie towarów i oszukańcza działalność szkodzi całej naszej społeczności i nie ma dla nich miejsca na Instagramie ”.

W istocie oszustwo działa poprzez wykorzystywanie naszego własnego konsumpcjonizmu – idei, że wszystko, czego chcemy, powinno być łatwo dostępne, tanie i dostarczone w ciągu kilku dni. Reklamy pojawiają się obok zdjęć znajomych i celebrytów, nadając im aurę autentyczności, której mogą nie mieć na innych platformach. Widzimy coś, czego chcemy, klikamy. Zanim zdamy sobie sprawę, że powinniśmy byli przeprowadzić więcej badań, jest już za późno.

Prawdą jest również, że oszuści stają się coraz bardziej wyrafinowani. Ukrywają swoją tożsamość za pośrednictwem mediów społecznościowych i używają metod płatności, które są trudne do śledzenia. Platformy takie jak Instagram ewoluują i zmieniają zachowania konsumentów, a oszuści dostosowują się i znajdują nowe sposoby na zdobycie zaufania ludzi. To gra w kotka i myszkę bez wyraźnego końca. Jeśli jednak zwrócimy uwagę, może to powiedzieć nam więcej o nas niż o oszustach.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook