Nauka

Farmy Northern uwalniają ogromne ilości dwutlenku węgla

Ogromne połacie torf rozciąga się na dalekiej północy naszej planety, nagromadzony materiał organiczny, który jest zbyt mokry, by się rozłożyć. Chociaż torfowiska stanowią zaledwie 3% całkowitej powierzchni lądowej Ziemi, przechowują one jedną trzecią ziemskiego węgla. Martwili też klimatologów: gdy Arktyka się ociepla, wysychają i uwalniają ogromne ilości węgla. Ludzie przyspieszają ten proces, osuszając torfowiska i przekształcając je w pola uprawne, uwalniając jeszcze więcej gazów cieplarnianych.

W ostatnim artykule w czasopiśmie Postępy w nauce, naukowcy podają ogromną liczbę informacji na temat wpływu rolnictwa na te obszary na klimat: Modelując historyczne użytkowanie gruntów, obliczyli, że w latach 1750–2010 uprawiane torfowiska północne uwolniły 40 miliardów ton węgla.

„Kiedy torfowisko wysycha – tj. ludzie kopią rowy melioracyjne, aby obniżyć poziom wody torfowiska, aby nadawał się do uprawy roślin – gleba torfowa jest napowietrzana, a tlenowy rozkład mikrobiologiczny materii organicznej, która potrzebuje tlenu, zostaje wzmocniony, a zatem w wyniku uwalniania dwutlenku węgla z torfu do atmosfery” – napisał w e-mailu do WIRED główny autor Chunjing Qiu z francuskiego Laboratorium Nauk o Klimatu i Środowisku oraz Uniwersytetu Paris-Saclay. Każdy nowy materiał roślinny, który tam rośnie i umiera, szybko się rozpadnie, uwalniając węgiel, ponieważ nie ma wystarczającej ilości wody, aby spowolnić przetwarzanie materiału organicznego w CO2.

Tradycyjnie klimatolodzy skupiali się na tym, ile węgla możemy tracić w wyniku wylesiania, ale rzadko badali skutki przekształcania torfowisk w pola. „Nie zawsze robiliśmy dobrą robotę, aby naprawdę uwzględnić, ile dwutlenku węgla może zostać utracone z powodu gleba – mówi badaczka gleby Maria Strack, która bada torfowiska na Uniwersytecie Waterloo, ale nie była zaangażowana w badania. „Szczególnie, gdy przekształcamy torfowiska w grunty uprawne, wielkość tych zasobów organicznych w glebie jest tak duża, że ​​być może naprawdę nie docenialiśmy wkładu strat węgla w glebie w nasze emisje gazów cieplarnianych”.

Ludzkość zmienia zatem krytyczny pochłaniacz dwutlenku węgla w źródło emisji. Istnieją oczywiście czynniki społeczne stojące za tą konwersją: ponieważ populacja nadal rośnie, narody muszą wyżywić więcej ludzi tą samą ilością ziemi. Z ekonomicznego punktu widzenia ma sens, aby rolnicy przekształcali niegdyś podmokłe obszary w pola uprawne. „Tworzy ona dość żyzną glebę, ale jednocześnie tracisz swój węgiel” – mówi biogeochemik Chris Evans z brytyjskiego Centrum Ekologii i Hydrologii, który nie był zaangażowany w prace nad nowym artykułem. „Ponieważ tak wiele dwutlenku węgla jest tracone z niektórych z tych krajobrazów, tak naprawdę są one rodzajem pustej jednostki magazynującej dwutlenek węgla”.

Procesy rolnicze tylko przyspieszają tę stratę. Uprawa wyschniętego torfu umożliwia penetrację większej ilości tlenu, co dodatkowo zachęca do przetwarzania materiału organicznego w CO2. Odpowiedzialne drobnoustroje rozmnażają się jeszcze bardziej, jeśli rolnicy dodadzą nawozy, które zapewnią im dodatkowe składniki odżywcze. Na zdrowym, wilgotnym torfowisku materiał roślinny, który wytwarza, powinien się trzymać, a po śmierci powinien zostać ponownie włączony do podmokłej gleby, gdzie węgiel będzie uwięziony przez być może tysiące lat. Ale na farmie plony, które produkuje ziemia, są wyrywane z ziemi i zabierane na sprzedaż.

Rolnicy pracujący na aktywnie uprawianych torfowiskach będą je nawadniać, utrzymując glebę przynajmniej na tyle wilgotną, aby rośliny mogły rosnąć. Ale jeśli ziemia zostanie później opuszczona i całkowicie wyschnie, stanie się nikczemnym paliwem dla pożarów. Ponieważ torf jest skoncentrowanym węglem, łatwo się pali – ale nie tak, jak masywne pożary, które można zobaczyć w Kalifornii czy Australii. Zamiast wytwarzać płomienie, torf tli się, płonąc głębiej pod ziemią i przesuwając się w poprzek krajobrazu. Pożary torfu są tak uporczywe, że potrafią przetrwać pod ziemią zimę, gdy pada śnieg, tylko po to, by na wiosnę rozmrozić krajobraz. Dlatego naukowcy nazywają je pożarami zombie. Mogą uwolnić 100 razy więcej węgla niż pożar na powierzchni ziemi.

Obraz może zawierać: Wszechświat, Przestrzeń, Astronomia, Przestrzeń kosmiczna, Planeta, Noc, Na zewnątrz, Księżyc i Natura

Przewodnik WIRED dotyczący zmian klimatu

Świat się ociepla, pogoda się pogarsza. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o tym, co ludzie mogą zrobić, aby powstrzymać niszczenie planety.

Natura sama wysycha również torfowiska, ponieważ północne ziemie gwałtownie się ocieplają. Arktyka jako całość zazieleniła się, ponieważ gatunki roślin wędrują na północ z powodu zmian klimatycznych. Wyższe temperatury oznaczają, że burze z piorunami stają się coraz częstsze, dostarczając iskry do rozpalania ogromnych pożarów torfu: do roku 2100 uderzenia piorunów na dalekiej północy mogą się podwoić.

Niezwykle ważne jest zatem odtworzenie torfowisk, które wcześniej uprawiali rolnicy. „Nie tylko zmniejszysz emisje z utleniania, ale także zmniejszysz ryzyko pożaru”, mówi Strack.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook