Nowości

Google ponownie odkrywa RSS: testuje nową funkcję „obserwowania” witryn w przeglądarce Chrome na Androida

Google testuje nową funkcję swojej przeglądarki Chrome w systemie Android, która umożliwia użytkownikom „śledzenie” witryn w celu tworzenia aktualizowanej listy nowych treści, które publikują. Ta funkcja jest oparta na RSS, otwartym standardzie internetowym, który w przeszłości był podstawą wielu popularnych narzędzi do agregacji w sieci. Obejmuje to własny, bardzo ukochany (i obecnie nieistniejący) Czytnik Google.

Test jest na małą skalę: poniższe witryny będą dostępne tylko dla niektórych amerykańskich użytkowników Chrome Canary (najnowszej wersji Chrome, która zapewnia entuzjastom dostęp do funkcji beta). Użytkownicy będą mogli obserwować witryny z menu przeglądarki, a aktualizacje będą gromadzone w kanale informacyjnym opartym na karcie, który jest wyświetlany, gdy użytkownicy otwierają nową kartę. Nie jest jasne, czy ten kanał jest całkowicie zależny od witryn obsługujących RSS, czy też Google sam uzupełni luki.

Chociaż jest to tylko wczesny test, niemniej jednak jest to ekscytujące dla pewnego rodzaju użytkowników sieci, którzy tęsknią za czasami świetności RSS (i, co za tym idzie, za trybem wyszukiwania i dystrybucji Internetu, który wyblakł wiele lat temu). Zasadniczo RSS umożliwia użytkownikom utrzymywanie spersonalizowanego źródła nowych treści z ulubionych witryn, blogów i podcastów. I chociaż narzędzia wykorzystujące te źródła były przez krótki czas bardzo popularne, zostały one zaćmione z wielu powodów.

Dokładny powód, dla którego RSS stracił na znaczeniu, jest skomplikowany. (Oto historia z Wice i jeden z TechCrunch to pomaga wyjaśnić.) Ale niezależnie od ostatecznej przyczyny, wielu postrzega jego upadek jako punkt zwrotny dla sieci: moment, w którym zdecentralizowane, chronologiczne kanały zostały zastąpione przez algorytmy oparte na zaangażowaniu gigantów mediów społecznościowych.

Zasoby Czytnika Google

Beztroskie dni 2013: rok śmierci czytelnika Google.
Obraz: The Verge

Ponieważ pojawienie się Facebooka, Twittera i tym podobnych miało tak wiele ewidentnie złych skutków (dezinformacja! Mistyfikacje! Naziści!), Wielu z tęsknotą patrzy wstecz na RSS jako rodzaj złotego wieku dla sieci, która zawiodła z powodu nadmiaru szlachetności i deficyt przebiegłości. „Gdyby tylko RSS rozkwitł!” Mówią. „Można było uniknąć całej tej złośliwości”. Być może. Jasne jest, że Google reaguje na zapotrzebowanie na nowe (czytaj: stare) sposoby korzystania z sieci.

„Słyszeliśmy to głośno i wyraźnie: w otwartej sieci brakuje odkryć i dystrybucji, a RSS nie jest„ przyjazny konsumentom ”, tweetował Szef Google ds. Relacji z twórcami stron internetowych, Paul Bakaus. „Dzisiaj ogłaszamy nowy, eksperymentalny sposób, oparty na technologii RSS, umożliwiający śledzenie twórców jednym kliknięciem”.

Nikt nie wie, co dzieje się później. Czy Google będzie postępować zgodnie z funkcjami obsługiwanymi przez RSS i udostępniać je wszystkim użytkownikom Chrome? A może znudzi mu się produkt, który nie jest integralną częścią jego wyników finansowych? (Tak jak w przypadku Czytnika Google). Bakaus przynajmniej sugeruje, że nadejdzie więcej. „To dopiero początek większej eksploracji i aby to zrobić dobrze, potrzebujemy waszej opinii” – powiedział tweetował. „Zadzwoń do nas za pośrednictwem @WebCreators, aby poinformować nas, co musimy dla Ciebie stworzyć. Jestem tym bardzo podekscytowany! ”



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook