FotoNowości

Google wciąż dodaje funkcje Pixela, o których twierdzi, że nie potrzebowało: edycja 2020

Tegoroczny Pixel 5 zawiera dwa tylne aparaty; 12,2-megapikselowy czujnik główny i 16-megapikselowy ultraszerokokątny z polem widzenia 107 stopni. Google wybrał konfigurację podobną do najnowszych urządzeń Samsunga i Apple, które w telefonach z dwoma aparatami, takich jak Galaxy A51 i iPhone 11, nadały priorytet ultraszerokim kamerom w porównaniu z teleobiektywami.

Ale zabawną rzeczą w decyzji Google jest to, że jest ona sprzeczna z tym, co firma powiedziała zaledwie rok temu podczas premiery Pixela 4. „Chociaż szerokokątne może być zabawne, uważamy, że teleobiektyw jest ważniejszy” – powiedział Marc Levoy z Google Research na scenie w październiku zeszłego roku, podczas promocji teleobiektywu Pixel 4.

Ale wiele się zmieniło w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Levoy odszedł z Google, Pixel 4 został wycofany po zaledwie 10 miesiącach i wydaje się, że Google myśli teraz o ultraszerokim obiektywie jest w końcu ważniejsze niż teleobiektyw.

Jak napisałem w zeszłym roku, Google ma zwyczaj omawiać funkcje, które pojawiają się w jego następnym telefonie. Dumnie chwalił się, że pierwszy Pixel zawierał gniazdo słuchawkowe 3,5 mm w tym samym roku, w którym Apple porzucił port. Pixel 2 został następnie dostarczony bez gniazda słuchawkowego. Kiedy Pixel 3 został uruchomiony, menedżer produktu Google nazwał drugi obiektyw aparatu „niepotrzebnym” ze względu na funkcje oprogramowania aparatu. Pixel 4 miał następnie dwie kamery. A teraz, wraz z Pixel 5, przeszedł na oferowanie ultraszerokiego aparatu zamiast „ważniejszego” obiektywu, który oferował w zeszłym roku.

Jeśli zamierzasz dołączyć tylko dwie kamery ze względu na koszty, sparowanie głównego czujnika z aparatem ultraszerokokątnym ma sens. Funkcja oprogramowania Super Res Zoom firmy Google może oferować niektóre zalety teleobiektywu bez specjalnego sprzętu, ale nie ma udawania dodatkowego pola widzenia, jakie oferuje aparat ultraszerokokątny.

Jak napisał dzisiaj mój kolega Sam Byford, pomijając oba obiektywy ultraszerokokątne i teleobiektywy w układzie trzech aparatów, kombinacja dwóch aparatów jest prawdopodobnie ogólnie właściwym wyborem. To po prostu zabawne, że stało się to rok po tym, jak Google usprawiedliwił zrobienie czegoś dokładnie odwrotnego i wybrał zamiast tego teleobiektyw.

Google nie jest jedyną firmą, która zmienia kurs w ten sposób. Przez lata firma Apple bagatelizowała liczne trendy, takie jak NFC, ładowanie bezprzewodowe i „phablety” o rozmiarze plus, tylko po to, aby uwzględnić je w przyszłych urządzeniach. Samsung również naśmiewał się z Apple za to, że porzucił gniazdo słuchawkowe w marketingu Note 9, tylko po to, aby zrobić to samo rok później z Note 10.

W czasach Pixela 3 Google twierdził, że dodatkowe aparaty są „niepotrzebne”.
: James Bareham / The Verge

Cechą szczególną Google jest nie tylko liczba cofnięć, ale także szybkość, z jaką to się dzieje. Po tym, jak Phil Schiller z Apple rozmawiał o NFC i ładowaniu bezprzewodowym w 2012 roku, minęły lata, zanim firma przyjęła NFC wraz z premierą iPhone’a 6 w 2015 roku i ładowaniem bezprzewodowym, debiutując na iPhone’ie 8 w 2017 roku. Google tymczasem wielokrotnie zmieniał kurs każdego roku.

Do pewnego stopnia te pozorne zmiany w sercu są nieodłączną częścią współczesnego marketingu. Żaden dyrektor nie stanie na scenie i nie przyzna, że ​​telefon nie ma nowej, gorącej funkcji, ponieważ firma nie doceniła trendu na etapach planowania kilka miesięcy temu. Rynek telefonów nieustannie się zmienia, a funkcje, które wydawały się zbyt drogie lub niepotrzebne na początku rozwoju, mogą okazać się niezbędne za wszelką cenę na późniejszych etapach cyklu życia produktu. Ale wtedy jest już za późno.

Nowe technologie również potrzebują szansy na dojrzewanie. Kiedy Apple powiedział, że nie musi dodawać NFC ani ładowania bezprzewodowego, obie technologie były w powijakach. Obecnie płatności mobilne NFC są akceptowane w większości dużych sprzedawców detalicznych, a bezprzewodowe ładowarki można znaleźć w popularnych sklepach, takich jak Starbucks. Microsoft mógł mieć moment, kiedy powiedział, że USB-C nie jest gotowy na główny nurt w 2017 roku, ale dwa lata później sytuacja się zmieniła.

W zeszłym roku zażartowałem, że szturchnięcie Google’a na temat aparatów ultrawide oznaczało, że prawie na pewno pojawią się w tegorocznych Pixels. Teraz Google daje sobie trochę miejsca na swoje następne urządzenie, wykorzystując tańszą cenę Pixela 5 w wysokości 699 USD, aby uzasadnić swoje wybory, zamiast twierdzić, że brakujące funkcje są niepotrzebne lub gorsze.

„To, czego świat obecnie nie potrzebuje, to kolejny telefon za 1000 dolarów” – powiedział małej grupie reporterów po wczorajszych zapowiedziach szef sprzętu Google, Rick Osterloh. Pixel 5 nie ma chipa radarowego Soli Pixel 4, nie ma odblokowania twarzy i wykorzystuje zamontowany z tyłu, a nie wbudowany czujnik odcisków palców.

Osterloh twierdzi, że niektóre z tych funkcji, takie jak Soli i Motion Sense, powrócą w przyszłych urządzeniach, a inne, takie jak czytnik linii papilarnych na wyświetlaczu, mogą pojawić się, gdy technologia dojrzeje. Ostatecznie Google nie stara się stworzyć najbardziej funkcjonalnego urządzenia, stara się stworzyć najlepszy telefon za mniej niż 700 USD.

Niższa cena Pixela 5 oznacza, że ​​Google musiał dokonać pewnych kompromisów i łatwo jest wskazać brakujące funkcje. Ale Google otwarcie mówi, dlaczego dokonał takich wyborów. Jeśli to sprawia, że ​​jest to tańszy telefon, który zawiera funkcje, których większość ludzi faktycznie potrzebuje, to kogo to obchodzi?

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook