GryMediaNowości

Jak powstrzymać rozprzestrzenianie się dezinformacji, zanim jeszcze zostaną udostępnione

Dzięki crowdsourcingowi z grupy 1128 użytkowników badacze byli w stanie podzielić grupy tak małe, jak 10 osób online, co pozwoliło precyzyjnie określić, czy artykuł był fałszywy, a także profesjonalni weryfikatorzy faktów. Uzupełniony algorytmami, taki system mógłby być wyszkolony do identyfikowania fałszywych wiadomości z szybkością i skalą, w jakiej się rozprzestrzeniają.

Co więcej, udostępnianie tych metod weryfikacji na zasadzie otwartego źródła, tak aby były audytowalne i wystarczająco przejrzyste, aby można je było łatwo zrozumieć, może pomóc złagodzić roszczenia dotyczące uprzedzeń i cenzury. Wczesną próbę tego można zobaczyć na Twitterze Zegarek ptaków, który wykorzystuje społeczność do oznaczania tweetów zawierających dezinformację; system jest nowy i niedoskonały, i oczywiście istnieją sposoby, w jakie można w niego grać (problem w przypadku każdego systemu weryfikacji), ale jest to ważna pierwsza próba.

Ale kto ustala prawdę?

Każda z tych trzech interwencji wymaga kogoś, gdzieś, aby zdecydować, co jest prawdą lub co jest wysokiej jakości. Ta „podstawowa” prawda jest kluczowym elementem układanki, ale jest to coraz trudniejszy pomysł do rozwiązania.

Kontrolowanie narracji zawsze będzie sporne, a każdy system, który próbuje naprawić dezinformację, będzie atakowany ze względu na stronniczość. Rzeczywiście, skrajne stronniczość jest bezpośrednio związana z dzieleniem się fałszywymi wiadomościami. Media społecznościowe wydają się być szczególnie skuteczne w wyznaczaniu partyzanckich linii bojowych wokół coraz większej liczby spraw, nawet jeśli nie są one z natury stronnicze.

Ale to jest nowa manifestacja odwiecznego problemu: Jak weryfikujemy wiedzę? Jak możemy to zrobić wystarczająco szybko, aby być wiarygodnym? Komu ufamy w społeczeństwie, jeśli chodzi o ustalanie prawdy? Tutaj wkraczamy na trudne epistemologiczne terytorium, ale takie, które ma precedens.

SUBSKRYBUJ

Zasubskrybuj WIRED i bądź mądry dzięki większej liczbie ulubionych autorów pomysłów.

Przyjrzyjmy się innym usługom, których regularnie używamy do weryfikacji faktów – niedoskonałych, ale potężnych systemów, na których polegamy. Google i Wikipedia wypracowały sobie reputację dzięki skutecznemu pomaganiu ludziom w znajdowaniu dokładnych informacji. Generalnie im ufamy, ponieważ mają wbudowane systemy weryfikacji i zaopatrzenia w swoje projekty.

Bezproblemowy projekt obecnej sieci społecznościowej podważył konieczny warunek wstępny demokratycznego funkcjonowania: wspólne prawdy.

W naszych trzech rekomendacjach ukryte jest zaufanie i wiara w podstawowy dziennikarski proces weryfikacji. Dziennikarstwo jest dalekie od doskonałości. Oczywiście New York Times źle to rozumie. Podobnie jak wszystkie media zmagają się z wybiórczą interpretacją wydarzeń, a także z redakcyjnym wpływem na ton i brzmienie opowieści. Jednak nieodłączną wartością zweryfikowanych informacji jest krytyczna infrastruktura, która została podważona przez media społecznościowe. Posty społecznościowe nie są artykułami z wiadomościami, nawet jeśli przypominają je w naszych kanałach informacyjnych. Weryfikacja nowych informacji jest kluczową częścią każdej funkcjonującej demokracji i musimy odtworzyć tarcia, które poprzednio wywołał proces dziennikarski.

Na horyzoncie pojawiają się nowe technologie, które umożliwią zarówno decentralizację, jak i pełne szyfrowanie mediów społecznościowych – odporne na jakiekolwiek umiar. W miarę jak te nowe narzędzia osiągną skalę, plotki o wirusach staną się jeszcze trudniejsze do obalenia, a problem błędnych i dezinformacyjnych dostaw tylko się pogorszy. Powinniśmy zastanowić się, jak te narzędzia mogą zostać zaprojektowane, aby zrównoważyć przepływ dokładnych informacji już teraz, zanim stracimy naszą zdolność do tego.

Ta odpowiedzialność przynajmniej częściowo spoczywa na naszych barkach jako jednostek. Musimy być czujni, jeśli chodzi o identyfikację niedokładnych i znalezienie ugruntowanych, renomowanych źródeł wiedzy – zarówno akademickiej, jak i dziennikarskiej. Zbyt duży instytucjonalny sceptycyzm jest toksyczny dla naszej wspólnej rzeczywistości. Możemy podwoić nasze wysiłki, aby wspólnie znaleźć sposoby uważnego i współczującego pozyskiwania prawdy. Jednak platformy mogą pomagać i muszą pomagać w dostosowywaniu projektu naszych wspólnych przestrzeni do weryfikowalnych faktów.

Wizualizacje danych autorstwa Tobii Rose-Stockwell


Więcej świetnych historii WIRED

  • 📩 Najnowsze informacje o technologii, nauce i nie tylko: otrzymuj nasze biuletyny!
  • Genetyczna klątwa, przestraszona mama i dążenie do „naprawy” embrionów
  • Czarni pracownicy techniczni buntują się przeciwko „teatrowi różnorodności”
  • Jeśli przeszczepisz głowę, czy podąża za tym jej świadomość?
  • Załóż HoloLens i wejdź do sali konferencyjnej AR
  • Dlaczego nie mogę przestać wpatrywać się we własną twarz w Zoomie?
  • 🎮 Gry WIRED: Uzyskaj najnowsze wskazówki, recenzje i nie tylko
  • 💻 Ulepsz swoją grę roboczą dzięki ulubionym laptopom, klawiaturom, alternatywom do pisania i słuchawkom z redukcją szumów naszego zespołu Gear



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook