Różności i nowinki technologia

Jak praca stała się nieuniknioną piekielną dziurą

To prawda, tylko ułamek siły roboczej korzysta obecnie ze Slacka – od kwietnia 2019 r. Około 95 000 firm zapłaciło za jego usługi. Ale wiele innych miejsc pracy korzysta z podobnych programów, zwłaszcza że pandemia wysłała miliony pracowników do domów i spowodowała, że ​​firmy szukały sposobu na ponowne zbliżenie miejsca pracy. W dzisiejszych czasach wpływ Slacka wydaje się nieunikniony: przed Slackiem byli zdalni pracownicy, ale w przeciwieństwie do e-maili, rozmów telefonicznych czy Gchata, Slack jest w stanie cyfrowo odtworzyć miejsce pracy, wraz ze standardami przyzwoitości i uczestnictwa oraz „prezentyzmu, ”Jednak niewypowiedziane. Miał on działać łatwiej, lub przynajmniej bardziej usprawnione, ale podobnie jak wiele taktyk optymalizacji pracy, sprawia, że ​​działają tylko ci, którzy z niego korzystają więcej, i z większym niepokojem.

ZAPISZ SIĘ DZISIAJ

W ten sposób Slack staje się sposobem na LARP – odgrywanie ról na żywo – Twoją pracę. „LARPing your job” został wymyślony przez autora technologii Johna Herrmana, który już w 2015 roku przewidywał, w jaki sposób Slack będzie spieprzył naszą koncepcję pracy: „Slack to miejsce, w którym ludzie żartują i rejestrują swoją obecność; to tutaj omawia się historie, redagowanie i administrowanie zarówno dla samo-usprawiedliwienia, jak i dla zakończenia rzeczywiste cele. Praca w aktywnym Slacku … to koszmar produktywności, zwłaszcza jeśli nie nienawidzisz swoich współpracowników. Każdy, kto sugeruje inaczej, jest albo racjonalizujący, albo ma urojenia ”.

Ponieważ coraz więcej pracy staje się odległa, wielu z nas myśli o tym: Jak pokazać, że jesteśmy „w biurze”, kiedy jesteśmy w dresach na kanapie? Robię to, upuszczając linki do artykułów (aby pokazać, że czytam), komentując linki innych osób (aby pokazać, że czytam Slack) i uczestnicząc w rozmowach (aby pokazać, że jestem zaangażowany). Pracuję bardzo ciężko, aby produkować dowód że ciągle pracuję zamiast… cóż, faktycznie pracuję.

Moi redaktorzy powiedzieliby, że nie ma potrzeby kompulsywnego występowania na Slacku. Ale co by powiedzieli, gdybym w ogóle nie używał Slacka? Ludzie, którzy wykonują „pracę opartą na wiedzy” – której produkty są często nieuchwytne, jak pomysły na stronie – często zmagają się z poczuciem, że niewiele jest do pokazania przez godziny, które spędzamy siedząc przed naszymi komputerami. A przymus jest wzmożony w przypadku tych z nas, którzy pracowali, szukali pracy lub zostali zwolnieni podczas recesji po 2008 roku: Desperacko chcemy pokazać, że jesteśmy godni pracy najemnej i chętni do demonstrowania, szczególnie w tej gospodarce , ile pracy i zaangażowania jesteśmy gotowi przeznaczyć w zamian za zatrudnienie w pełnym wymiarze godzin i ubezpieczenie zdrowotne.

Ten sposób myślenia może być urojeniem: tak, oczywiście, menedżerowie myślą o tym, ile pracy wykonujemy, ale tylko najgorsi z nich odliczają godziny, przez które zielona kropka „aktywny” wyświetla się obok Twojego nazwiska na Slacku. A większość naszych współpracowników jest zbyt zmartwiona LARP-owaniem własnej pracy, aby martwić się o to, ile LARP-ujesz swoją.

Innymi słowy, występujemy głównie dla siebie. Uzasadniając my sami że zasługujemy na naszą pracę. W gruncie rzeczy jest to przejaw ogólnego niedoceniania własnej pracy: wielu z nas nadal porusza się po miejscu pracy, jakby otrzymując wynagrodzenie za tworzenie wiedzy, oznacza to, że coś nam uszło na sucho i musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby nikt zdaje sobie sprawę, że popełnili ogromny błąd. Nic dziwnego, że spędzamy tyle czasu, próbując przekazać, jak ciężko pracujemy.

Będę szczery: Kiedy próbowałem napisać te ostatnie trzy akapity, płaciłem rachunek z karty kredytowej, czytałem najświeższe wiadomości i zastanawiałem się, jak przenieść rejestrację mikroczipa mojego nowego szczeniaka na moje imię. Wszystko – szczególnie pisanie tego – trwało znacznie dłużej, niż powinno. I nic z tego nie było dobre, satysfakcjonujące ani oczyszczające.

Ale taka jest rzeczywistość życia w Internecie: muszę być niesamowicie produktywnym pisarzem i bądź zabawny na Slacku i zamieszczaj dobre linki na Twitterze i utrzymuj dom w czystości i ugotuj nowy, zabawny przepis z Pinteresta i śledź moje ćwiczenia na MapMyRun i napisz do moich przyjaciół, aby zadawali pytania dotyczące ich dorastających dzieci i zgłoś się do mojej mamy i uprawiać pomidory na podwórku i ciesz się Montaną i Instagram sobie cieszę Montana i prysznic i załóż urocze ubrania na 30-minutową rozmowę wideo ze współpracownikami i i i i.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook