Różności i nowinki technologia

Jak to jest wyglądać jak biały tata na proteście

W przypadku tego utworu Skraj Współtwórca Sarah Jeong rozmawiał z 35-letnim białym mężczyzną, który regularnie uczestniczy w protestach w Portland w stanie Oregon, aby dowiedzieć się, jak tam dla niego jest. Oto jego doświadczenie, jego własnymi słowami. Ten wywiad został zredagowany ze względu na długość i przejrzystość.

Jestem 35-letnim, białym, lekko łysiejącym mężczyzną mieszkającym w Portland w stanie Oregon. Nie wiem, jak opisać swoje ciało, nie brzmiąc jak dupek, ale w skrócie: jestem weteranem walki w Iraku z postawą, która pasuje do mojego pochodzenia. Stoję prosto. Mój tors wygląda całkiem solidnie. Wydaje mi się, że wyglądam jak policjant. Ale bez brzucha. Jestem biały. Jestem bardzo, bardzo wyraźnie biała.

Już we wczesnych latach trzydziestych zacząłem zauważać, że w przestrzeni fizycznej jestem traktowany inaczej. To ma coś wspólnego z dad-domem. Nie jestem tatą, ale jestem wprost w tym demo, co jest czymś, co powoduje zwarcia w mózgach ludzi. Aby było jasne, bańka, po której chodzę, pochodzi z dwóch powiązanych, ale różnych źródeł. Czytam jak biały ojciec, a także czytam jak – jak autorytet. Kogoś, kto mówi językiem autorytetu i wie, jak go nosić na co dzień. To chyba kolejny sposób na powiedzenie, że wyglądam jak policjant.

Na początku czerwca zacząłem chodzić na niektóre protesty tutaj w Portland. Jednym z nich był atak na Burnside Bridge, który zamienił się w marsz na Justice Center [a county building in the middle of downtown that includes courts and a detention center]. W tym miejscu wzniesiono ogrodzenie. Święty płot.

Tłum protestujących gromadzi się wokół nowo wzmocnionego płotu przed budynkiem sądu im. Marka O. Hatfielda w USA 22 lipca 2020 r. W Portland w stanie Oregon.
: Nathan Howard / Getty Images

[Jeong: Many of the early protests in Portland became focused on a relatively flimsy fence erected in front of the Justice Center. When the fence was dismantled, the protests against the Portland police deescalated and were dying down. Then federal law enforcement showed up. The federal authorities have since erected their own, much sturdier fence, which has itself predictably become the target of ire.]

Policja ostatecznie rozproszyła tłum. Wokół jeździła policja i furgonetki, a wszędzie biegali przerażeni ludzie. Kiedy opuszczałem ten obszar, policja kilkakrotnie gazowała tłum. Skończyło się na tym, że przeszedłem przez wiele chmur gazu łzawiącego obok dzieci. Niektórzy z nich wyglądali na zbyt młodych, by prowadzić. Płakali, drapali się w oczy i mówili, że nie mogą oddychać. To widok, który będzie mnie prześladował przez długi czas.

Ścigano mnie z dużą grupą wzdłuż ulicy. Ilekroć ludzie odrywali się od dużej grupy, byli albo ścigani, albo sukcesywnie zatrzymywani z powrotem. W pewnym momencie poczułem, że policja nie zwraca na mnie uwagi, więc skręciłem w prawo, gdy tłum nie. Okazuje się, że oni byli uważając, bo trzech lub czterech funkcjonariuszy absolutnie odwróciło się i spojrzało w moim kierunku. Ale oni po prostu nic z tym nie zrobili. Znowu się odwrócili i ścigali resztę tłumu. Nie widziałem, żeby zostawiły ludzi w takim spokoju wcześniej.

Naprawdę nie wiedziałem, co ze sobą zrobić później. Resztę nocy spędziłem spacerując po okolicy, robiąc zdjęcia, co zbliżałoby mnie do policji. Po prostu nigdy się ze mną nie kontaktowali – z wyjątkiem jednego razu, kiedy przejechał obok mnie furgonetka z 10 lub więcej policjantami wiszącymi po bokach. Jeden z nich spojrzał na mnie, podniósł wizjer i powiedział grzecznym tonem „Idź do domu”.

Działo się to w nocy, kiedy byłem świadkiem, jak popychali, bili i brutalnie aresztowali ludzi wokół mnie. Byłem dla nich po prostu niewidzialny.

Nazywam to „bańką”, ponieważ garstka ludzi wokół mnie czasem też skorzysta. Kiedy byłem poza domem w kolejne noce, policja często gnała nas po ulicy. Ustawiałbym się za dziećmi lub ludźmi, którzy wpadają w panikę i po prostu chodzę powoli i spokojnie. Gliny kładły mi pałki na plecach i szły tuż za mną. Po lewej i prawej stronie widziałem, jak ludzie padali na ziemię.

Więc staram się wykorzystać bańkę na dobre. Wydaje mi się, że jeśli zajmuję uwagę policji jako ktoś, kogo muszą traktować z szacunkiem, to przynajmniej przez jakiś czas nie zwracają oni dużo bardziej brutalnej uwagi na innych ludzi.

Mam sprzeczne uczucia co do bańki. Jest w tym kiepska strona, w której czuję się potężna i niewrażliwa, i jest to ekscytujące. Ale czuję się też nieodpowiednia, ponieważ mam tę nietykalność, a wokół mnie są wszyscy ci ludzie, którzy są aresztowani i są zbyt daleko, by bańka mogła ich chronić. To też jest po prostu dezorientujące być traktowanym inaczej niż ludzie wokół mnie. Spójrz, to Portland – tu jest całkiem biało. Ale biali ludzie, którzy są aresztowani, zwykle nie są mężczyznami w średnim wieku. I to nie dlatego, że my też tu nie protestujemy.

Wierzę, że inni mężczyźni, którzy wyglądają jak ja, również doświadczają tej bańki. Myślę, że nie zauważają tego, kiedy to się dzieje. Ale wszyscy zauważamy, kiedy się rozpada. W przypadku kapitana Portlanda zauważyliśmy, że zawiódł go i wszyscy byli zszokowani.

[Jeong: Christopher Thomas, a 52-year-old white Navy veteran, became famous when a video of police hitting him with a baton went viral online. He was dubbed “Captain Portland” because he stood unmoved and upright while police repeatedly struck him and maced him in the face. Thomas’ hand was broken in the encounter.]

Ponad tysiąc protestujących maszeruje obok Sądu Marka O. Hatfielda w ramach trwających protestów przeciwko niesprawiedliwości rasowej i brutalności policji 23 lipca 2020 r. W Portland w stanie Oregon. Czwartkowa noc to 57 dni protestów w Portland po śmierci George’a Floyda w policyjnym areszcie.
: Nathan Howard / Getty Images

Protesty to dość ekstremalne środowisko, w którym bańka staje się wyjątkowo oczywista. Ale już zauważyłem, że ludzie wokół mnie traktują mnie z większym szacunkiem niż jeszcze pięć lat temu. Rok temu byłem w tramwaju tutaj w Portland. Stała starsza kobieta, a siedziała dwójka nastoletnich dzieci. Spojrzałem na nich wymownie i spojrzałem na kobietę. Jeden z nich wyglądał na zaskoczonego, po czym wstał i zaoferował jej swoje miejsce.

Bez względu na to, jaką aurę emanuję w tramwaju – to także sprawia, że ​​policja ignoruje mnie w proteście.

To właśnie komiksy, science fiction i fantasy i całe to gówno maniaków ostrzegały nas – lub ostrzegały mnie – przez całe moje życie. To jest moc, a moce korumpują wpływy. Przejawia się to przez większość czasu w głupiutki sposób – na przykład nakłanianie nastolatków do rezygnacji z miejsc w tramwaju – ale objawia się też w poważnych sytuacjach.

W pewnym sensie przerażające jest wywieranie nadmiernego wpływu na ludzi wokół mnie. W jakimkolwiek stopniu mogę, chcę to wykorzystać, aby pomóc ludziom. Ale jest wystarczająco dużo wyobrażeń o korupcji tego wpływu, że spędzę następne 30, 40 lat na szukaniu w sobie impulsu, by rzucić na siebie ciężar. Pokusa kontrolowania innych zawsze się czai.

Tak naprawdę nie mam tutaj zgrabnego wniosku ani wezwania do działania. Co mam zrobić, poprosić ludzi, aby byli po prostu przyzwoici? Wiem tylko, co ze sobą zrobię iz tą mocą, o którą nie prosiłem. Nie wiem, co mówi moje doświadczenie o świecie lub społeczeństwie ani jak to wszystko musi się zmienić. Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i zrozumie.



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook