Media

Joe Biden jest bardzo offline – i to jest OK

„Każdy okres miał jego wielkich ludzi, a jeśli ich brakuje, wymyśla ich ”. To słowa filozofa Claude Adrien Helvétius. Albo cóż, prawdopodobnie są. Fraza pochodzi od Leona Trockiego, który w swoich wspomnieniach cytował Helvétiusa jako sposób na usunięcie Stalina. Niegrzeczny! Ale też prawda. Wymyślenie własnego kultu wielkości pomagało politykom zdobywać władzę tak długo, jak istnieją politycy. W ostatnich latach, gdy kultura celebrytów powoli pożerała sferę polityczną, stała się decydującym warunkiem wstępnym. Ludzie nie tylko głosują na polityków, oni ich reprezentują. Bałwochwalstwo nabrało tempa, gdy w telewizji zaczęli pojawiać się politycy. Teraz internet pozwala na partycypacyjne, wspólnotowe uwielbienie w czasie rzeczywistym. Zarówno zwycięstwa prezydenckie Baracka Obamy, jak i Donalda Trumpa, przynajmniej częściowo, wynikały z ich umiejętności kultywowania zapalonych fandomów – w szczególności umiejętności zdobywania poparcia w Internecie i korzystania z mediów społecznościowych w celu nawiązania kontaktu z wyborcami.

Podczas prawyborów w 2020 r. Większość popularnych kandydatów Demokratów miała w Internecie głośne, dumne bloki oddolnych fanów. Andrew Yang miał swój #YangGang. Senator Bernie Sanders miał swoich braci, z których wiele było kobietami. Senator Kamala Harris kazała jej dopingować „K-Hive”. Odstający z tych głównych rywali? Były wiceprezes Joe Biden. „Biden nie ma z tym nic istotnego” – mówi Brian Friedberg, starszy badacz w projekcie badawczym ds. Technologii i zmian społecznych w Harvard’s Shorenstein Center. Zamiast tego, Biden miał co New York Times krytyk Amanda Hess określa jako „negatywną energię w internecie”. Nazwałbym to „NCIS energia ”- jak w popularnej, długotrwałej procedurze CBS. W przypadku większości swojej kandydatury Biden, podobnie jak koszule z otwartym kołnierzykiem Marka Harmona, odniósł sukces, pomimo generowania jedynie minimalnego szumu organicznego w Internecie i uwagi ze strony smakoszy w mediach społecznościowych.

„Minimalne” nie oznacza jednak zera. W miarę zbliżania się wyborów wiele liberalnych i skłaniających się ku lewicy cyfrowych organizacji i wpływowych osób zebrało się za Bidenem, tworząc późną falę poparcia online. Rafael Rivero, współzałożyciel Occupy Democrats, stworzył „Ridin ‘With Biden”, najbardziej widoczną stronę memów pro-Biden na Facebooku, na której niektóre posty sięgają milionów. Aktor i pisarz Michael Imperioli, ukochany za rolę Christophera Moltisantiego Soprano, niedawno zaczął używać Instagrama do publikowania fanfiction pro-Biden o Tony Soprano i podziw fikcyjnej rodziny przestępczej DiMeo dla kandydata Demokratów. („Tony obudził się w ostatnich latach” – napisał Imperioli w komentarzach do jednego ze swoich postów.) W międzyczasie kampania Biden współpracuje z agencją marketingową influencerów, aby organizować wywiady cyfrowe z celebrytami, takimi jak Keke Palmer, i zastępuje Wnuki Biden jako surogatki na platformach takich jak Instagram. W jednym z bardziej popularnych wystąpień rozmawiali z Kaią Gerber o Sądzie Najwyższym.

A Biden tak trochę organiczne centra fanów online – obejmują nawet członków pokolenia Z. Rozmawiałem z 16-latkiem na Long Island, który przesiaduje w subreddicie r / JoeBiden tylko dlatego, że gorąco popiera kandydaturę byłego wiceprezydenta. (Chociaż na krótko zmienił lojalność, gdy Pete Buttigieg był w wyścigu.)

Czytaj więcej

Mimo to, nawet przy tym pchnięciu „memetyczna aktywność, którą widziałem wokół Bidena, jest w dużej mierze negatywna” – mówi Friedberg. Na przykład łatwiej jest wyświetlić stronę z memami anty-Biden na Facebooku, niż znaleźć prawdziwe centrum fanów. W międzyczasie 4chan pełznie z intrygami mającymi na celu pokonanie kandydata Demokratów. Jedna z nich polega na zrobieniu zdjęć tak, aby wyglądały, jakby Biden używał Pedobeara jako maskotki, próba połączenia Bidena z teoriami spiskowymi na temat elitarnych demokratów i pedofilii. To jest ponure.

Po części jest to funkcja osobistego związku Bidena z Internetem. Po prostu nie jest tak online, jak jego poprzednicy i konkurenci, ani nie jest tak biegły w Internecie, jak nowa klasa wschodzących gwiazd politycznych, takich jak reprezentantka USA Alexandria Ocasio-Cortez, która jest wyjątkowo utalentowana w retortach na Twitterze. Przedstawia się jako kandydat przejściowy, ale dzięki swojej odległej, milquetoastowej obecności w Internecie – jest niezwykle jasne, że personel kontroluje jego media społecznościowe – Biden jest powrotem do przeszłości, jest mniej natychmiast dostępny i mniej interesuje się internetem jako miejscem połączenia. Były veep i jego brak zagorzałego internetowego fandomu są również bezpośrednim wynikiem jego polityki. Stanowiska Bidena – na przykład jego poparcie dla frackingu – zostały skalibrowane tak, aby przemawiać do jak największej liczby wyborców. To dobra strategia polityczna, ale zraziła także silny ruch postępowy, który jest młody i online.



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook