Różności i nowinki technologia

Kły narwala opowiadają niepokojącą historię

Drugi niepokojący sygnał, który naukowcy znaleźli w kłach, wskazywał na zmieniające się źródła pożywienia wielorybów. Poszukiwali stabilnych izotopów węgla i azotu, pozostałości po diecie narwali, które pozostają w ich kłach. Węgiel ujawnia informacje o środowisku ofiary, na przykład czy żyła ona na otwartym oceanie lub bliżej lądu. Azot mówi ci, jaki jest jego poziom troficzny lub gdzie się znajdował w łańcuchu pokarmowym. „Razem dają wyobrażenie o ogólnej ekologii żerowania tego gatunku” – mówi Desforges.

Podobnie jak w przypadku rtęci, Desforges mógł zmapować, jak ta dieta zmieniała się w czasie. Przed 1990 rokiem wieloryby żerowały na „sympagicznej” zdobyczy związanej z lodowym siedliskiem – dorszem arktycznym i halibutem. Potem ich dieta zaczęła się zmieniać w kierunku bardziej „pelagicznego” lub otwartego oceanu, drapieżnego jak gromadnik, członek rodziny pachnącej. „Nie patrzymy na rzeczywistą zawartość żołądka ofiary ani nic takiego” – mówi Desforges. „Ale zasadniczo argumentujemy, że ten wzorzec czasowy bardzo dobrze pasuje do tego, co wiemy o zasięgu lodu morskiego w Arktyce, która po 1990 roku zaczyna się dość dramatycznie zmniejszać”.

W miarę zmniejszania się lodu morskiego narwale zmieniły swoją dietę. Jednocześnie wzrasta poziom rtęci (Hg).

Dzięki uprzejmości Jean-Pierre Desforges

Może się dziać kilka rzeczy. Gdy lód morski cofa się w Arktyce, ekosystemy poniżej mogą ulegać przetasowaniu, co prowadzi do spadku populacji dorsza arktycznego i halibuta. W takim przypadku narwale musiałyby zwrócić się do polowania na gatunki z otwartego oceanu, aby uzupełnić swój deficyt żywieniowy. Z drugiej strony te populacje dorsza i halibuta niekoniecznie maleją, ale po prostu przesuwają się na północ. A może być tak, że skoro wody Arktyki są cieplejsze, wokół jest więcej gromadników, a narwale nie rezygnują z obfitego posiłku.

Ale jeśli ryba to ryba, dlaczego miałoby to mieć znaczenie, co jedzą narwale, o ile dostają wystarczającą ilość pożywienia? Okazuje się, że nie wszystkie ryby są sobie równe. „Gatunki arktyczne są bardziej pożywne i energooszczędne” – mówi Desforges. Aby przetrwać zimno, ryby muszą nabrać tłuszczu, co oznacza więcej kalorii dla drapieżników, które się nimi żywią, takich jak narwale. „Jeśli przerzucają zdobycz na mniej arktyczne gatunki, może to mieć wpływ na ich zużycie energii” – dodaje Desforges. „Nie wiadomo jeszcze, czy to prawda, ale z pewnością jest to ważne pytanie, które musimy sobie zadać”.

Te zmiany w diecie – które mogą, ale nie muszą być problemem dla narwala – mogą zderzyć się ze wzrostem poziomu rtęci, co problem dla każdego zwierzęcia. Te dwa zagrożenia mogą okazać się bardziej problematyczne w połączeniu niż w pojedynkę. „To trudna część” – mówi Desforges. „Zasadniczo dysponujemy danymi, które sugerują, że sytuacja się zmienia, ale tak naprawdę nie mamy pojęcia, jak to wpływa na tutejsze wieloryby”.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook