Foto

„Kobiety fotografiki uliczne” oddają piękno normalności

Urodzony w Baszkirii od 2017 roku fotograf Gulnara Samoilova stara się wzmocnić pozycję kobiet w fotografii. Zaczęła od małej grupy na Instagramie poświęconej ich pracy, ale wkrótce rozszerzyła swoje działania o stronę internetową, wystawy objazdowe, rezydencję artystów – a teraz jej nowa książka, Kobiety fotografiki uliczne. Opublikowana na początku tego miesiąca książka przedstawia 100 takich fotografów – zarówno amatorów, jak i profesjonalistów – z 31 krajów, w wieku od 20 do 70 lat.

Nie mogło być lepiej zsynchronizowane. Po roku zamknięć i kwarantann przypomina czasy przed Covid-19, kiedy ludzie mogli wyjść na zewnątrz, spotykać się z przyjaciółmi i rodziną oraz swobodnie podróżować. Patrząc teraz na te obrazy, czują się intymnie – retrospekcje do czasów, zanim maski i dystans społeczny były konieczne, aby przetrwać. Idąc po piętach światowego wprowadzenia szczepionek, czują się również jak afirmacja, że ​​nasze poprzednie poczucie normalności jest nadal w zasięgu.

Nawet w bardziej przyziemnych momentach książka Samoilovej prosi czytelników o rozpoznanie wyjątkowych wyzwań, przed którymi stają te kobiety. Fotografia uliczna obejmuje uchwycenie interesujących spotkań publicznych i niuansów narracji. Chociaż każda osoba ma swoje własne, odrębne podejście, każda fotografia uliczna wymaga pewnej odwagi. Fotografowie ci regularnie poruszają się po złożonych interakcjach ze swoimi obiektami, z których niektóre są niewerbalne. Czasami muszą być szybcy i zwinni, innym razem cierpliwi. Ale przede wszystkim niezwykle ważna jest obecność. W czasie, w którym fotograf zdejmuje pokrywkę obiektywu, moment, w którym próbują uchwycić, może zniknąć.

Zamykając Miesiąc Przyszłości Kobiet, WIRED połączyła się z Samoilovą, aby omówić swoją książkę, robić zdjęcia podczas Covid-19 i dlaczego nadal ważne jest podkreślanie pracy kreatywnych kobiet.

Gisele Duprez Dzień dobrych włosów z 2019 roku przedstawia humorystyczne przypadkowe spotkanie dwóch dobrze ubranych psów w dziecięcym wózku z przechodniem.

: Gisele Duprez

Przyszłość bez deskryptora „kobiety”

Być może pewnego dnia kobiety wykonujące wszystkie zawody, w tym fotograficzne, przestaną wiązać płeć z wykonywaną pracą. W tej chwili tak nie jest. Bycie kobietą to zupełnie inne doświadczenie w zależności od tego, gdzie i jak mieszkasz. W niektórych krajach kobiety nadal wymagają od męża zgody na głosowanie lub opuszczenie domu. Nawet tam, gdzie kobiety są równe de iure, nadal istnieją bariery, które uniemożliwiają im wykorzystanie ich talentów. W książce Samoilovej Melissa Breyer wyjaśnia, dlaczego ważne było uwzględnienie deskryptora „kobiety” podczas omawiania fotografów ulicznych. „Pomimo ciągłego wzrostu liczby kobiet na całym świecie sięgających po aparat, kobiety nadal są niedostatecznie reprezentowane w fotografii i innych dziedzinach sztuki. Kiedy kobiety otrzymują platformy do ich pracy artystycznej, często znajduje się to w podkategorii ich płci: „Artystki”, a nie tylko „Artystki” – pisze Breyer. „W wielu artystycznych mediach włączenie tego zastrzeżenia wydaje się protekcjonalne i nieistotne; ocena twórczości artysty złagodzona ich biograficznym pochodzeniem w sposób niespotykany przez ich męskich odpowiedników. Jednak w przypadku fotografów ulicznych uznanie to wydaje się nie tylko konieczne, ale i uroczyste; te obrazy nie powstały w bezpiecznym studiu, ale na ulicach miast i zaułkach wsi na całym świecie, gdzie w przeszłości kobiety nie zawsze mogły robić zdjęcia – i zajmować przestrzeń ”.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook