Różności i nowinki technologia

Lot Chucka Yeagera w 1947 roku zainspirował nasze ponaddźwiękowe ambicje

Legendarny pilot testowy Chuck Yeager – pierwszy człowiek, który przełamał barierę dźwięku i przeżył, by opowiedzieć historię – zmarł w poniedziałek w Los Angeles. Emerytowany generał brygady Sił Powietrznych miał 97 lat.

14 października 1947 roku Yeager wdrapał się do wnętrza neonowo pomarańczowego Bell X-1 za pomocą 10-calowej miotły. Pilot, legendarny już po serii heroicznych walk powietrznych z czasów II wojny światowej, poprzedniej nocy złamał kilka żeber podczas przejażdżki konnej po saloonie ze swoją żoną – potrzebował kija do zamykających się za nim drzwi kokpitu.

Na wysokości 23 000 stóp eksperymentalny samolot w kształcie pocisku, napędzany czterokomorowym silnikiem rakietowym, wypadł z komory bombowej B-29 Superfortress. Yeager latał już wtedy na X-1 przez kilka miesięcy, próbując przyspieszyć lot do większej prędkości. Ale nowa innowacja, dzięki uprzejmości Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, dała mu pewność, że nadszedł czas, aby ponownie wykorzystać swoje szczęście. Poziomy ogon do wszystkich lotów, zwany również stabilizatorem, pozwalał pilotowi kontrolować pochylenie samolotu. To może być ten dzień.

OK, krótka przerwa na naukę. W latach następujących po drugiej wojnie światowej piloci na całym świecie desperacko próbowali przełamać barierę dźwięku, prędkość bliską prędkości dźwięku, podczas której aerodynamika przewraca się do góry nogami. (Prędkość uderzenia od 660 do 760 mil na godzinę przełamie barierę dźwięku, w zależności od warunków atmosferycznych.) Było ciężko. Kiedy coś porusza się w powietrzu z mniejszą prędkością, cząsteczki powietrza mają czas na „unik” obiektu. Ale przyspiesz to – powiedzmy, samolot – a cząsteczki powietrza zbliżą się do siebie, ściskając i zwiększając gęstość powietrza w nosie samolotu. To wtedy robi się trochę strasznie. Fale uderzeniowe tworzą się i przemieszczają do tyłu, tworząc różnicę ciśnień, która podnosi tylną część skrzydła. Rezultat: epicka destabilizacja.

Przed Yeagerem – i stabilizatorem Sił Powietrznych, który wciąż można dostrzec na superszybkich myśliwcach – piloci straciliby kontrolę nad swoimi samolotami. Niektóre rozpadły się w powietrzu. Niektórzy, w tym odznaczony brytyjski pilot doświadczalny, Geoffrey de Havilland Jr., zginęli w tej akcji. „Nie otrzymywaliśmy wolnych domów ani rozgłosu” – powiedział później Yeager WIRED o wysiłkach Sił Powietrznych. „Pracowaliśmy za 250 dolarów miesięcznie. Wielu z nas umierało w tym procesie ”.

Chuck Yeager: Mike Slaughter / Toronto Star / Getty Images

Ale tego dnia w 1947 roku, kiedy Yeager płynął nad pustynią Mojave w Kalifornii, wystrzelił dwie ostatnie komory swojego silnika rakietowego. Igła Machmetera X-1, która wskazywała stosunek prędkości samolotu do prędkości dźwięku, osiągnęła 1,0 – maksimum. (Prawdę mówiąc, Yeager osiągnął wartość Mach 1.06.) Później pilot opisał doświadczenie przełamania bariery dźwięku jako „gładkie jak pupa dziecka”.

Jak zauważył pisarz Tom Wolfe w swoim Właściwe rzeczy, jego książka z 1973 r. dokumentująca triumfy i cierpienia śmiałych amerykańskich pilotów testowych, którzy napędzali powojenne wyprawy w kraju w dziedzinie technologii rakietowej, wyczyny Yeagera były tak doceniane, że jego „Wirginia Zachodnia Wirginia” stała się szablonem interkomu dla pilotów na całym świecie. Yeager później służył jako doradca techniczny przy filmowej wersji książki; zagrał też jako barman.

Pod Yeager, personel zgromadzony w bazie lotniczej Muroc – obecnie znanej jako Baza Sił Powietrznych Edwards – usłyszał odległy grzmot. OK, kolejna przerwa naukowa: gdy X-1 lub cokolwiek podróżującego superszybko zaczyna poruszać się z prędkością bliską dźwięku, fale dźwiękowe zaczynają gromadzić się przed nim. Kiedy obiekt w końcu prześcignie fale dźwiękowe i całe ciśnienie, które wytworzyło się wokół niego, te fale zakłócające docierają na ziemię. Są głośni. Być może słyszałeś o boomie dźwiękowym.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook