Gry

Microsoft Flight Simulator jest jeszcze lepszy dzięki temu drążkowi lotu Airbusa

Jeśli nie jesteś zagorzałym fanem symulatorów lotu, prawdopodobnie nie masz przy biurku drążka sterowego. Był czas, kiedy drążki sterowe lub bardziej ogólne „joysticki” były podstawowym akcesorium do gier komputerowych, ale wsparcie systemu Windows dla gamepadów w stylu Xbox wzrosło wraz ze spadkiem popytu na gry symulujące walki powietrzne i kosmiczne. Teraz są w pewnym sensie produktem niszowym.

To może się zmienić w tym roku. Jutro startuje Microsoft Flight Simulator, wspaniały i ambitny projekt, który jest niesamowitym ulepszeniem serii – i będzie dostępny dla każdego, kto korzysta z Xbox Game Pass. W międzyczasie tej jesieni Star Wars: Squadrons obiecuje odtworzyć zacięte bitwy kosmiczne X-Wing i TIE Fighter gry z lat 90. Nie marzyłbym też o graniu na gamepadzie, więc chciałem znaleźć dobry drążek sterujący dla początkujących, który zadowoli ich.

Spodziewam się, że nowy Sidestick marki Thrustmaster za 69,99 USD, marki Airbus, który testowałem od jakiegoś czasu, będzie popularnym wyborem. (Jego pełna nazwa to TCA Sidestick Airbus Edition). Zaprojektowano go jako replikę bocznika używanego w Airbusie A320 w skali 1: 1 – słynnego odróżnienia od tradycyjnych jarzm Boeinga – i współpracuje z Microsoft Flight Simulator zaraz po wyjęciu z pudełka bez konieczności konfiguracji.

Nie opisałbym Sidesticka jako produktu premium, ponieważ miejscami wydaje się trochę plastyczny. Ale ogólnie byłem pod wrażeniem ceny. Podstawa jest wystarczająco solidna, sam ruch drążka przekonuje i jest po prostu znacznie bardziej satysfakcjonujący w użyciu niż gamepad.

W Sidestick nie brakuje opcji wprowadzania danych ani możliwości dostosowywania. Na podstawie i czterech na drążku znajduje się 12 przycisków, a także 8-pozycyjny przełącznik kapelusza (do rozglądania się po kokpicie), blokada obrotowa i suwak przepustnicy, który można skonfigurować tak, aby służył jako dodatkowy „przycisk” na dole jego rzutu. Drążek jest również dostarczany z wymiennymi przyciskami bocznymi, które pozwalają ustawić go jako prawe lub lewe miejsce samolotu pasażerskiego w zależności od tego, gdzie umieścisz szerszy czerwony moduł przycisku, lub możesz wybrać wąskie lub szerokie opcje po obu stronach.

Suwak gazu to największy słaby punkt Sidesticka. Wydaje się słaby, a oznaczenia na podstawie drążka nie pomagają w określeniu pozycji. Jednak spełnia swoje zadanie, a jeśli chcesz ulepszyć linię, ten Sidestick jest kompatybilny z ekosystemem pedałów i przepustnic Thrustmaster TCA. Pasujący kwadrant przepustnicy Airbusa za 99,99 USD zostanie wysłany w przyszłym miesiącu.

Nie mogę twierdzić, że mam doświadczenie w mechanice latania rzeczywistymi samolotami, ale mogę to powiedzieć Microsoft Flight Simulator jest nieskończenie bardziej przekonujący dzięki Thrustmaster Sidestick niż gamepadowi Xbox. Sposób, w jaki zapewnia większy opór i daje lepszą kontrolę nad trzema osiami ruchu w powietrzu, naprawdę nie jest czymś, co można odtworzyć za pomocą małej pałeczki. Taki kij, jeśli nie ten konkretny, należy uznać za niezbędny Symulator lotu.

W przygotowaniach do Star Wars: Squadrons, Wróciłem też i przetestowałem Sidestick z kilkoma starymi grami, takimi jak TIE Fighter i Sojusz X-Wingi działał świetnie, mimo że został rzekomo zaprojektowany do symulacji lotnictwa cywilnego. Te Gwiezdne Wojny gry polegały w dużej mierze na sterowaniu klawiaturą, nawet jeśli miałeś joystick, ale banki programowalnych przycisków Sidestick są przydatne do takich rzeczy, jak zarządzanie tarczami i mocą lasera w locie.

Jeśli interesują Cię te gry, naprawdę powinieneś pomyśleć o zakupie drążka sterowego, a TCA Sidestick Airbus Edition Thrustmastera jest tak solidną opcją dla początkujących, jak mogłem sobie wyobrazić. Przy cenie 69,99 USD jest to odpowiednik zwykłej ceny kontrolera Xbox One, ale oferuje coś zupełnie innego. Jedynym problemem może być zdobycie jednego z nich, ponieważ jest on już niedostępny przez firmę Microsoft – ale jeśli możesz, jest wysoce zalecany, ponieważ jest.

Zdjęcia: Sam Byford / The Verge

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook