MediaNowości

Nadchodzą nowe dane dotyczące szczepionek: uważaj na te 3 roszczenia

SUBSKRYBUJ

Zasubskrybuj WIRED i bądź mądry dzięki większej liczbie ulubionych autorów pomysłów.

Ostatnie kilka tygodnie przyniosły dramatyczne nagłówki na temat skuteczności kilku nowych szczepionek na koronawirusa. Jednak do tej pory relacje opierały się na komunikatach prasowych – drobnych fragmentach wyników, które wyciekły z badań klinicznych. W tym tygodniu rozpocznie się prawdziwy potop danych. Food and Drug Administration przeanalizowała tysiące stron danych dotyczących szczepionki BioNtech-Pfizer w ramach przygotowań do całodniowego spotkania 10 grudnia, aby zdecydować, czy zezwolić na jej awaryjne użycie – a szczegółowe podsumowania tych danych mogą zostać opublikowane tak szybko jak we wtorek. Następnie agencja powtórzy ten proces w przyszłym tygodniu dla szczepionki Moderna. Wkrótce powinny pojawić się również pierwsze publikacje danych dotyczących skuteczności szczepionek w czasopismach medycznych.

Eksperci i media będą musieli to przetrawić. Jeśli przeszłość jest jakimś przewodnikiem, w relacjach będzie mnóstwo błędów, nieporozumień i snafusów komunikacyjnych, a także aktywne kampanie dezinformacyjne po obu stronach w celu zwiększenia szumu lub szerzenia strachu. Oto trzy trudne lub mylące twierdzenia, na które należy zwrócić uwagę:

Mylące twierdzenie 1:

Próby były tak gigantyczne, że wszystkie wyniki musiały być żelazne. Albo, Badania obejmowały tak niewiele osób, które faktycznie zachorowały, wyniki muszą być niewiarygodne.

Zostaliśmy uwarunkowani, aby sądzić, że rozmiar badania jest w nim najważniejszy. W ten sposób są nam zawsze opisywane: „Badanie przeprowadzone na 50 000 osób, które znalazły tego a takiego”. Ale nie powinniśmy być tak łatwo pod wrażeniem tego, jak głośna jest próba! Skuteczność zależy zawsze od liczby „zdarzeń”, które mają miejsce podczas badania – w tym przypadku liczby osób, które zachorowały na Covid.

Weźmy słynną próbę terenową z 1954 roku dotyczącą szczepionki przeciwko polio Salka, która objęła niewiarygodne 1,8 miliona dzieci! Jednak liczba zdarzeń wykorzystanych w najbardziej krytycznej analizie – porównaniu placebo obejmującym podgrupę ponad 400 000 dzieci – wyniosła zaledwie 143. Tak wiele dzieci w badaniu zachorowało na porażenną polio i wystarczyło, aby mieć pewność, że ważne odkrycie, że szczepionka Salka zadziałała. W badaniu BioNTech-Pfizer wzięło udział 43 000 uczestników i 170 wydarzeń; próba Moderna miała 30 000 uczestników i 196 wydarzeń. Te liczby stanowią skuteczny sposób uzyskiwania pilnych odpowiedzi. Nie sugerują ani przesady, ani ryzykownego cięcia narożników.

Przeczytaj całe nasze pokrycie koronawirusa tutaj.

Jednocześnie należy pamiętać, że nie każda zgłoszona liczba będzie oparta na pełnej analizie wszystkich danych. Mówi się, że szczepionka BioNTech-Pfizer ma 95 procent skuteczności; Moderna, 94,5 proc. To są ustalenia najwyższego poziomu. Ponieważ jednak pojawia się więcej danych, jest prawie pewne, że bardziej szczegółowe – ale potencjalnie mniej wiarygodne – analizy sprawią, że wiadomości będą prezentowane tak, jakby były równie silne. Widzieliśmy to już kilka tygodni temu, kiedy w komunikacie prasowym BioNTech-Pfizer podano, że „skuteczność u osób dorosłych w wieku powyżej 65 lat wynosiła ponad 94 procent”. Sklepy takie jak ABC News poszły naprzód i przekazały to odkrycie swoim czytelnikom. Ale nie możemy być tego tak pewni, jak możemy, co do ogólnej skuteczności. Kiedy w zeszłą środę opublikowano nieco więcej danych na temat szczepionki po jej autoryzacji przez rząd Wielkiej Brytanii, okazało się, że w najstarszej grupie wiekowej badania (powyżej 75 lat) nie było wystarczającej liczby uczestników, aby mieć pewność co do wyniku. To wciąż ważne odkrycie; jest po prostu bardziej niepewna. To samo może dotyczyć innych statystyk, które zostaną zgłoszone w nadchodzących dniach. Jak skuteczna jest szczepionka na przykład w zapobieganiu infekcji lub ochronie osób z chorobami przewlekłymi spowodowanymi przez Covid? Nie zakładaj, że takie drugorzędne ustalenia będą miały taki sam stopień pewności jak główne.

Mylące twierdzenie 2:

Teraz wiemy, że twierdzenia o „95-procentowej skuteczności” były rozgłosem.

Przygotuj się na kilka nowych szacunków skutków w nadchodzących dniach i tygodniach – a niektóre z nich mogą sprawić, że szczepionki będą mniej przydatne w zapobieganiu Covid niż pierwsze raporty. To nie jest znak, że pierwsze analizy są niewiarygodne. Obliczenia 95-procentowej skuteczności oparto na danych tylko od tych uczestników, którzy przyjęli obie szczepionki z dwóch zastrzyków, z pewnym dodatkowym czasem na uruchomienie pełnej możliwej odporności. Oznacza to, że pominięto kilka osób: mogą być tacy, którzy dostałem Covid przed osiągnięciem tego punktu; niektórzy, którzy zrezygnowali z badania przed otrzymaniem drugiego zastrzyku; i niektórzy, którzy przestali zapewniać badaczom kontynuację, więc nie będzie jasne, czy kiedykolwiek zachorowali. Wkrótce będziemy mieć analizy uwzględniające te osoby, które wykażą nieco inny poziom skuteczności. Mogą one dać pewien wgląd w to, jak dobrze szczepionki będą działać w praktyce, gdy zostaną wprowadzone w naszych społecznościach.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook