Różności i nowinki technologia

Nauczanie hybrydowe jest najbardziej niebezpieczną opcją ze wszystkich

Jak idziemy na początku roku akademickiego szkoły w całym kraju zmagają się z tym, jak kształcić swoich uczniów, zapewniając wszystkim bezpieczeństwo. W niektórych dzielnicach dzieci będą wracać na zajęcia w pełnym wymiarze godzin, podczas gdy inne będą uczyć je tylko przez ekran. Szacuje się jednak, że od 20 do 30 procent okręgów szkolnych w kraju – w tym w Nowym Jorku, które samo w sobie obsługuje ponad milion uczniów – planuje wdrożyć model „hybrydowy”, w którym grupy dzieci uczęszczają osobiście na naprzemiennie w niepełnym wymiarze godzin harmonogramy. Gubernatorzy Stanów Zjednoczonych, rektorzy szkół i epidemiolodzy stanowi reklamowali to podejście jako rozwiązanie Złotowłosej: liczba dzieci w klasach jest wystarczająco niska, aby zachować odpowiedni dystans społeczny, podczas gdy uczniowie nadal otrzymują pewną ilość niezbędnej wiedzy osobistej. Wydaje się, że jest to doskonały kompromis.

Ale to szeroko rozpowszechnione założenie może być rażąco błędne.

SUBSKRYBUJ

Zasubskrybuj WIRED i bądź mądry dzięki większej liczbie ulubionych autorów pomysłów.

„Model hybrydowy jest prawdopodobnie jednym z najgorszych, jakie moglibyśmy przedstawić, jeśli naszym celem jest powstrzymanie przedostawania się wirusa do szkół” – mówi William Hanage, epidemiolog z Harvard’s TH Chan School of Public Health. „Nie rozumiem, jak to ostatecznie pomaga nauczycielom” – mówi Jennifer Nuzzo, epidemiolog z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health. „Nie rozumiem w pełni modelu hybrydowego”.

Ich argument jest prosty: jeśli chcesz ograniczyć narażenie dzieci i nauczycieli na infekcję, lepiej, aby uczniowie spędzali czas w spójnej grupie rówieśników.

W modelu hybrydowym, kiedy uczniowie nie chodzą do szkoły przez wiele dni w tygodniu lub co drugi tydzień, spory odsetek z nich prawdopodobnie spotyka się z innymi dziećmi i dorosłymi. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku młodszych dzieci, których rodzice pracują, ponieważ dzieci mogą potrzebować opieki dziennej, narażając je na inny zestaw kontaktów społecznych i wszystkie możliwe infekcje. W międzyczasie starsze dzieci i nastolatki będą skłonne spędzać czas z rówieśnikami podczas obfitych dni „wolnych”. (W wielu okręgach plany „zdalnego uczenia się” obejmują tylko niewielką ilość nauczania transmitowanego na żywo każdego dnia, pozostawiając wiele godzin na wypełnienie w inny sposób). Model hybrydowy, mówi Nuzzo, „działa tylko wtedy, gdy uczniowie zostają sami w domu, przez cały ten czas są poza szkołą ”. Jest to dziwnie nierealne założenie polityków.

Według Dimitri Christakisa, pediatry i epidemiologa z University of Washington School of Medicine, a także redaktora naczelnego wydawnictwa Dimitri Christakis, wszystkie te dodatkowe interakcje z większym prawdopodobieństwem zwiększą ryzyko przeniesienia choroby niż je zmniejszają. JAMA Pediatrics. „Istnieje realna szansa, że ​​model hybrydowy może przyspieszyć rozprzestrzenianie się wirusa”. Jego zdaniem lepiej byłoby mieć 30 dzieci w klasie, nawet gdyby nie było wystarczająco dużo miejsca na sześciostopowe dystansowanie społeczne, niż wyłączyć grupy o połowę mniejsze. W tym drugim scenariuszu każdy z tych uczniów prawdopodobnie byłby narażony ogólnie na więcej osób. Ich nauczyciele również byliby bardziej zagrożeni – ponieważ zamiast codziennie uczyć jedną grupę, mieliby opiekować się dwoma.

Martin Kulldorff, biostatystyk z Harvard Medical School, określa to jako prostą kwestię arytmetyczną: „W przypadku edukacji w pełnym wymiarze czasu dzieci przebywają głównie w dwóch miejscach i są w dwóch grupach ludzi, w szkole iw domu. W przypadku modelu hybrydowego wiele małych dzieci musi także znajdować się na trzecim miejscu z dodatkowymi osobami, takimi jak dziadek, wujek, sąsiad, niania lub opiekun ”. Mówi, że zwiększając ekspozycję wszystkich z dwóch miejsc lub grup do trzech, model hybrydowy jest „najgorszym z obu światów”. Sugeruje on zamiast tego model „nauczyciela hybrydowego”: dzieci pozostają w szkole w pełnym wymiarze godzin, podczas gdy najbardziej wrażliwi nauczyciele pracują stale poza placówką, pomagając swoim kolegom w ocenie egzaminów, przygotowywaniu materiałów szkoleniowych lub udzielaniu korepetycji online dzieciom, które sami muszą być w domu.

Podczas gdy wiele krajów w Europie wdrożyło strategię hybrydową zeszłej wiosny, żaden z ekspertów, z którymi przeprowadzono wywiady na potrzeby tego artykułu, nie wiedział o jakichkolwiek badaniach dotyczących jej wpływu na przenoszenie wirusa. Oprócz możliwości większego rozprzestrzeniania się infekcji, korzyści edukacyjne wynikające z modelu hybrydowego mogą być nieco marginalne. Meira Levinson, ekspert ds. Edukacji i etyk, powiedziała mi, że niektórzy uczniowie mogą znaleźć prawdziwą wartość w nawet sporadycznych okazjach do uczenia się osobiście – na przykład poprzez sekcję żab lub okazjonalne ćwiczenia budujące zespół. Jednak niespójny harmonogram wpłynie niekorzystnie na wiele innych. Zwróciła również uwagę, że modele hybrydowe w niewielkim stopniu pomagają złagodzić kryzys w opiece nad dziećmi, który wynika z posiadania dzieci w ramach harmonogramów uczenia się na odległość.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook