Nauka

Naukowcy w końcu identyfikują śmiertelną toksynę, która zabija ptaki

Od 25 lat tajemniczy zabójca przemierzył całe amerykańskie południe, odpowiedzialny za śmierć ponad 100 orłów i tysięcy innych ptaków. Pierwsze ofiary znaleziono jesienią 1994 i zimą 1995 roku, kiedy 29 bielików zmarło nad jeziorem DeGray w Arkansas lub w jego pobliżu. Początkowo ptaki wydawały się nietknięte. Jednak podczas sekcji zwłok naukowcy odkryli zmiany chorobowe w ich mózgach i rdzeniach kręgowych, stan, który nazwali ptasią mielinopatią wakuolową (AVM). Naukowcy z Departamentu Ryb i Przyrody szukali chorób lub toksyn, takich jak DDT, które mogą powodować tę wyniszczającą chorobę, ale nic nie znaleźli.

Tajemnica pozostała nierozwiązana.

Zabójca pojawił się ponownie kilka lat później w Karolinach, Georgii i Teksasie. Oprócz bielików zaczęło atakować ptaki wodne, takie jak kanadyjskie gęsi, łyski i kaczki krzyżówki. Najpierw uniemożliwiał ptakom latanie. Chodzili dookoła z opuszczonymi skrzydłami, wyglądali na katatonicznych lub sparaliżowanych. Potem – w ciągu zaledwie pięciu dni – byli martwi.

Teraz w artykule opublikowanym dzisiaj w Nauka, międzynarodowy zespół naukowców z Niemiec, Czech i Stanów Zjednoczonych w końcu zidentyfikował winowajcę, nieznaną wcześniej neurotoksynę zwaną aetoktonotoksyną, która może być wytwarzana przez śmiertelną kombinację inwazyjnych roślin, oportunistycznych bakterii i zanieczyszczeń chemicznych w jeziorach i zbiorniki.

Aby znaleźć tę nową toksynę, naukowcy musieli współpracować jak detektywi, oceniając miejsce zbrodni i przesłuchując podejrzanych. Susan Wilde, profesor nauk wodnych na University of Georgia, po raz pierwszy zaczęła badać tę zagadkę w 2001 roku, kiedy 17 bielików zmarło w jeziorze J. Strom Thurmond, sztucznym zbiorniku wodnym na granicy stanu Georgia i Karolina Południowa. „Widziałam już śmierć orłów w poprzednich wydarzeniach, ale ten był zbiornikiem, w którym przeprowadziłam badania doktorskie” – mówi. „To była interesująca tajemnica, ale w pewnym sensie trafiła do domu. To był zbiornik, nad którym pracowałem i widziałem wiele przelatujących orłów ”.

Kiedy Wilde zbierała dane do swojej rozprawy w połowie lat 90., w zbiorniku nie rosło dużo roślinności. Ale kiedy wróciła kilka lat później, jezioro zostało opanowane przez inwazyjną roślinę zwaną hydrilla, która jest łatwa w uprawie i stała się popularną rośliną do akwariów. (Krążą pogłoski, że hydrilla została po raz pierwszy wypuszczona w USA w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy wyrosła z akwarium i ktoś wyrzucił ją do drogi wodnej na Florydzie. Od tego czasu stała się jednym z najbardziej szkodliwych chwastów wodnych w kraju, rozwijając się w słodkowodnych jeziorach Waszyngton do Wisconsin do Karoliny). Wilde zaczął się zastanawiać, czy śmierć orła i obecność tej nowej rośliny są ze sobą powiązane.

Ale Wilde musiał przesłuchać wszystkich potencjalnych podejrzanych. Zaczęła od pobrania próbek osadu wody i jeziora w poszukiwaniu bakterii. Weszła z pustymi rękami. Kiedy jednak zaczęła badać liście rośliny hydrilla, znalazła kolonie nieznanych wcześniej cyjanobakterii. Ona to nazwała Aetokthonos hydrillicola, „Zabójca orłów, który rośnie na Hydrilli”.

: Getty Images

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook