Gry

Nie, Amazon nie dostarczy Ci burrito od drona w najbliższym czasie

W połowie lipca a Oddział UPS o nazwie Flight Forward oraz firma Matternet, zajmująca się dronami, rozpoczęły projekt z systemem Wake Forest Baptist Health w Północnej Karolinie. Cele firm są zdecydowanie futurystyczne: przewóz specjalistycznych leków i sprzętu ochronnego między dwoma obiektami systemu, oddalonymi od siebie o mniej niż pół mili. Pomyśl o tym: małe latające maszyny, poruszające się z prędkością do 43 mil na godzinę, niosące towary do zagojenia.

W tym momencie jednak operacje dronów są trochę, no cóż, ludzkie. Quadcoptery muszą być obsługiwane przez wyspecjalizowanych pilotów dronów, którzy muszą zdać wymagający egzamin z wiedzy lotniczej, aby uzyskać licencje. I muszą być obserwowani w każdym momencie podróży przez (odpowiednio nazwanych) obserwatorów wizualnych rozmieszczonych na trasie, którzy muszą obserwować drony bez lornetki, aby upewnić się, że nie zderzą się one z niczym innym na niebie.

Jak na najnowocześniejszą technologię jest dość mało zaawansowana. Lub, jak ujął to dyrektor generalny Matternet, Andreas Raptopoulos, z taktem osoby, której model biznesowy zależy od wciąż opracowywanych przepisów, „nie jest skalowalny”. W Szwajcarii, gdzie Matternet współpracował z Pocztą Szwajcarską przy wykonaniu ponad 3000 lotów transportujących próbki medyczne, drony są zdalnie monitorowane z centrum operacyjnego w pobliżu Zurychu.

Pomimo wyzwań obietnica dostaw dronów do USA przyciąga kilku dużych graczy. W tym tygodniu Amazon otrzymał certyfikat Federal Aviation Administration na rozpoczęcie własnych dostaw dronów, co czyni go trzecią firmą po UPS i filii Alphabet’s Wing, która to zrobiła. Amazon ma również centra rozwoju dronów w Wielkiej Brytanii, Austrii, Francji i Izraelu. Firma nie odpowiedziała na pytania o to, kiedy i gdzie może rozpocząć testowanie swoich latających maszyn dostawczych, ale kierownictwo dało jasno do zrozumienia, że ​​postrzegają drony jako część strategii szybszego dostarczania paczek. Ta technologia może mieć też inne zalety: drony są zasilane bateriami i nie wyrzucają emisji jak samochód dostawczy. Nie zatykają też dróg.

Ten obraz może zawierać fort, budynek, zamek i architekturę

WIRED przewodnik po dronach

Te maleńkie ulotki wypełnią niebo, zmieniając całe branże na lepsze – i gorsze.

W innych częściach kraju UPS i Matternet działają w placówce medycznej w Raleigh i placówce dla osób starszych na Florydzie, gdzie wystawiają recepty. Wing dostarcza ciastka, paczki FedEx, apteczki, a podczas pandemii książki z bibliotek do domów w mieście w południowo-zachodniej Wirginii. (Wing działa również w Australii i Finlandii.) Startup Zipline, który od trzech lat przewoził krew i osocze oraz próbki do Rwandy i Tanzanii, obecnie lata PPE w Północnej Karolinie.

Pomimo wszystkich eksperymentów i oficjalnych dokumentów, zdobycie kolejnego zamówienia Prime lub burrito za pomocą drona prawdopodobnie nastąpi za wiele lat. Są trzy ważne powody: rząd musi napisać zasady. Firmy muszą znaleźć modele biznesowe. I nikt nawet nie wie, czy ktoś chce ich burrito dronem.

Firmy, które chcą rozszerzyć działalność dronów dostawczych, mają kilka dużych pozycji na swojej liście życzeń FAA. Chcieliby, aby rząd ustalił zasady latania nad ludźmi oraz w nocy. (W tej chwili każdy lot jest zatwierdzany indywidualnie dla każdego przypadku). Chcą też usprawnionego procesu dla operacji komercyjnych. Teoretycznie FAA ma wprowadzić ostateczny zestaw zasad dotyczących dronów w 2024 r. Jednak obserwatorzy branży spodziewają się opóźnień.

Z powodu tego przeciągającego się procesu – FAA nazywa to „czołganiem się, chodzeniem, bieganiem” – dzisiejszy biznes dostarczania dronów faworyzuje duże firmy, takie jak Amazon i Alphabet, które mogą inwestować w lata rozwoju, testowania i lobbowania bez generowania jakichkolwiek przychodów. „To trudna, długa gra, która przynosi korzyści obecnym graczom” – mówi Gregory McNeal, współzałożyciel startupu AirMap, który tworzy technologię do monitorowania i automatyzacji lotów dronów. Jest także profesorem prawa i polityki na Uniwersytecie Pepperdine.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook