Różności i nowinki technologia

Nie jest łatwo być BookTuberem

Stos książek

Daniel Greene zarabia na życie ze swojego kanału na YouTube, omawiając autorów fantasy, takich jak Robert Jordan, Brandon Sanderson i Jim Butcher. Mówienie o swoich ulubionych książkach przez cały dzień może brzmieć jak spełnienie marzeń, ale Greene mówi, że zbudowanie odnoszącego sukcesy kanału jest trudniejsze, niż się ludziom wydaje.

„Przez kilka lat robiłem wideo każdego dnia tygodnia, siedem dni w tygodniu, co było szalone, będąc jednocześnie inżynierem oprogramowania” – mówi Greene w 431 odcinku Przewodnik dla geeków po galaktyce podcast. „Jestem pracoholikiem”.

Poza kontaktami ze sponsorami i czytaniem setek stron dziennie, Greene spędza również godziny, edytując swoje filmy, aby wyglądały jak najbardziej dopracowane. Zauważa, że ​​kiedy gospodarze nocnego talk-show zostali zmuszeni do nadawania z domu z powodu Covid-19, ich początkowe wysiłki były nijakie. „To są profesjonaliści, to są ludzie, którzy robią to od tak dawna i nie potrafili tego szybko zrozumieć” – mówi. „To po prostu pokazuje, że YouTuberzy poświęcają czas i wysiłek, aby zapewnić jakość swoich treści”.

Największym wyzwaniem w YouTube jest dostosowanie się do tajemniczego i ciągle zmieniającego się algorytmu serwisu. Greene stara się zrównoważyć mniej popularne treści ze znanymi trybami gotowości, o których wie, że przyciągną ruch.

„Każdego tygodnia kontaktuje się ze mną 20–30 autorów, które samodzielnie publikują, próbując nakłonić mnie do czytania ich książek” – mówi. „Bardzo chciałbym czytać ich książki, chciałbym promować je wśród swoich odbiorców, ale gdybym zrobił choćby ich ułamek, zajęłoby to ogromny procent moich filmów, a YouTube zobaczyłby„ OK, miał pięć filmy w tym tygodniu, trzy z nich dotyczyły tych wydanych samodzielnie książek, które miały zaledwie 10 000 wyświetleń, zamierzamy go zdegradować ”. I w końcu nie byłbym już w stanie wykonywać tej pracy ”.

Greene niedawno uruchomił nowy podcast, Fikcyjna rozmowa, ze swoim przyjacielem Bobbym O’Donaldem. Nie może się doczekać tworzenia treści bez ciągłej presji statystyk YouTube. „Potrzebowałem projektu, który byłby mniej stresujący i nie otrzymywałbym ciągłych informacji zwrotnych na jego temat – tak naprawdę nie jest to możliwe w przypadku podcastów” – mówi. „Celowo ignorowałem liczby, ponieważ liczby rządzą moim życiem”.

Posłuchaj całego wywiadu z Danielem Greenem w odcinku 431 z Przewodnik dla geeków po galaktyce (powyżej). Zapoznaj się z najważniejszymi informacjami z poniższej dyskusji.

Daniel Greene dalej Koło czasu:

„To nie jest seria, którą polecam każdemu, chociaż ją kocham, bo wiem, że polecanie komuś 14-książkowej serii nie jest tym, co nazwałbym uprzejmym. To prawie niegrzeczne. Ale myślę, że każdy, kto jest zagorzałym fanem fantasy, kto czyta Pieśń lodu i ognia i nie był nasycony, absolutnie mógł się przedostać Koło czasui każdy, kto dotrze do księgi 4, jest w niej zakochany. Odsetek ludzi, którzy trafili w Księgę 4 i nie mają absolutnej obsesji na jej punkcie, jest bardzo, bardzo niski. A potem jest pewna liczba, która nie skończy, ponieważ slog po prostu uderza w nich zbyt mocno. Ale każdy, kto to przekracza, osobiście nie spotkałem nikogo, kto przynajmniej nie lubi pokochać zakończenia serii i uważa, że ​​warto.

Daniel Greene na BookTubers:

„Być może najbardziej podziwiam, jeśli chodzi o jego techniczną umiejętność mówienia o książkach, jego redagowaniu i wszystkim innym, jest Ujęty w Words. Mówi wyłącznie o fantazji dla dorosłych. Co miesiąc wydaje wideo, ale kiedy to robi, jest to dla mnie jak wydarzenie. To znakomity kanał, na którym po prostu kręci te filmy [Brandon] Sanderson czy jakakolwiek seria go porywa. Jest duży Kingkiller fan, którego nie jestem wielkim fanem, więc za każdym razem, gdy dostaję komentarz mówiący: „Porozmawiaj o tym Kingkiller, ‘Po prostu kieruję je do Jaya. Ale tak, jest spektakularny. Jest jeszcze jeden, kobieta, która prowadzi siostrzany kanał mojego kanału, Merphy Napier. Ona i jej mąż są moimi naprawdę dobrymi przyjaciółmi i dużo mówią o fantazjach dla dorosłych ”.

Daniel Greene o współczesnej fantazji:

„Współczesna fantazja jest bardziej interesująca niż klasyczna fantazja, o której można mówić, ponieważ dzieje się teraz tak wiele nowych rzeczy – mam na myśli książki opublikowane w ciągu ostatnich dwóch lub trzech lat. To, co dzieje się teraz, jest naprawdę ekscytujące, ponieważ widzimy te wszystkie inne kultury i autorów z miejsc, które nie zostałyby opublikowane przez tradycyjne wydawnictwa, wychodzą i odnoszą niesamowity sukces. Jeśli cofniesz się do 1980 r., Ameryka nie będzie miała udanej książki fantasy inspirowanej kulturami afrykańskimi. To by się po prostu nie wydarzyło, ponieważ nie chcieliby tego sprzedawać, nie ufaliby temu. Ale teraz nastąpił boom na samodzielne publikacje i od tego czasu obserwujemy boom mniejszych wydawców, którzy wychodzą i podejmują ryzyko związane z serialami, jakich ludzie wcześniej nie widzieli ”.

Daniel Greene o wiecznie zielonych treściach:

„Celowo oceniam moje filmy na około 50 procent, które będą się dobrze starzeć i będą oglądać za rok, a wszystko będzie dobrze, a kolejne 50 procent to prawie to, co jest teraz na topie. „Fantasy News” uzyskuje więcej kliknięć w pierwszym dniu aktywności niż prawie wszystkie inne filmy, które opublikowałem, ale potem po prostu odpadają i umierają, ponieważ nikogo to już nie obchodzi – wiadomości są tam, wszyscy o nich słyszeli , zrobione. Trochę temu przeciwdziałałem, umieszczając w Fantasy News małe skecze i żarty oraz dużo osobowości, więc wiele osób po prostu wraca, żeby to obejrzeć, co bardzo cenię. Ale druga połowa moich treści to rzeczy, które mogą się dobrze starzeć i nadal będą mieć wyświetlenia ”.


Więcej świetnych historii WIRED

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook