Różności i nowinki technologia

Ognisko zombie może rosnąć na Alasce i w Kanadzie

Każdej zimy, jak śnieg pokrywa Alaskę i północną Kanadę, letnie pożary gasną i panuje spokój – przynajmniej na powierzchni. Pod całym tym białym spokojem niektóre z tych pożarów nadal tli się pod ziemią, przeżuwając bogaty w węgiel torf, czekając na swój czas. Kiedy nadchodzi wiosna i chłodny krajobraz rozmraża się, te „zimujące” pożary wyskakują z dołu – dlatego naukowcy nazywają je pożarami zombie.

Teraz nowa analiza w czasopiśmie Natura określa ilościowo ich zasięg po raz pierwszy i pokazuje, jakie warunki mogą spowodować reanimację pożarów. Korzystając z danych satelitarnych i raportów z ziemi, naukowcy opracowali algorytm, który może wykryć miejsca pożarów trwających ponad dekadę – w sumie dziesiątki – spalonych na Alasce i Terytoriach Północno-Zachodnich Kanady, zasypanych śniegiem i ponownie zapalonych na wiosnę. Zasadniczo korelowali blizny po oparzeniach z pobliskimi obszarami, w których później wybuchł nowy ogień. (Wykluczyli przypadki, które mogły zbiegać się z burzą z piorunami, a także te, które były na tyle bliskie ludziom, by były spowodowane przypadkowym zapłonem.) Wyliczyli, że w latach 2002-2018 pożary zimujące były odpowiedzialne za 0,8% ogółu. spalony teren na tych ziemiach. Brzmi to mało, ale jeden rok się wyróżniał: 2008, kiedy pojedynczy pożar zombie był rzeczywiście odpowiedzialny za zwęglenie 38 procent całkowitego spalonego obszaru.

Tego rodzaju wybuch może być oznaką tego, co nadejdzie w szybko ocieplającej się Arktyce. Chociaż rok 2008 był szczególnie zły, nie był to przypadek. Zamiast tego była częścią schematu warunków, w których najprawdopodobniej wybuchają pożary zombie. „Pojawiają się częściej po upalnym lecie i dużych pożarach” – mówi Rebecca Scholten, naukowiec zajmujący się systemami Ziemi, z uniwersytetu badawczego VU Amsterdam, główna autorka nowego artykułu. „I rzeczywiście, to jest coś, co mogliśmy pokazać, że wzrosło w ciągu ostatnich 40 lat”. Na przykład szczególnie aktywne pożary w latach 2009 i 2015 na Alasce oraz 2014 na Terytoriach Północno-Zachodnich spowodowały wiele zimujących pożarów następnej wiosny.

Gleby północne są wypełnione torfem, martwą roślinnością, która jest zasadniczo skoncentrowanym węglem. Kiedy pożar płonie w arktycznym krajobrazie, płonie również pionowo przez tę glebę. Długo po tym, jak ogień powierzchniowy wyczerpał paliwo roślinne, ogień torfowy nadal tli się pod ziemią, przesuwając się głębiej i maszerując w bok. W swojej analizie Scholten i jej koledzy stwierdzili, że jest to najbardziej prawdopodobne po gorętszym lecie, ponieważ powoduje to, że roślinność jest bardziej sucha, a tym samym bardziej katastrofalne. „Im bardziej pali się, tym głębiej może wbić się w tę glebę” – mówi Sander Veraverbeke, naukowiec ds. Systemów ziemnych z VU Amsterdam, współautor nowego artykułu. „A im głębiej się pali, tym większe są szanse, że ten ogień przejdzie w stan hibernacji”. Nawet gdy pada jesienne deszcze lub zimą powierzchnia zamarza, woda nie jest w stanie wniknąć w glebę na tyle, aby ją całkowicie ugasić.

Potem nadchodzi wiosna i lód się cofa. Te gorące punkty mogą wybuchać, szukając większej ilości roślinności do spalenia na krawędziach pierwotnej blizny po oparzeniu. „Zasadniczo, zaraz po stopieniu się śniegu, mamy już dostępne suche paliwo” – mówi Scholten.

Obraz może zawierać: Wszechświat, Kosmos, Astronomię, Kosmos, Planetę, Noc, Na zewnątrz, Księżyc i Naturę

Przewodnik WIRED po zmianach klimatu

Świat się ociepla, pogoda się pogarsza. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o tym, co ludzie mogą zrobić, aby przestać niszczyć planetę.

Uważają, że tak się stało w 2008 roku i w innych latach z częstymi pożarami zombie. Wielkie płomienie płonęły głębiej w ziemi, co dawało im większe szanse na przetrwanie zimy. Naukowcy uważają, że te stany stają się coraz bardziej powszechne. „Rzeczywiście pokazujemy, że lata z dużymi pożarami, związane z gorącymi latami, stały się częstsze od 1975 roku i spodziewamy się, że ten trend będzie się utrzymywał” – mówi Veraverbeke. „Doprowadziłoby to również do częstszego występowania zimujących pożarów”.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook