Media

Pisanie przeciwko brutalności policji, wtedy i teraz

Nie robiłem tego od jakiegoś czasu. Z drugiej strony, nasz kraj też nie – przynajmniej nie do końca. Od śmierci Trayvona Martina minęło długie siedem lat i sześć dłuższych od czasu protestów w Ferguson w stanie Missouri, które przyniosły ruch na rzecz praw obywatelskich do domu młodszego pokolenia. Nie oznacza to, że w ciągu ostatniej dekady nie było innych protestów w sprawie zamordowanych Czarnych – były – ale żaden nie został tak uznany w kraju jak zabójstwo George’a Floyda. W pewnym sensie brutalność, którą widzieliśmy w Missouri, była suchą hubką, którą śmierć Floyda rozpaliła w otwartym ogniu.

I to jest ogień wyjaśniający. Obecny pożar w Ameryce – ruch na rzecz Czarnych i jednoczesne powstanie przeciwko brutalności policji – był radykalizującym wydarzeniem dla każdego, kto mieszka w jej granicach. Teraz może wydawać się, że to było dawno temu, ale musisz pamiętać, że minęły zaledwie trzy miesiące, odkąd cały świat widział, jak George Floyd dusi się na śmierć pod kolanem Dereka Chauvina. Pomimo wszystkich swoich wad media społecznościowe są nadal miejscem, w którym zmarginalizowani szukają sprawiedliwości, ponieważ jest to ścieżka, która jest nadal demokratyczna. Jest to miejsce, w którym wykonuje się wiele pracy; jest to miejsce, w którym ludzie uczą się, a następnie ulegają radykalizacji. To paliwo.

Zgodnie z dokumentacją, ta ostatnia chwila jest największa w historii Ameryki, a miliony uczestniczą w czymś, co zostanie zapamiętane jako początek Nowego Ruchu Praw Obywatelskich. Co jest zabawne. Historia nigdy nie jest daleko od nas, ale jest tak blisko, jak zawsze, a internet dokumentuje zachowania wszystkich w czasie rzeczywistym. Historycy, którzy w końcu przejrzą petabajty wygenerowanych przez nas danych, będą mieli niezwykle szczegółowy obraz tego, jak to było teraz żyć i jak poznaliśmy naszą chwilę. Twoje zobowiązania polityczne będą oceniane przez przyszłe pokolenia, nawet jeśli lubisz wyobrazić sobie siebie jako bohatera, co oznacza, że ​​opublikowany przez Ciebie czarny kwadrat prawdopodobnie nie umknie ich uwadze.

To tak, jak te zabawne, hipotetyczne pytania: gdybyś żył podczas ostatniej wojny światowej i ostatniego ludobójstwa, po czyjej stronie stanąłbyś? Czy zostałbyś nazistą? Jeśli traktujesz to pytanie jako kwestię historyczną, odpowiedź wydaje się łatwa. Ale kiedy pytanie jest ponownie zadane przez teraźniejszość – postawione ponownie w chwili, gdy się w niej znajdujemy – odpowiedzi mogą wydawać się mniej niż nadchodzące, mimo że stawka moralna nie uległa zmianie.


Kiedy ostatnio pisałem o życiu Czarnych i brutalności policji, świat był inny. W 2014 roku skończyłem 24 lata, a moje urodziny przypadały na tydzień przed tym, jak Michael Brown został zastrzelony przez oficera, który przysięgał go chronić. Brown miał 18 lat. Byliśmy spokrewnieni po amerykańsku, szczególnie związani historią tej osobliwej instytucji, jak ją nazywano. Nie pamiętam moich urodzin w tamtym roku, ale pamiętam płacz przy biurku po pracy, kiedy pisałem o swoich uczuciach w stanie fugi. Pamiętam, jak szedłem na marsz protestacyjny dla Erica Garnera, który został uduszony przez policjanta z Nowego Jorku; Pamiętam, że Darren Wilson, morderca Browna, nie postawił mu zarzutów, i co zrobiłem tamtej nocy. Wiem, bo pisałem o tamtych nocach. Pisanie zawsze było formą pamięci.

Pod koniec 2014 roku opublikowałem krótki dziennik moich uczuć. To był ciężki rok. Jak wtedy to ująłem, „2014 był także rokiem, w którym złamałem daną sobie obietnicę i zacząłem pisać o wyścigu. Bycie reporterem dla własnej skóry jest wyczerpujące i nieco upokarzające ”. To nadal prawda. A potem kontynuowałem:

Ten rok – rok Michaela Browna i Erica Garnera, niezliczonych mniejszych zniewag, którego wiele tysięcy wciąż minęło – nie różnił się tak naprawdę od tych z poprzedniej dekady ani od poprzednich. Nadal zmagamy się z tymi samymi problemami. Postęp nastąpił w postaci niedoskonałych balsamów, za mało i za późno.

Dla mnie 2014 był rokiem, w którym byłam najbardziej świadoma świata w sposób, w jaki moje młodsze ja nie mogło pojąć. To, że pojawi się wąż strażacki wiadomości, nieodparty potok informacji i że będę częścią cyklu, było (i nadal jest dla mnie) nie do wyobrażenia. Teraz wiem trochę więcej i zdaję sobie sprawę, że w tej chwili, właśnie tutaj, właśnie teraz, żyję i żyję, a rzeczy są prawdziwe. Zdaję sobie sprawę, że to doświadczenie nie jest fałszywe i nikt nie jest za kurtyną. Nikt poza ekranem nie pociąga za sznurki.

Innymi słowy: 2014 był rokiem, w którym zdałem sobie sprawę, że żyję. Obserwowanie śmierci tak wielu ludzi, którzy wyglądali jak ja, a następnie obserwowanie, jak biali ludzie w dużej mierze ignorują powstanie, które nastąpiło po tym, obudziło mnie w głębokiej studni rozpaczy dla tego kraju, którą skutecznie tłumiłem przez całe życie. Jestem ateistą, a mimo to udało mi się znaleźć piekło.

Jeśli to brzmi przygnębiająco, cieszę się. Myślę, że to Ta-Nehisi Coates, były mentor i kolega bezbożny, napisał w swojej książce Między światem a mną że nikt urodzony w niewoli nie pomyślał, że pewnego dnia będzie wolny. Innymi słowy, nie ma łuku, który pochyla się ku sprawiedliwości, gdy jesteś uwięziony w teraźniejszości. I znowu, moralne stawki pozostają irytująco niezmienione. Nie ma żadnych okoliczności łagodzących. W czasie, gdy w Ameryce panowało niewolnictwo, co nie było tak dawno temu, wielu ludzi zdawało sobie sprawę, że trzymanie ludzi w niewoli jest fundamentalnym złem.

Ludzie podnoszą ręce i wykrzykują hasła, protestując przeciwko prowizorycznemu pomnikowi ku czci George’a Floyda, 2 czerwca 2020 r. W Minneapolis w stanie Minnesota
: Chandan Khanna / AFP via Getty Images

Oczywiście większości ojców założycieli tego kraju to nie obchodziło. Z tej odległości łatwo jest zobaczyć, jak oblały test moralny swoich czasów. Odpowiedzieli na pytanie i wysłali je przez historię. Ostateczny koniec niewolnictwa był częścią odpowiedzi na pytanie amerykańskie, ale nieformalne mechanizmy rasizmu strukturalnego, które pojawiły się w odpowiedzi, oznaczają, że jest jeszcze więcej odpowiedzi na pytanie i za które można odpowiedzieć.

Powstanie, które rozpoczęło się w 2014 roku, jest teraz stolicą historii. Mówiąc biblijnie, społeczeństwo zaczęło ponownie odpowiadać za grzech pierworodny. Jest teraz rok 2020, rok z globalną pandemią, masową utratą pracy, recesją gospodarczą i niewyobrażalną liczbą zgonów. Zrozumiałe jest, że ludzie myślą o wielu sprawach. A jednak miliony w całej Ameryce doszły do ​​wniosku, za co osądzi ich historia; pochodzą z każdej rasy i co noc wychodzą na ulice, ryzykując, że ich ciała będą pobudzać do wyzwolenia Czarnych.

Dr King wiedział wtedy równie dobrze, jak teraz, że moralny łuk wszechświata musi zostać nagięty przez ludzkie ręce ku sprawiedliwości. Te protestujące kończyny zostały krwawo pobite przez represyjne siły państwa, które po prostu nie dba o życie Czarnych. A jednak wciąż chwytają. Ten rok wkrótce będzie historią. Mam nadzieję, że tym razem zdamy egzamin, ponieważ przyszłość nadal zawdzięczamy.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook