Różności i nowinki technologia

Podróż butelek elektronicznych i kryzys plastiku w oceanie

Duncan i Davies połączyli ze sobą dwie generacje elektronicznych butelek. Ich urządzenia pierwszej generacji, te, które pływały wzdłuż Gangesu, miały wiele wież komórkowych do pingowania po drodze, więc wystarczyłaby karta SIM. Ale naukowcy chcieli również zobaczyć, jak mogą się zachowywać plastikowe butelki po dotarciu do oceanu. Więc wyposażyli drugą generację w GPS. Tutaj zainspirowali się wcześniejszymi pracami nad śledzeniem żółwi morskich: GPS działa świetnie na otwartym oceanie, z dala od jakichkolwiek usług komórkowych. (Ich projekty są open source, więc każdy badacz plastiku może zbudować własny, a nawet ulepszyć system).

W przypadku obu wersji urządzenia musieli wymyślić, jak sprawić, by rurka wypchana elektroniką zachowywała się jak prawdziwy kawałek plastikowego śmieci. „Tak naprawdę chodzi o środek ciężkości” – mówi Davies. Nie mogli na przykład załadować wszystkich baterii na jedną stronę butelki. Pozostawili również otwartą wnękę w butelce, aby uwięzione powietrze nadawało jej pływalność, utrzymując około połowy urządzenia powyżej linii wody, a połowę poniżej. Krytycznie rzecz biorąc, butelka musiała być zorientowana tak, aby jej antena była skierowana ku niebu, a nie w stronę dna rzeki.

„Dużo bawiliśmy się w wiadrach w naszych ogrodach przydomowych, unosząc butelki, testując konfiguracje, robiąc wszystko dobrze” – mówi Davies. „Właściwa grubość ściany – właściwa wszystko… Dopóki nie otrzymamy czegoś, co naśladowałoby butelkę. Więc wrzuciliśmy obok niego następną butelkę i unosiłyby się w tej samej orientacji ”.

Ilustracja: Alasdair Davies / Arribada Initiative

Przekonany o zdatności do żeglugi wersji GPS butelek, zespół rozmieścił je w Bangladeszu, w pobliżu ujścia Gangesu, a także w Zatoce Bengalskiej. Następnie obserwowali, jak urządzenia poruszały się po Zatoce Bengalskiej po podobnych trajektoriach. Jedna butelka pokonała prawie 1800 mil w 94 dni. Miały tendencję do kierowania się na zachód, w kierunku wschodniego wybrzeża Indii, ostatecznie wpadając w silne systemy wirowe. „Na mapie zaczyna się dziać coś w rodzaju spirali” – mówi Duncan. „To wskazanie, gdzie możemy znaleźć nagromadzenie plastiku”.

I okazuje się, że jest to celem starannego projektowania plastikowych butelek, aby przetrwać wyczerpujące podróże w dół Gangesu i przez Zatokę Bengalską: pokazuje, gdzie gromadzą się śmieci w tych wodach. Wcześniej naukowcy opracowali modele – w oparciu o zmienne, takie jak prądy oceaniczne, wiatry i kształty linii brzegowych – aby pokazać, w jaki sposób kawałki plastiku mogą przemieszczać się w środowisku. Modele te wskazują, że śmieci mają tendencję do gromadzenia się wokół wybrzeża, wypłukiwane na niewielkich odcinkach, a następnie ponownie wpadające. Odkrycia tej nowej pracy stanowią mocne dowody ze świata rzeczywistego na poparcie tej dynamiki: elektroniczne butelki miały tendencję do trzymania się linii brzegowej, podróżując setki mil równolegle do niej, zamiast natychmiast wymywać się daleko w morze.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook