Różności i nowinki technologia

Polityka wyborcza diagnozy Trumpa

Donald Trump i U Melanii Trump zdiagnozowano Covid-19. Jako minimum, prezydent spędzi początek października na kwarantannie, a nie na szlaku kampanii. Poza tym, co to oznacza dla jego zdrowia, prawdopodobnie zastanawiasz się, co to oznacza dla 3 listopada. Prosta odpowiedź brzmi: „nikt tak naprawdę nie wie”. Ale oto, na co należy zwrócić uwagę.

Po pierwsze, niepewność dotycząca samej ekspozycji na wirusa. Upłynie co najmniej tydzień, zanim testy, a śledzenie kontaktów pozwoli nam w pełni powiedzieć, kto jeszcze zaraził się wirusem. Czy Trump i jego zdemaskowani zwolennicy rozpowszechnili to wśród członków kampanii Bidena, czy też reporterów szlaku kampanii podczas wtorkowego hucznej debaty? Jak dotąd Biden uzyskał wynik negatywny, ale to może się zmienić.

SUBSKRYBUJ

Zasubskrybuj WIRED i bądź mądry dzięki większej liczbie ulubionych autorów pomysłów.

Kto jeszcze w kampanii Trumpa będzie musiał poddać kwarantannie? Czy sam Trump zostanie poddany kwarantannie przez kilka tygodni, choć będzie to łagodnie objawowe, odpalając te same burze na Twitterze, które charakteryzowały całą jego prezydencję? (Od czasu postawienia diagnozy był dość cichy). A może będzie wymagał intensywnego, ciągłego wsparcia medycznego, zmieniając kształt kampanii z niepewnością co do jego fizycznego samopoczucia?

Jeśli Trump poważnie zachoruje i będzie musiał być hospitalizowany, wszystko w tych wyborach się zmienia: w wielu stanach rozpoczęło się już wcześniejsze głosowanie. Po prostu nie ma precedensu, aby kandydat na prezydenta był zastępowany w głosowaniu na tak późnym etapie. A w cyfrowym środowisku informacyjnym, w którym w dobry dzień szerzą się wirusowe plotki i stronnicze dezinformacje, musimy się martwić, że chaos wypełni powstałą próżnię. Nawet jeśli zaraża się tylko niewielkim przypadkiem wirusa, efekty kampanii prawdopodobnie będą znaczące. To dlatego, że diagnoza Trumpa skutecznie gwarantuje, że najbliższe tygodnie wyborów będą skupione na koronawirusie.

Pojawiły się spekulacje, że wiadomości z piątkowego poranka mogą w rzeczywistości pomóc prezydentowi w kampanii, zwiększając jego poparcie poprzez litość lub troskę – coś w rodzaju efektu okrążenia flagi. To absurd: Trump spędził miesiące, próbując wybrać w wyborach coś innego niż wirusa. Było to jasne podczas Narodowej Konwencji Republikanów, gdzie on i jego zastępcy ogłosili zwycięstwo nad pandemią i obiecali, że szczepionka zmaterializuje się przed dniem wyborów. Było to jasne podczas debaty, kiedy Trump odpowiedział na krytykę Bidena pandemicznej reakcji jego administracji, całkowicie zmieniając temat. Najlepszym strzałem w zwycięstwo kampanii jest podwojenie liczby zgromadzeń, nadanie przełomowego momentu w nadchodzących debatach i zrobienie wszystkiego, co możliwe, aby skupić uwagę opinii publicznej na „lewicowych zamieszkach” lub nominacji Amy Coney Barrett do Sądu Najwyższego . Jeśli wyborcom pozostawi się pytanie, czy im lepiej niż cztery lata temu, odpowiedź jest prawie pewna: „Nie”.

Powiedzmy jednak, że Trump szybko wraca do zdrowia: w takim przypadku prawie na pewno zaoferowałby to jako dowód, że wirus wcale nie jest taki zły. Jego zwolennicy domagaliby się odszkodowania. Ale to mu nie pomogło w dniu wyborów. Celem Trumpa na najbliższe pięć tygodni nie jest wygranie sporu o powagę koronawirusa. Jego celem jest zmienić temat i mieć zupełnie inny argument.

Najbliższą analogią do tego wszystkiego z poprzednich wyborów może być list Jamesa Comey’a z 28 października do Kongresu dotyczący e-maili Hillary Clinton w 2016 roku. Tak naprawdę niewiele rzeczy materia w długim okresie kampanii wyborczej, ale Nate Silver dość jednoznacznie wykazał, że list Comey miał wpływ. Jak to się stało, w ciągu dwóch tygodni od wyborów, w najważniejszym momencie w umysłach wyborców pojawiły się pytania o wiarygodność Clintona. Ostatni etap kampanii koncentrował się na jej e-mailach, a wyborcy, którzy nie lubili obu kandydatów, ostatecznie złamali stronę Trumpa. Gdyby inny temat zdominował ostatnie tygodnie wyborów, prawdopodobnie wynik byłby inny. Diagnoza Trumpa może mieć podobny efekt w ostatnich tygodniach wyborów.

Przeczytaj całe nasze pokrycie koronawirusa tutaj.

W międzyczasie dezinformacja w internecie prawdopodobnie przejdzie na nadbieg. I tak by się to stało, gdy zagraniczni i krajowi agenci rozpowszechniali wszelkie kłamstwa i fałszerstwa, które wydają się zyskiwać największą popularność za pośrednictwem algorytmów Facebooka. Ale teraz będziemy mieć lepsze wyobrażenie o tym, które kłamstwa zostaną wypchnięte: teorie spiskowe dotyczące zdrowia Trumpa i tego, jak został zarażony; a także chwiejne spekulacje na temat pochodzenia wirusa. Spodziewaj się, że zwolennicy QAnon staną się ekspertami medycznymi. Spodziewaj się plotek, że Demokraci i chińscy agenci potajemnie dali Trumpowi wirusa. Spodziewaj się twierdzeń, że szczepionka dotarła, ale jest tłumiona. Spodziewaj się fałszywych doniesień o epidemiach Covid w lokalach wyborczych.

Ostatnią rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że od chwili obecnej do dnia wyborów nadal istnieje wiele cyklów informacyjnych. Jeśli Trump w pełni wyzdrowieje w ciągu dwóch tygodni, nadal pozostaje mu jeszcze kilka osób, które mogą spróbować zmienić temat. Wysiłki Białego Domu, aby zamknąć listy do głosowania, osłabić usługi pocztowe, zastraszyć wyborców w lokalach wyborczych i zakwestionować procedury głosowania w sądach, będą kontynuowane niezależnie od stanu zdrowia kandydata.

To jedyna prognoza, której powinniśmy teraz być pewni: były to najbardziej chaotyczne wybory w historii Ameryki. Został jeszcze czas. Jakoś to stanie się dziwniejsze.


Więcej od WIRED na Covid-19

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook