Różności i nowinki technologia

Pracownicy uniwersytetu obawiają się, że ich nagrane wykłady zostaną wykorzystane przeciwko nim

Po tym, jak American University w Waszyngtonie podjął decyzję o przeniesieniu zajęć online w tym semestrze w odpowiedzi na pandemię, wysłał nauczycielom wskazówki dotyczące zmian w ich pracy. Kiedy Aram Sinnreich, profesor mediów na AU specjalizujący się w własności intelektualnej, otrzymał dokumenty, naturalnie postanowił sprawdzić przepisy dotyczące praw autorskich. To, co znalazł, było dziwne.

Polityka AU mówi, że gdyby Sinnreich lub jakikolwiek inny nauczyciel nagrał swoje lekcje lub wykłady za pomocą oprogramowania takiego jak Skype lub Google Hangouts, nauczyciel byłby właścicielem praw autorskich do tych nagrań. Ale gdyby skorzystali z oprogramowania dostarczonego przez uniwersytet – popularnego systemu zarządzania uczeniem się o nazwie Blackboard – uczelnia zachowałaby prawa. „Wyróżniało się to dla mnie w sposób, który niekoniecznie wyróżniałby się wśród ludzi, którzy nie studiują prawa autorskiego” – mówi Sinnreich The Verge.

Przepis ten jest niepokojący ze względu na potencjalną władzę, jaką daje uniwersytetom – mówi Sinnreich. W najgorszym przypadku materiały dydaktyczne chronione prawem autorskim mogłyby zostać zastosowane przeciwko personelowi podczas konfliktu z kierownictwem. Gdyby na przykład nauczyciele zostali zwolnieni w wyniku cięć związanych z pandemią (sytuacja, którą jeden z rektorów określił jako „nieuniknioną”), wykłady mogłyby zostać zorganizowane „w celu osłabienia siły roboczej wydziału”, Sinnreich mówi.

Zasadniczo uniwersytety mogą powiedzieć personelowi: wróć do pracy, albo wykorzystamy Twoje nagrania wykładów, aby prowadzić zajęcia bez Ciebie. A gdyby byli naprawdę zdesperowani, uniwersytety mogłyby ich zwolnić i tak czy owak to zrobić.

Sinnreich mówi, że nie uważa, by taki był zamiar AU, włączając ten przepis. W tym samym dokumencie zauważono, że pracownicy już sprzeciwiali się klauzuli i trwają dyskusje w celu jej dostosowania, o czym powiedziała również AU The Verge. „Myślę, że to była prawdopodobnie refleksja, która nie została dokładnie sprawdzona” – mówi Sinnreich. Ale kiedy udostępnił plik zasady na Twitterzedziesiątki naukowców odpowiedziało, wyrażając dokładnie te same obawy.

Mar Hicks, profesor historii technologii w Illinois Institute of Technology, odnotowany że wiele uniwersytetów, w tym jej własny, nie zezwala nawet pracownikom na usuwanie wykładów wideo, które przesyłają do Blackboard. Na Twitterze Hicks powiedział, że „nie jest przesadą” myślenie, że uniwersytety mogłyby wykorzystać takie nagrania do „ponownego nauczania kursów” w przyszłości bez personelu, który je stworzył. „Jeśli jest jedna rzecz, którą widzieliśmy w pandemii, to to, że wyższe wykształcenie znajduje się na ponurym etapie oszczędności i wiele uniwersytetów desperacko chce zarabiać czyimkolwiek kosztem” – powiedział Hicks.

Mówiąc do The Verge Hicks powiedział przez telefon, że takie obawy „poprzedzają ten konkretny kryzys” i są wynikiem środków oszczędnościowych, które od wielu lat dotykają sektor edukacji. „Przez dziesięciolecia istniał bardzo dziwny pomysł, że szkolnictwo wyższe i uniwersytety powinny być prowadzone jak firmy, a nie jak dobra publiczne, którymi są” – mówi Hicks. „Widzieliśmy więc wiele dziwnych i szkodliwych decyzji budżetowych”.

Obejmowało to pozbawienie kadry nauczycielskiej uprawnień do pracy poprzez przeniesienie ich z pełnionych stanowisk i przeniesienie ich na czasowe umowy z niskimi zarobkami. Wielu naukowców The Verge , z którymi rozmawiali w tym artykule, zacytowali wzrost liczby umów na czas określony jako czynnik potęgujący ich obawy o wykorzystanie materiałów z wykładów chronionych prawem autorskim przeciwko nim. Analiza przeprowadzona przez Amerykańskie Stowarzyszenie Profesorów Uniwersyteckich (AAUP) w 2018 r. Wykazała, że ​​73 procent stanowisk wykładowców w Stanach Zjednoczonych to stanowiska bez zatrudnienia.

„To są ludzie, których najbardziej martwimy się w obecnym kryzysie, ponieważ oni zostaną odcięci jako pierwsi” – mówi Hicks. „To także ludzie, którzy, jeśli nagrywają swoje wykłady w tym semestrze, jest największa szansa, że ​​nie zostaną poproszeni o ponowne nauczanie tych kursów, a może ich nagrane wykłady będą prowadzone bez ich wiedzy”.

Obecnie problemy są w większości hipotetyczne. Zwykle w Stanach Zjednoczonych wszystko, co zostało stworzone przez pracowników, należy do pracodawców z powodu doktryny pracy najemnej. Jednak materiały dydaktyczne od dawna są wykluczane dzięki zwyczajom i prawom pierwszeństwa. To wykreślenie znane jako „wyjątek nauczyciela”. Oznacza to, że pracownicy dydaktyczni na ogół posiadają prawa autorskie do tworzonych przez siebie treści.

Sytuacja komplikuje się, ponieważ uniwersytety mogą i robią to na zamówienie, aby ubiegać się o prawa autorskie do nagranych materiałów, jeśli tak zdecydują. Mówi Christopher Sprigman, profesor prawa na Uniwersytecie Nowojorskim, specjalizujący się w własności intelektualnej The Verge że taka polityka nie jest obecnie powszechna, ale prawdopodobnie zmieni się to w najbliższej przyszłości.

„Pandemia naprawdę przyspieszyła tę rozmowę i widziałem dowody na to, że uniwersytety zaczynają podążać w tym kierunku” – mówi Sprigman. „Jeszcze nie wyszedł na jaw, ale jest w powietrzu”.

Na przykład w zeszłym roku Purdue University przyjął nową politykę, zgodnie z którą wszystkie moduły online były dziełem chronionym prawem autorskim należącym do instytucji (chociaż osoby fizyczne mogły negocjować określone umowy dotyczące praw z uniwersytetem). Jak donosi Wewnątrz Wyższego EdKiedy wybuchła pandemia, pracownicy obawiali się, że ta sama polityka zostanie zastosowana do wszystkich tradycyjnych klas, które są obecnie dostarczane zdalnie. Po tym, jak wyrazili swoje obawy, uniwersytet oświadczył, że nie będzie ponownie wykorzystywać ich modułów online bez pozwolenia.

Jak powiedział David Sanders, profesor biologii w Purdue Wewnątrz Wyższego Ednegocjacje pokazały, że „w tych sprawach trzeba podjąć wspólne działania. Ludzie zmieniają to, co się dzieje. Bez tego wydział mógłby potencjalnie stracić wszystkie prawa własności intelektualnej do publikowania wszystkiego online w przejściu na zdalne nauczanie. ”

Koronawirus - rozpoczęcie semestru na uniwersytetach

Pandemia zmusiła wiele uczelni, takich jak ta w Dolnej Saksonii w Hildesheim, do przeniesienia wykładów i zajęć online.
Julian Stratenschulte / Picture Alliance via Getty Images

Wielka Brytania oferuje również wskazówki, czego można się spodziewać podczas tego rodzaju negocjacji. Tam kadra nauczycielska znajduje się pod podobną presją, jak w USA, z powodu ograniczeń budżetowych i dążenia do wprowadzenia na rynek edukacji. Jednak nagrania wykładów są znacznie częstsze w Wielkiej Brytanii, a od 2016 r. Korzysta z nich około 70% instytucji. Oznaczało to, że kiedy brytyjski University and College Union (UCU) zorganizował serię strajków, które rozpoczęły się w 2018 r. W opozycji do cięć, niektóre uniwersytety podsunął pomysł wykorzystania nagranych wykładów do przełamania tych strajków.

Jednak nie ma wyraźnych dowodów na to, że którykolwiek uniwersytet faktycznie zastosował się do tych zagrożeń. I rzeczywiście, nauczyciele zareagowali z taką wściekłością na sugestie, że faktycznie doprowadziło to do lepszej polityki, mówi Emily Nordmann, wykładowca psychologii na Uniwersytecie w Glasgow w Szkocji, której badania koncentrują się na rejestrowaniu wykładów.

„Reakcja była tak silna, że ​​Uniwersytet w Edynburgu [one of the institutions where recorded lectures were suggested as a stand-in for teachers] stał się pierwszym uniwersytetem w Wielkiej Brytanii, który zakazał nagrywania w celu łamania strajków ”- mówi Nordmann The Verge. Zgodnie z oficjalną polityką uniwersytetu dotyczącą nagranych wykładów „nagrania nie będą wykorzystywane do ochrony pracowników uczelni korzystających z prawa do akcji protestacyjnej bez zgody wykładowców”, a inne instytucje od tego czasu zaktualizowały swoje własne zasady. Jak mówi Nordmann: „popełnili błąd, ale całkowicie go naprawili we właściwy sposób”.

Nordmann zwraca uwagę, że choć obawa, że ​​nagrane wykłady posłużą do łamania strajków, jest dość specyficzna, to w sposób bardziej ogólny odzwierciedla obawy o przyszłość szkolnictwa wyższego. Nagrane wykłady mają wiele zalet, ułatwiając uczniom powrót do trudnego materiału i pomagając tym, którzy radzą sobie z niepełnosprawnościami, takimi jak dysleksja. Oczywiście podczas pandemii są one absolutnie niezbędne, aby nauka zdalna działała. Nauczyciele martwią się jednak, że są to stosunkowo bierna forma nauczania, która pozwala uczniom się wyłączyć, zwłaszcza jeśli oglądają zeszłoroczne wykłady, podgrzane do spożycia.

„Rozmowa o nagraniach wykładów jest częścią szerszej rozmowy o tym, co zapewniamy i jak oczekujemy od studentów zaangażowania” – mówi Nordmann. Mówi, że gdyby uczelnie mogły lepiej komunikować się z pracownikami na temat sposobu wykorzystywania nagranych wykładów, byłoby to korzystne dla wszystkich. „Jasne zasady i komunikacja mogą rozwiązać wiele z tych problemów”.

Inni są jednak bardziej nieufni. Hicks mówi, że jako historyk technologii doskonale zdaje sobie sprawę z problemu pełzania funkcji – tendencji do rozszerzania się aplikacji technologii poza jej początkowy zakres. Artykuł z 2018 r. Dotyczący nadzoru w miejscu pracy i rejestrowania wykładów porównuje zagrożenie z CCTV. Chociaż kamery bezpieczeństwa mogą być instalowane w miejscu pracy w celu ochrony przed kradzieżą, przechwycone przez nie informacje mogą być przedmiotem różnego rodzaju analiz, od upewnienia się, że pracownicy nie tracą czasu, po ocenę ich nastrojów emocjonalnych. Nagrywanie wykładów ma oczywiste korzyści, ale normy dotyczące wykorzystywania tych informacji są nadal ustalane, w tym kwestia praw autorskich.

„Jak widzimy z technologii i ich niezamierzonych konsekwencji, jeśli rzeczy są budowane w określony sposób, nawet jeśli nie ma zamiaru, mogą one prowadzić do złych wyników tylko ze względu na sposób ich działania” – mówi Hicks. „Jako historyk technologii dużo o tym myślę”.



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook