Nowości

Przegląd Vintage Electric Roadster: Ebike, który oferuje czystą radość

Zawsze lubiłem jechać szybko, ale doskonale zdaję sobie sprawę z konsekwencji. Kiedy byłem dzieckiem na stokach narciarskich, zjeżdżałem z góry na swoich trasach, zjadając więcej niż moją część śniegu między kolejkami. Jako dorosły, rozumiejący bardziej spójnie śmiertelność, ograniczam swoje szaleństwo. Chcę motocykl, ale jestem gotów przyznać, że zabiłbym się na jednym.

Przed testowaniem Vintage Electric Roadster, roweru elektrycznego, który zdrapuje szare obszary legalności z maksymalną prędkością zbliżającą się do 40 mil na godzinę, miałem pewne obawy. Ale po kilku tygodniach jazdy z radością stwierdzam, że moim największym strachem jest zarażenie moim uśmiechem kota z Cheshire. Pomimo wyglądu café racera, w ogóle nie przypomina motocykla. To coś fajniejszego i mniej zabójczego. Być może nie ma lepszej zabawki dla szalonych podmiejskich miast podczas tej pandemii, ale jego podstawowa cena w wysokości 6 999 USD zniechęci większość ludzi.

Klasyczna inspiracja

Vintage Electric Roadster nie przypomina żadnego ebike’a, na jakim kiedykolwiek jeździłem. Tam, gdzie inne motorowery lub e-rowery inspirowane motocyklami zwykle wyglądają jak coś, co zatankowany brat jechałby po Venice Beach, wydaje się to o wiele bardziej eleganckie.

Jest również stworzony do jazdy na więcej niż kilka mil. Owinięta skórą kierownica i miękkie skórzane siedzenie są przytulne i dopasowane do sylwetki, wymuszając klasyczną, pochyloną do przodu pozycję podczas jazdy. Tylne amortyzatory z przodu (mające naśladować wygląd starych motocykli) są stosunkowo trudne do ściskania bez prędkości, w przeciwieństwie do rowerów górskich. Zamiast tego ma duże opony pączkowe, które wytrzymują mniejsze nierówności.

Jest tego waga. Jest ciężki jak na ebike, ale lekki jak na motocykl lub motorower. Możesz stanąć na pedałach w stylu BMX i rzucać tym czymś na zakręty, jak na rowerze terenowym. Możesz lekko podnieść tylne koło i zrobić wypalenie. Nigdy byś tego nie próbował na Vespie.

: Richard Le / Vintage Electric

Uwielbiam też wbudowane światła, które są większe i odważniejsze niż w innych e-rowerach i zapewniają fajny punkt centralny z przodu. Dbałość o szczegóły jest również znakomita. Na przednich amortyzatorach znajdują się dwie ręcznie szyte skórzane owijki, zaprojektowane tak, aby kierownica nigdy nie rysowała wykończenia.

Piętno

Spędź kilkaset mil na e-siodełku, a odkryjesz hierarchię „brzucha” od „całkowicie naturalnych” rowerzystów. Miłośnicy spandexu napędzanego pedałami są najmniej niechętni e-rowerom cargo. Są duże i często nosisz dzieci lub artykuły spożywcze. Widzowie patrzą na ciebie czule, myśląc o gazie, który oszczędzasz, ponieważ silnik pomaga ci w pokonywaniu długiego, równego wzniesienia.

Rowery elektryczne o dużej mocy, takie jak ten, znajdują się na drugim końcu tego spektrum. Nawet po wyjęciu ukrytego klucza „trybu wyścigowego” – specjalnej śruby ze stali nierdzewnej, która uwalnia pełne 3000 watów zamiast dozwolonych 750 W na ścieżce rowerowej – prawdopodobnie ktoś na Bianchi na pewno Cię nakrzyczy.

Nie mylą się, że są szaleni. To nie jest tak naprawdę rower w klasycznym tego słowa znaczeniu. Chociaż możesz pedałować Vintage Electric Roadster, naprawdę nigdy tego nie robisz. To 86-funtowy rower z pojedynczym biegiem i przepustnicą obsługiwaną kciukiem. W ciągu dwóch tygodni jazdy spędziłem więcej czasu na kręceniu pedałami do tyłu niż do przodu.

Jest to ebike klasy 2, co oznacza, że ​​można nim jeździć tylko po torze rowerowym z prędkością mniejszą niż 20 mil na godzinę. Musisz być na drodze, jeśli przekroczysz tę prędkość (do której jest więcej niż zdolna), aw zależności od stanu, w którym mieszkasz, będziesz potrzebować prawa jazdy na motocykl. Oznacza to, że w przypadku wycieczek po mieście musisz zgodnie z prawem usunąć klawisz trybu wyścigowego.

Jak większość, którzy kupią lub chcą ten rower, usunąłem klucz wyścigowy dokładnie raz. Myślę, że bezpieczniej jest zostawić go i trzymać się ustawowego limitu 20 mil na godzinę na ścieżkach rowerowych, ponieważ czasami potrzebujesz więcej mocy z tak ciężkim rowerem. (Otworzyłem przepustnicę tylko wtedy, gdy nikogo nie było w pobliżu). W każdym razie jest mało prawdopodobne, aby ktoś przetestował moc wyjściową twojego ebike’a.

Ucieczka elektryczna

Szybko odkryłem, że jeżdżenie roadsterem z innymi ludźmi nie jest celem. Rower najlepiej sprawdza się na ustronnych ścieżkach i na przedmieściach wysadzanych drzewami, gdzie możesz cicho skakać, robiąc wszystko, co w Twojej mocy Tom Cruise-in-Top Gun wrażenie.

: Richard Le / Vintage Electric

Silnik jest niesamowity. Pcha i pcha i pcha. Gdy tylko tarzasz się po zakręcie, przekonany, że nie może pójść szybciej, śmieje się ci w twarz i zabiera cię do 35 mil na godzinę. A jednak nie jest tak przerażające, jak powiększanie do 60 w Tesli, ponieważ Roadster wykorzystuje silnik z tylną piastą, więc moc nie jest natychmiastowa od zera. Zamiast tego narasta, gdy nabierzesz prędkości.

Jeśli boisz się uwolnić pełną moc silnika roweru, możesz wybrać jeden z pięciu różnych poziomów mocy. Podobnie jak w przypadku klucza wyścigowego, prawdopodobnie nigdy nie zmienisz go z najwyższego ustawienia. Nikt nie kupuje tak szybkiego roweru, żeby jeździć nim wolno.

Czy wspominałem, że Roadster milczy? Tańsze e-rowery wydają dźwięk podobny do wózka golfowego. Ten? Praktycznie nie ma hałasu. Czujesz się jak Flash z kołami zamiast nóg. Kiedy się zatrzymujesz, tylna piasta regeneruje trochę mocy i ogólnie zapewnia płynniejsze hamowanie. W mgnieniu oka ogromny hamulec tarczowy z przodu szybko Cię zatrzyma.

Pakiet radości, góra gotówki

Muszę wspomnieć, że pierwsza jednostka, którą firma mi przysłała, miała problemy z tylnym kołem, co wydaje się wynikać ze złej obsługi podczas transportu. Druga jednostka działała bez zarzutu. I nie przesadzam, kiedy mówię, że Vintage Electric Roadster to najfajniejsza zabawa, jaką kiedykolwiek miałem na rowerze elektrycznym. Jeździłem po całym Portland w stanie Oregon, znajdując nowe i ekscytujące miejsca, w których mógłbym odpocząć w piękne letnie dni. To było magiczne.

Ale to nie jest wolne od problemów. Kiedy cofasz przedmiot, podpórka blokuje się na pedałach. Ponadto akumulator nie jest wymienny, więc będziesz potrzebować garażu z zasilaniem (i solidnym zamkiem), aby go naładować, chyba że chcesz oglądać go jak jastrząb, gdy go wyciskasz.

Mówiąc o ładowaniu, przejście od zera do 100 zajmuje około 4,5 godziny dzięki dołączonej szybkiej ładowarce. A jeśli zastanawiasz się nad zasięgiem, dostaniesz nieco mniej niż 30 mil na jedno ładowanie, jeśli będziesz jeździć jak szaleniec, tak jak ja. Firma twierdzi, że zasięg wynosi 75 mil na godzinę, ale to tylko wtedy, gdy jeździsz nią jak babcia.

Prawdziwym problemem jest tutaj cena. Roadster zaczyna się od 6999 $ (7144 $ w trybie wyścigowym, który nazwałbym obowiązkowym zakupem). To rower robiony na zamówienie, wykonany z najwyższej jakości komponentów, ale dla większości ludzi jest całkowicie poza zasięgiem. Za te pieniądze możesz kupić bardzo przyzwoity, prawdziwy motocykl lub wydać znacznie mniej na wiele innych dobrych rowerów elektrycznych.

W Roadsterze będziesz się lepiej bawić i wyglądać bardziej elegancko, ale może rok 2020 nie jest rokiem, w którym można się obnosić. Zamiast tego weź coś bardziej praktycznego, jeśli potrzebujesz maszyny elektrycznej, i pomóż komuś w potrzebie, jeśli możesz. Teraz wydaje się, że ci, których stać na tak drogi rower, powinni zapłacić dalej.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook