Gry

Recenzja Fender Mustang Micro: Idealny przenośny wzmacniacz

Nie mamy latające samochody, ale mamy zminiaturyzowane gadżety, które mieszczą się w naszych kieszeniach i są równie dobre lub lepsze niż ich większe, bardziej nieporęczne odpowiedniki.

Dawno minęły czasy, kiedy trzeba było wydać pieniądze i mięśnie, aby zdobyć potężny wzmacniacz do ćwiczeń do nauki gry na gitarze. Dzięki narzędziom, takim jak wzmacniacz Mustang Micro firmy Fender, możesz ćwiczyć, nagrywać i mieszać z szalenie różnymi efektami wszędzie tam, gdzie możesz zabrać gitarę elektryczną. Jeśli chodzi o sposoby ćwiczenia na słonecznym fotelu bez irytowania sąsiadów – lub szybkiego kładzenia śladu na laptopie przyjaciela – prawdopodobnie nigdy nie było lepszego sposobu na wydanie 100 dolarów.

Tiny Tether

Mustang Micro nie ma wiele do oglądania, naśladując bezprzewodowe zestawy gitar, które być może widziałeś swoich ulubionych profesjonalnych muzyków kołyszących się na scenie. To trochę jak pager ze składanym, ćwierćcalowym złączem umieszczonym w górnej części. To złącze jest przeznaczone do obracania, dzięki czemu może pasować do wszystkiego, od kątowych wejść Stratocaster do prostych Gibsonów.

Elementy sterujące należą do najłatwiejszych do zrozumienia (i znalezienia) z każdego małego wzmacniacza, którego próbowałem. Ma duże pokrętło głośności na górze i cztery zestawy przycisków z boku, które umożliwiają regulację ustawień wzmacniacza, korektora i efektów. Przełącznik zasilania i parowania Bluetooth znajduje się po przeciwnej stronie, jeśli chcesz sparować i grać razem ze smartfonem lub tabletem. Jedynym minusem jest to, że te elementy sterujące są trochę trudne do zobaczenia w ciemności.

Jeśli chodzi o słuchanie samego siebie, wzmacniacz ma wyjście stereo 3,5 mm, a także USB-C zarówno do ładowania, jak i wyjścia cyfrowego, co sprawia, że ​​jest on dwukrotnie mniejszym interfejsem audio, z jakiego kiedykolwiek korzystałem. Wyjście USB jest na tyle solidne, że mogłem z łatwością prześledzić kilka partii gitary rytmicznej do mojego komputera, chociaż prawdopodobnie użyłbym mojego „prawdziwego” wzmacniacza lampowego w rzeczywistych nagraniach studyjnych.

Otrzymasz około 4 godzin odtwarzania, co wystarcza na tydzień dla większości domowych gitarzystów. A profesjonalistom może z łatwością wystarczyć dzień spędzony poza domem.

: Fender

Przenośna praktyka

Chwyć jakąkolwiek gitarę elektryczną, którą masz w pobliżu, wrzuć Mustanga Micro i kilka słuchawek do kieszeni lub plecaka i naprawdę możesz grać – z zaskakująco dobrym brzmieniem – wszędzie. Ma kilkanaście różnych modeli wzmacniaczy, od czystszych opcji, takich jak kultowy Twin Reverb firmy Fender, po bardziej szorstkie wzmacniacze, takie jak Metal 2000.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook