Oprogramowanie

Recenzja: Klawiatura muzyczna Roli Lumi Keys

Muzycznie jestem chodzący efekt Dunninga-Krugera. Nauczyłem się wystarczająco, żeby udawać, że wiem, co robię, ale nie wystarczy, żebyś wiedział, grać na instrumencie. Długa izolacja życia pandemicznego zainspirowała mnóstwo nowych hobby, a kilka miesięcy temu pomyślałem, że może muzyka może być moja.

Wprowadź klucze Lumi. Lumi Keys firmy Roli to klawiatura zamknięta w bloku o długości stopy, z półprzezroczystymi klawiszami, które świecą w różnych kolorach w zależności od granej nuty. Jest przeznaczony przede wszystkim dla początkujących i łączy się bezprzewodowo z aplikacją towarzyszącą z wirtualnymi lekcjami muzyki. Aplikacja mówi klawiszom, aby zapalały się w rytm muzyki, dzięki czemu wiesz, które z nich nacisnąć, aby grać. Te jaskrawe światła i jaskrawe kolory wydawały się po prostu czymś, co przyciągało uwagę mojego łatwo rozpraszającego się idiotycznego mózgu.

Miesiące ciągłego używania dwóch różnych wersji Lumi Keys nie uczyniły mnie muzycznym cudem. (Nie żebym się tego spodziewał.) Czas spędzony z urządzeniem bardziej mi się podobał jako gadżet lub instrument niż narzędzie instruktażowe. To solidny kontroler midi, a lekcje są proste i łatwe do opanowania, nawet jeśli covery popularnych piosenek mogą wydawać się trochę mało inspirujące.

: James North / Roli

Lumi Keys wystartowało jako projekt na Kickstarterze w 2019 roku. Po osiągnięciu celu zbierania funduszy pierwszego dnia, Roli rozpoczął produkcję i udostępnił limitowaną serię swoim zwolennikom Kickstartera. Firma została wtedy zaskoczona nieszczęściami produkcyjnymi wywołanymi pandemią. W międzyczasie Roli wprowadził kilka drobnych poprawek, aby poprawić jakość wykonania i ponownie wydał nową wersję klawiatury. Przynajmniej na zamówienie w przedsprzedaży. Kosztuje 299 USD, a opcjonalna subskrypcja aplikacji to 79 USD rocznie.

Tak się składa, że ​​mam zarówno „wersję Kickstartera” produktu, jak i nową wersję. Najczęściej używałem tego ostatniego. Klawisze Lumi mieszczą się na moim zgrabnym biurku, gdzie zajmują mniej miejsca niż klawiatura do pisania. Ma łącznie 24 klawisze, co czyni go nieco ponad jedną czwartą wielkości standardowej pełnej klawiatury. Ograniczenia rozmiaru oznaczają, że klawisze są węższe niż w normalnym pianinie, co może wymagać pewnych regulacji, jeśli jesteś przyzwyczajony do klawiszy o zwykłej wielkości.

Lumi Keys jest częścią linii Roli Blocks, co oznacza, że ​​z boku znajdują się małe złącza magnetyczne, które pozwalają zsynchronizować dwa bloki obok siebie. Połącz dwa z nich, a podwoisz zakres oktaw. Ustawione w linii, szew między dwoma kluczami Lumi jest ledwo zauważalny, chociaż złącza mogą się łatwo rozłączyć, jeśli naprawdę się zacinasz lub uderzysz jedno z urządzeń pod niewłaściwym kątem. Gumowe paski na spodzie zapobiegają nadmiernemu przesuwaniu się po płaskiej powierzchni.

Same klawisze są sprężyste i plastikowe. Roli twierdzi, że klawisze mają 92 procent głębokości zanurzenia w fortepianie, ale nie można pomylić miękkiego zgniotu klawiatury Lumi z wyraźnym, satysfakcjonującym stukotem zwykłego fortepianu. Ale to jest przenośna klawiatura, a nie Steinway. I hej, czy wspomniałem, że klawisze się zapalają?

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook