GryOprogramowanieTelefony

Recenzja Lenovo Tab P11 Pro: maszyna do wyświetlania filmów z ekranem OLED

Lenovo Tab P11 Pro to najwyższej klasy tablet z Androidem. Z 11-calowym ekranem OLED, czterema głośnikami i klawiaturą na zatrzask, ma iść łeb w łeb z tabletem Samsung Tab S7 i iPadem Air firmy Apple. Ale chociaż Tab P11 Pro jest doskonały do ​​oglądania filmów – ten ekran OLED i głośniki Dolby Atmos są całkiem niezłe – jest znacznie mniej imponujący, gdy spróbujesz go użyć do produktywności.

Ceny dla Tab P11 Pro są agresywne, szczególnie gdy zsumujesz wszystko, co otrzymujesz. Cena katalogowa modelu podstawowego ze 128 GB pamięci i 4 GB pamięci RAM wynosi 499,99 USD, ale dzięki częstym rabatom Lenovo możesz teraz kupić jeden za 375 USD. Testowany przeze mnie model ma 6 GB pamięci RAM i jest wyposażony w odłączaną klawiaturę i aktywny rysik w pudełku. Cena katalogowa tej osoby wynosi 599,99 USD, ale obecnie jest obniżona do 460 USD w witrynie Lenovo.

Biorąc pod uwagę podobny rozmiar iPada Air zaczyna przy cenie 599 USD, zanim dodasz do niego pióro lub klawiaturę, Lenovo ma dużą wartość po swojej stronie. Bez względu na to, który model wybierzesz, otrzymasz ten sam 11-calowy ekran OLED 2560 x 1600; Procesor Qualcomm Snapdragon 730G; cztery głośniki JBL ze strojeniem Dolby Atmos; 128 GB pamięci z możliwością rozbudowy za pomocą karty microSD; i najwyższej jakości aluminiowa konstrukcja unibody.

Ekran i głośniki są tutaj naprawdę gwiazdami pokazu. Panel OLED nie jest tak jasny, jak można uzyskać na iPadzie, więc nie jest tak dobry w bezpośrednim świetle słonecznym. Ale w prawie każdym innym scenariuszu, w tym na zewnątrz w cieniu, wygląda fantastycznie. Kolory są bogate, czerń głęboka i atramentowa, a rozdzielczość ostra. Zapewnia wspaniałe wrażenia podczas oglądania filmów lub dowolnego wideo.

Ekran OLED w P11 Pro wygląda świetnie, a cztery głośniki brzmią fantastycznie.

Podobnie cztery głośniki są głośne, mocne i wciągające. Głośniki Tab P11 Pro deklasują podwójne głośniki iPada Air i łatwo zawieszają się dzięki doskonałemu systemowi dźwiękowemu na wyższym iPadzie Pro firmy Apple. Niestety, Lenovo podąża tą samą drogą co Apple i pomija gniazdo słuchawkowe, więc masz możliwość użycia klucza USB-C (brak w zestawie) lub słuchawek bezprzewodowych do osobistego audio.

Połączenie ekranu OLED i czterech głośników zapewnia najlepsze wrażenia podczas oglądania filmów na tablecie w pobliżu tej ceny. Aby dostać coś lepszego, będziesz musiał zapłacić dużo więcej pieniędzy.

Ale Lenovo nie przedstawia tego jako zwykłego tabletu kanapowego – podąża za przykładem Apple i Samsunga, prezentując P11 Pro jako tablet, na którym można również wykonać pracę. I właśnie tam P11 Pro upada na twarz.

Zaczynając od klawiatury i akcesoriów do pióra, które znajdują się w pakiecie z najwyższej półki, jest tyle rzeczy, których można nie lubić, co lubić. Zatrzaskowa klawiatura ma ładną osłonę z tkaniny i jest dostępna w dwóch częściach: tylna pokrywa z wbudowaną podpórką, którą mocuje się za pomocą magnesów, oraz sama klawiatura, która komunikuje się z tabletem za pomocą kołków pogo na dolnej krawędzi P11 Pro. To podobny projekt do tego, którego używa Samsung w linii Tab S7 i podoba mi się elastyczność, jaką zapewnia. Mogę użyć tylko tylnej pokrywy, aby podeprzeć tablet do oglądania filmów bez konieczności ciągłego ustawiania klawiatury. Wspaniale jest mieć taką elastyczność, gdy używasz tabletu na ciasnym stoliku w samolocie.

Odłączana klawiatura ma ciasny układ i nie ma podświetlenia, ale działa w mgnieniu oka.

Dołączony rysik ma wiele poziomów czułości na nacisk, ale nie łączy się z tabletem ani nie ładuje go z tabletu, takiego jak pióra Apple lub Samsung.

Niestety samo pisanie na klawiaturze pozostawia trochę do życzenia. Układ jest tak ciasny, jak oczekiwano z 11-calowym tabletem i nie ma dostępnego podświetlenia. Gładzik jest mały i ma problemy z odrzucaniem dłoni – nawet samo użycie klawiatury do napisania tego stosunkowo krótkiego szkicu było ćwiczeniem cierpliwości, ponieważ mój kursor losowo przeskakiwał za każdym razem, gdy moja lewa ręka musnęła gładzik podczas pisania. Obsługa oprogramowania jest również bardzo niewielka; Nie mogę zmienić kierunku przewijania na gładziku, tak jak w przypadku laptopa lub innych tabletów.

Dołączony rysik jest fajny w posiadaniu, ale też pozostaje w tyle za konkurencją. Ma wiele poziomów czułości na nacisk i pisze wystarczająco płynnie, aby spełnić moje podstawowe potrzeby związane z robieniem notatek. Ale nie ładuje się z tyłu ani z boku tabletu, jak długopisy Apple lub Samsung (zamiast tego musisz go podłączyć przez port USB-C na końcu) i nie ma gdzie bezpiecznie przechowywać go na tablecie. Lenovo zawiera gumową kaburę na długopis, którą powinieneś przykleić z tyłu obudowy P11 za pomocą kleju. Ale klej jest słaby, a obsadka bardzo łatwo odpada. To wszystko wydaje się po prostu refleksją.

Podobnie obsługa oprogramowania pióra jest słaba. Lenovo zawiera aplikację Squid notes (podstawowa bezpłatna wersja, a nie pełna wersja) do robienia notatek, a wiele innych opcji można pobrać ze Sklepu Play. Ale pióro nie integruje się z systemem, tak jak na tabletach Apple lub Samsung. Nie możesz używać pióra do robienia szybkich notatek z ekranu blokady ani łatwo przechwytywać zrzuty ekranu i oznaczać je tak, jak na iPadzie Air lub Tab S7.

„Tryb produktywności” w P11 Pro pozostawia wiele do życzenia.

Po podłączeniu klawiatury do tabletu uruchamia się niestandardowy tryb produktywności Lenovo. Ma to zapewnić interfejs podobny do pulpitu, podobny do funkcji DeX firmy Samsung. Ale to bałagan: kilka aplikacji można uruchomić za jego pomocą na pełnym ekranie, a każda aplikacja otwiera się w małym okienku, którego rozmiar należy za każdym razem zmieniać. Udało mi się pomyślnie utworzyć podzielony ekran między Dokumentem Google a innym oknem, takim jak Slack lub przeglądarka. Ale ogólnie rzecz biorąc, tryb produktywności wydaje się być dopracowaną refleksją, podobnie jak pióro, i naprawdę nie jest wspaniałym doświadczeniem.

Gdzie indziej oprogramowanie jest standardowym Androidem (wersja 10; nie ma aktualizacji do Androida 11 od daty tej recenzji, chociaż P11 Pro ma najnowszą dostępną poprawkę bezpieczeństwa), co działa najlepiej, gdy oglądasz pełny ekran wideo lub granie w grę i nie ma tylu aplikacji na tablety, co iPadOS. Procesor Snapdragon 730 nie jest tak potężny, jak w tabletach Apple lub Samsunga, ale tak naprawdę nie jest to wąskie gardło. Będziesz ograniczony przez brak aplikacji zoptymalizowanych pod kątem tabletów na długo przed osiągnięciem pułapu wydajności chipa.

Podsumowując, Tab P11 Pro to tablet, który możesz zdobyć, jeśli szukasz doskonałego wrażenia z oglądania filmów i nie chcesz wydawać więcej niż 400 USD. W tej cenie nie znajdziesz lepszego wyświetlacza ani głośników. Osobiście całkowicie pominąłbym pakiet pióra i klawiatury (nawet jeśli oznacza to, że rezygnujesz z poręcznej tylnej pokrywy i podpórki) i po prostu używam tego tabletu do tego, co robi najlepiej: do rozrywki.

Fotografia: Dan Seifert / The Verge

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook