Gry

Recenzja Moog Music Subharmonicon: dziwna, ale dzika muzyczna ucieczka

Podobnie jak wielu zbiegających się w niekontrolowany sposób w dół lufy roku 2020, stwierdziłem, że naprawdę trudno jest pozostać kreatywnym.

Robię listy rzeczy do ćwiczenia na gitarze, kupuję książki muzyczne, słucham inspirujących płyt, a potem pod ciężarem tego wszystkiego wpadam w Netflix. Zanim najnowszy modularny syntezator Moog pojawił się na moim progu, zacząłem myśleć, że nie lubię już tworzyć własnej muzyki.

Z 33 pokrętłami, 21 przyciskami i dwoma metalowymi przełącznikami, Subharmonicon Moog Music – „półmodułowy analogowy polirytmiczny syntezator” – to pudełko dźwiękowe Pandory, które pomogło mi odzyskać energię muzyczną. Mniej więcej od miesiąca miałem to w moim studio, to najlepszy sposób na wyrwanie się ze smutnych ludowych piosenek.

Może wyglądać (i kosztować tyle samo), że jest to poważne narzędzie dla entuzjastów nerdów, ale podobnie jak wszystkie najlepsze kreacje Mooga, Subharmonicon równie łatwo można nazwać zabawką. Jedno obrócenie gałki może doprowadzić do powstania nowych dźwięków, które pobudzą umysł, nawet w środku pandemicznej blokady pisarza. Jeśli jesteś muzykiem, który macha w obecnych ciemnościach, oferuje skupienie, unikalne rytmy i rodzaj uwolnienia od stresu, który pochodzi tylko z piszczącego syntezatora analogowego.

Inspirujące instrumenty

: Moog

Subharmonicon jest częścią linii półmodularnych syntezatorów Mother firmy Moog Music. Rodzina obejmuje Matkę 32, Perkusistę Innej Matki, Babkę i Matriarchę. Ale ten wpis Mother nie otrzymał nazwy związanej z mamą, ponieważ jest to połączenie dwóch legendarnych syntezatorów.

Subharmonicon korzysta z rytmicznej niesamowitości Rhythmicon, maszyny z lat trzydziestych XX wieku, słynącej z tego, że w tej piosence Radiohead rozbijała fortepian, i łączy ją z subharmonicznym bogactwem Trautonium, niesamowitego syntezatora odpowiedzialnego za złe skrzeczenia w Alfreda Hitchcocka Ptaki. Łącząc te dwa podejścia do manipulacji dźwiękiem, Moog stworzył instrument muzyczny, który jest w stanie odtworzyć mocne, tajemnicze dźwięki syntezatora, jakie można usłyszeć na Stranger Things ścieżka dźwiękowa i zapętlone efekty dźwiękowe, jakie można usłyszeć w Nine Inch Nails – wszystko w zależności od tego, gdzie są skierowane gałki i przełączniki.

Moog Subharmicon jest świetny w tworzeniu upiornych rytmicznych linii syntezatorów, takich jak te, które znajdziesz na Netflix Stranger Things.

Na początku może się to wydawać onieśmielające, jakby używanie tego konkretnego syntezatora to nauka techniczna, w której nie byłeś przeszkolony, ale nie ma „poprawnego” sposobu gry na Subharmoniconie. Mieszanka pokręteł, przełączników i migających diod LED przypominająca science-fiction nie jest przeznaczona do opanowania, a raczej do ciągłego bałaganu, dopóki coś nie złapie twojego ucha.

Prostsze niż myślisz

Biorąc pod uwagę, jak skomplikowany wygląda panel przedni i pozornie nieskończone możliwości muzyczne, jakie oferuje podczas gry, konfiguracja jest naprawdę prosta. Subharmonicon jest wyposażony w ćwierć-calowe wyjście instrumentalne i 12-woltowy zasilacz podłączany z tyłu. Nie ma nawet wyłącznika zasilania. W przedniej kieszeni krosowej jest mnóstwo wejść. Ma nawet wejście Midi, wśród 31 innych opcji routingu różnych filtrów i oscylatorów w tę iz powrotem.

Poza zatoką po prawej stronie, front Filharmonii podzielony jest na trzy główne sekcje. Po lewej stronie znajduje się sekcja sekwencera dla rytmów, pośrodku znajduje się para oscylatorów, z których każdy może wybrać trzy częstotliwości (jedną główną i dwie subharmoniczne), a po prawej zestaw legendarnych filtrów Moog do kształtowania ogólnych dźwięków .

Wystarczy go podłączyć i zacząć kręcić gałkami i wciskać przyciski, ale najlepiej jest to poznać poprzez zastosowanie serii kartonowych nakładek, które firma dostarcza wraz z syntezatorem. Znajdują się na górze panelu przedniego i pokazują dokładne ustawienia wszystkiego z przodu płyty, co pozwala zorientować się w kilku podstawowych dźwiękach i funkcjach, zanim podejmiesz próbę oddania jej z wolnej ręki.

Zacząłem od nakładki z napisem „Skok z punktu” i szybko majstrowałem przy okrągłym refrenie piszczałek i blupów, próbując dowiedzieć się, co robi każde pokrętło (początkowo do ograniczonego sukcesu). Jestem pewien, że po kilku miesiącach ćwiczeń byłoby mi łatwiej dopasować szalone dźwięki, które wydaje Subharmonicon do gotowej piosenki, ale na razie najlepsze dźwięki, które znalazłem, powstały z niczego, z Subharmoniką jako oryginalnym brzmieniem.

Po kilku godzinach zmagań naprawdę zacząłem się uczyć, co robi każde pokrętło lub przełącznik, i stałem się jeszcze bardziej kreatywny ze swoimi pomysłami. Szczególnie podobało mi się znalezienie fajnego, zapętlonego rytmu w sekwencerze, a następnie użycie wbudowanych filtrów, aby brzmiało to tak, jakby zanikał i zanikał w oddali. Udało mi się nawet odtworzyć całkiem przyzwoity motyw THX (ten z dużym basem, który znasz z kin), używając przycisku wyzwalającego Subharmonicon, który pozwala odkrywać dźwięki, gdy sekwencja nie jest uruchomiona. Uświadomiłem sobie, że ten przycisk spustowy jest kluczem do znalezienia dobrych dźwięków.

Możesz użyć przycisku wyzwalania na Moog Subharmicon, aby stworzyć zmieniające się dźwięki, takie jak ten.

Jedną rzeczą, której nie odkryłem zbyt wiele podczas mojego pobytu z Subharmoniconem, jest zatoka patch. Wypróbowałem wszystkie podstawowe łaty zalecane przez kartonowe nakładki wysłane przez Mooga, ale tak naprawdę nie majstrowałem przy łączeniu rzeczy razem podczas tworzenia własnych dźwięków. Jestem pewien, że gdybym był właścicielem jednego z tych syntezatorów, spędziłbym więcej czasu próbując nauczyć się tej części instrumentu, którą można łączyć z innymi syntezatorami modularnymi. Moog wysłał mi nawet towarzyszącą mi jednostkę Mother 32, abym załączył Subharmonicon, ale większość czasu spędziłem grając na nich oddzielnie. (Oprócz dopasowania do innych jednostek głównych, Subharmonicon można wyjąć z obudowy i zamontować w systemie Eurorack.)

Muzyczna ucieczka

To naprawdę uczucie używania Mooga, w którym się zakochałem. Siedzisz tam ze słuchawkami, a cały muzyczny wszechświat otwiera się przed Tobą, tak łatwo dostępny, że możesz dosłownie natknąć się na jedne z najfajniejszych dźwięków, jakie kiedykolwiek słyszałeś.

Moog Subharmicon umożliwia tworzenie fajnych rytmicznych uderzeń, takich jak ten, który brzmi trochę jak końskie kopyta.

Jest też sposób, w jaki fizycznie czuje się dotyk. Posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że ​​Moog ma najlepsze gałki, jakie kiedykolwiek czułem na jakiejkolwiek maszynie. Są gładkie i solidne, ze średnią ilością dotykowego sprzężenia zwrotnego, co ułatwia przesuwanie filtrów i oscylatorów w górę iw dół, aż znajdziesz idealny dźwięk. Co najważniejsze, gałki pozostawały dokładnie tam, gdzie je zostawiłem między sesjami, nawet gdy oglądałem radosny film Marvela z subwoofera 10 stóp dalej.

W dzisiejszych czasach ludzie z Moog mogli z łatwością dodać presety, wyjścia cyfrowe i niezliczoną ilość innych funkcji, które uczyniłyby Subharmonicon bardziej użytecznym dla współczesnych twórców muzyki. Zamiast tego musisz dostroić to ucho, czasem używając malutkich małych gałek.

To denerwujące, zagmatwane i wybredne. Nigdy nie masz pewności, że ponownie znajdziesz ten sam dźwięk, ale to tylko część twórczego wyzwania związanego z jego użyciem. Po prostu bardzo to kocham. Dźwięki szaleństwa i chaosu można powoli dopasować do harmonii. Okropnie obrzydliwa rzecz zamienia się w muzykę na twoich uszach. Ta walka związana z połączeniem tego wszystkiego jest częścią tego.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook