Różności i nowinki technologia

Recenzja Nomad Base Station Pro: droga, ograniczona, ale futurystyczna ładowarka bezprzewodowa

Stacja bazowa Nomad Pro miała zapoczątkować nową erę bezprzewodowych ładowarek, obiecując urzeczywistnić marzenie o wielocewkowej ładowarce bezprzewodowej, kiedy została ogłoszona prawie rok temu. Po znacznych opóźnieniach firma została pokonana, ale wersja Nomad wreszcie jest tutaj, biorąc podejście z wieloma cewkami, które zadebiutował Zens (a Apple podobno nie udało się całkowicie z anulowanym AirPower) i popycha ją jeszcze dalej dzięki cieńszej ładowarce. który może bezprzewodowo ładować do trzech urządzeń.

Ale chociaż Nomad Base Station Pro – i technologia Aira FreePower, która ją zasila – może pewnego dnia stać się przyszłością technologii ładowania bezprzewodowego, obecna wersja jest po prostu zbyt droga i zbyt ograniczona.

Z zewnątrz stacja bazowa Pro wygląda jak większa wersja istniejącej bezprzewodowej ładowarki firmy Base Station, z tym samym smukłym profilem, gładką czarną skórą i szarym aluminium. Jedynym portem jest wtyczka USB-C z tyłu do zasilania, z trzema diodami LED z przodu, które wskazują, kiedy urządzenie jest ładowane.

Rzeczy są bardzo jednak w środku jest inaczej: zamiast tradycyjnych trzech miedzianych cewek ładujących, stacja bazowa Pro ma 18 i wykorzystuje technologię bezprzewodowego ładowania FreePower firmy Aira. Podczas gdy Nomad zapewnia (świetnie wyglądające) pułapki, to technologia Airy w środku sprawia, że ​​stacja bazowa Pro różni się od prawie każdej innej ładowarki bezprzewodowej.

Wbudowane cewki na płytce drukowanej Aira FreePower wewnątrz stacji bazowej Pro (po lewej), standardowe cewki ładujące w oryginalnej stacji bazowej (po prawej). [Images: Nomad / Aira]

Kluczowa różnica polega na tym, że stacja Base Station Pro nie wykorzystuje tradycyjnych cewek, jak większość innych bezprzewodowych ładowarek (w tym konkurent Nomad z wieloma cewkami, Zens Liberty). Zamiast tego cewki FreePower Airy są osadzone bezpośrednio w płytce drukowanej, co pozwala uzyskać znacznie cieńszy produkt końcowy – cała płytka do stacji bazowej Pro ma grubość mniejszą niż 6 mm. Aira mówi, że wiele cewek pozwala również na lepsze połączenie ładowania, które jest precyzyjnie dopasowane do własnej cewki urządzenia, co skutkuje mniejszą stratą energii, a tym samym mniejszym nadmiarem ciepła. Rezultatem jest ładowarka z wieloma cewkami, która jest tak cienka jak tradycyjne produkty Nomad i nie wymaga żadnych głośnych wentylatorów do chłodzenia.

To może wydawać się dużym wysiłkiem, ale technologia działa naprawdę dobrze. Podczas umieszczania urządzeń na stacji bazowej Pro nie trzeba szukać „słodkiego miejsca” – po prostu upuść telefon, etui na słuchawki lub jakiekolwiek inne urządzenie Qi, które ładujesz, na skórzaną powierzchnię, a urządzenie się naładuje. Jak zauważyłem w mojej recenzji Zensa, nie jest to rewolucja, ale sposób, w jaki ładowanie bezprzewodowe powinno zawsze działać.

Nie jest potrzebne precyzyjne wyrównanie – coś, co napotkałem jako szczególny problem z poprzednią stacją bazową Nomad podczas manewrowania wokół wielu telefonów. W moim tygodniu testów stacja Base Station Pro radziła sobie nawet lepiej niż Zens Liberty, który miał sporadyczne przerwy podczas ustawiania urządzeń po bokach pada. (Wydaje się, że Aira i Nomad również usunęli różne usterki sprzętu i oprogramowania, których mój kolega Ashley Carman doświadczył podczas wypróbowywania prototypu na targach CES na początku tego roku).

Stacja Base Station Pro może tylko szybko ładować iPhone’y

Po kilku sekundach wskaźniki LED automatycznie przygasają

W przypadku stacji bazowej Pro praktycznie nie można tego przegapić podczas odkładania telefonu, chyba że zwisa on tak daleko od podkładki, że cewka ładująca nie znajduje się już nad skórzaną powierzchnią ładującą.

Problem polega na tym, że podczas gdy Base Station Pro sprawia, że ​​część „bezprzewodowa” jest bardzo prosta, faktyczne „ładowanie” jest dość ograniczone. Chociaż może ładować do trzech urządzeń jednocześnie, jest ograniczony do ładowania bezprzewodowego tylko 5 W – najwolniejszej standardowej prędkości – dla prawie każdego urządzenia. Nomad i Aira obsługują tylko jeden wyjątek, oferując szybkie ładowanie na poziomie 7,5 W dla iPhone’ów (i tylko dla iPhone’ów). Ale jeśli masz Samsung Galaxy Note 20, OnePlus 8 Pro lub jakiekolwiek inne urządzenie, utknąłeś bez żadnego szybkiego ładowania.

To ograniczenie jest szczególnie rozczarowujące, biorąc pod uwagę cenę stacji bazowej Pro: 229 USD, ponad dwa razy więcej niż oryginalna stacja bazowa 99 USD (która oferowała szybsze ładowanie 10 W do rozruchu). Dla porównania, Zens Liberty, inna duża dostępna ładowarka z wieloma cewkami, kosztuje 169,99 USD i chociaż może ładować tylko dwa urządzenia do trzech stacji bazowej Pro, może obsługiwać ładowanie bezprzewodowe do 15 W i oferuje port USB-A dla opcjonalna ładowarka Apple Watch lub standardowy kabel do ładowania rzeczy, które nie obsługują Qi.

Skórzano-aluminiowa ładowarka nie rzuca się w oczy na szafce nocnej lub biurku

Stacja bazowa Pro to tylko pierwsze urządzenie, które będzie wyposażone w sprzęt Aira FreePower, a firma ma duże ambicje dotyczące przyszłych urządzeń (które prawdopodobnie nie ograniczają się tylko do Nomada). Aira wyobraża sobie całe powierzchnie biurka, które są gigantycznymi ładowarkami FreePower, które mogą zasilać każde umieszczone na nim urządzenie lub całą szafkę nocną, która naładuje wszystkie Twoje gadżety w ciągu nocy.

Stacja bazowa Nomad Base Station Pro to wczesna zapowiedź przyszłości ładowania bezprzewodowego – ale dopóki cena nie spadnie, a prędkość ładowania nie wzrośnie, tej przyszłości jeszcze nie ma.

Fotografia: Chaim Gartenberg / The Verge

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook