GryOprogramowanieRTV

Recenzja Razer Kishi na iPhone’a: ​​świetny kontroler Apple Arcade

Na początku tego roku mój kolega Cameron Faulkner zrecenzował Razer Kishi, elegancko zaprojektowany kontroler do gier na telefony z Androidem, stworzony we współpracy z Gamevice. Teraz dostępna jest wersja na iPhone’y i to w zasadzie ta sama historia – największa różnica polega na tym, co może zrobić.

Kishi jest jak dwa Nintendo Switch Joy-Cons, które są na stałe połączone ze sobą, zapadając się w łatwo przenośny pakiet. Pasek między nimi jest elastyczny, co oznacza, że ​​można je przeciągnąć na brzegi telefonu i uzyskać dokładne dopasowanie. Wersja na iOS ma złącze Lightning na jednym końcu i port do ładowania przejściowego. Wypróbowałem to z iPhonem 11, ale jest też wyposażony w adaptery do mniejszych telefonów, takich jak SE.

Bardzo podoba mi się ten projekt. Rozwiązuje wiele największych problemów związanych z kontrolerami gier mobilnych: przenoszenie, podłączanie, odłączanie i parowanie z urządzeniem może być niewygodne. Konfiguracja Kishi jest łatwa, a wersja na iOS ma certyfikat MFi, więc jest natychmiast rozpoznawana jako gamepad przez prawie każdą grę, która używa standardowych elementów sterujących.

Oznacza to, że działa z wieloma grami w App Store. Moim ulubionym czasem jest mobilna wersja NBA2K, na przykład, i zwykle gram w trybie automatycznym, w którym tylko czasami bezpośrednio angażujesz się w akcję za pomocą kilku podstawowych przycisków na ekranie. Jednak z kontrolerem Kishi nie różni się to tak bardzo od grania w pełną wersję na Switchu.

Wypróbowałem także Kishi z nową wersją mobilną Castlevania: Symphony of the Night, która nagle staje się nieskończenie bardziej atrakcyjną propozycją. To bardzo dobra wersja legalnego klasyka za 2,99 USD, ale nigdy nie chciałbym grać w nią z ekranem dotykowym – jednak z Kishi jest to prawdopodobnie jeden z najlepszych sposobów grania w tę grę.

Powiem tutaj, że zgadzam się z tym, co powiedział Cameron o wersji Kishi na Androida: nie wygląda to na prawdziwie premium kontroler. Analogowe drążki i wyzwalacze są przyzwoite, ale przyciski twarzy są trochę bardziej bzdurne, niż bym chciał, i podobnie wolałbym bardziej dotykową reakcję od pada kierunkowego. To powiedziawszy, D-pad jest lepszy na świecie niż radzenie sobie z czteroprzyciskowym faksymile Switch Joy-Con, a ogólnie rzecz biorąc, Kishi wykonuje rozsądną robotę, dając iPhone’owi pełny układ kontrolera w stylu Xbox.

Niestety porównanie z kontrolerem Xbox jest mniej istotne na iOS niż na Androidzie. Ograniczenia Apple dotyczące usług przesyłania strumieniowego gier, takich jak Microsoft xCloud, oznaczają, że wersja Kishi na iPhone’a omija fascynujący przypadek użycia. Na Androidzie możesz przesyłać strumieniowo gry Xbox Game Pass bezpośrednio na swój telefon i używać Kishi, aby zmienić go w przenośną konsolę. Dopóki Apple nie zmieni swoich zasad dotyczących App Store, będziesz w większości ograniczony do gier, które działają na samym iPhonie. (Jeśli masz komputer do gier, możesz przesyłać strumieniowo gry Steam do swojego iPhone’a w sieci domowej za pomocą Steam Link, który działa dobrze z Kishi.)

Jedną z rzeczy, które Apple oferuje na Androidzie, jest Apple Arcade, usługa subskrypcji firmy za 4,99 USD miesięcznie, która zapewnia dostęp do wyselekcjonowanego wyboru gier na iOS, Mac i Apple TV. Wszystkie obsługują ekrany dotykowe i działają wyłącznie na urządzeniach mobilnych z systemem iOS, ale wiele z nich współpracuje również z kontrolerami, aby działać na Apple TV, a to wielki dobrodziejstwo dla Kishi.

Gry takie jak Sayonara Wild Hearts, Oceanhorn 2, i Shinsekai: Into the Depths są po prostu znacznie lepsze na iPhonie z podłączonym Kishi – myślę, że dzięki temu usługa jest ogólnie znacznie bardziej atrakcyjna. Nigdy nie będę grać w te gry na moim Apple TV, gdy mam PS4 i Xbox One podłączone do tego samego ekranu, ale jeśli Kishi jest w mojej torbie, będę miał znacznie więcej powodów, aby je sprawdzić.

Jeśli jesteś zainteresowany graniem w gry wideo oparte na kontrolerze na swoim iPhonie, powinieneś rozważyć Razer Kishi. Sprzedaje za 99,99 USD, 20 USD więcej niż wersja na Androida – która była już droga dla kontrolera mobilnego. Ale jest to zdecydowanie najlepsza opcja, jaką kiedykolwiek widziałem dla iPhone’a, pod względem bycia produktem, z którego korzystam regularnie. Nacisk kładziony jest na wygodę i łatwość użytkowania, i myślę, że Razer w większości to przybrał.

Największe uderzenie w wersję Kishi na iPhone’a ma związek z tym, co Apple dopuszcza do App Store – ale z drugiej strony sposób, w jaki działa z Apple Arcade, jest jedną z jego największych zalet. Takie jest życie.

Zdjęcia: Sam Byford / The Verge

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook