Różności i nowinki technologia

Recenzja Samsung Galaxy Buds Live: dziwne, ale dobre

Cofnij się o kilkaset lat, a człowiek o imieniu Jack prawdopodobnie zakopałby najnowsze słuchawki Samsunga w ziemi i czekał, aż wykiełkują.

Spójrz na nie i trudno winić impuls. Z pewnością różowe galaktyki Galaxy Buds Live w kształcie fasoli Popatrz magiczne, niepodobne do niczego, o co kiedykolwiek wcześniej proszono mnie o włożenie do uszu. Ale czy te wkładki douszne, potocznie nazywane „pączkami fasoli”, są naprawdę innowacyjne? A może są po prostu dziwaczną koncepcją projektową, która w jakiś sposób przeszła do głównego nurtu?

Spędziłem kilka tygodni, starając się uniknąć wsuwania pąków redukujących hałas do ust między słuchaniami i muszę przyznać, że naprawdę polubiłem najnowszego konkurenta Samsunga AirPods. Mają lepszy dźwięk, wygodniejsze dopasowanie i prawie dwukrotnie dłuższą żywotność baterii w porównaniu z najlepiej sprzedającymi się pączkami Apple. Myślę, że wyglądają całkiem fajnie, kiedy są w twoich uszach.

Magiczne fasolki

: Samsung

Istnieją zasadniczo trzy główne konstrukcje bezprzewodowych wkładek dousznych, które przejęły kontrolę od czasu, gdy Apple usunął gniazdo słuchawkowe z iPhone’a cztery lata temu. Dostępne są podobne do AirPod koszulki golfowe, klipsy do ćwiczeń, takie jak Beats Powerbeats Pro, oraz ergonomiczne słuchawki przypominające zatyczki do uszu, takie jak Jabra Elite Active 75t.

The Buds Live zmieniają formę. Korzystają z ergonomicznego języka projektowania używanego przez firmy Jabra i sprawiają, że jest nieco bardziej okrągły i prostszy, tworząc lekko zakrzywiony pączek, który dobrze pasuje do większości uszu. Robią to wszystko bez konieczności używania dużych zatyczek lub silikonowych końcówek.

Połączenie bezstopniowego, podobnego do AirPod designu i ergonomicznego dopasowania w stylu Jabra wygląda bardzo ładnie na zdjęciach, ale początkowo byłem sceptyczny. Nigdy wcześniej nie lubiłem pary wkładek bez silikonowych końcówek. Bezwładne projekty, takie jak AirPods, przenoszą bas (i Twoją muzykę) do osób wokół Ciebie, a także są twarde dla miękkiego wnętrza Twoich uszu. Jeśli noszę słuchawki AirPods lub ich liczne imitatory bez końcówek przez ponad godzinę, często odczuwam ból w uszach.

Nie miałem tego problemu z Buds Live. Konstrukcja Samsunga jest o wiele bardziej ergonomiczna, nigdy nie miałem takiego samego zmęczenia uszu. Pełne ujawnienie: mam uszy średniej wielkości. Dla mnie Buds Live wsuwają się od razu, a przetworniki i ich twarda plastikowa obudowa idealnie wpychają się do kanałów słuchowych. To nie jest hermetyczne zamknięcie, ale jest cholernie blisko – znacznie lepsze niż w przypadku innych pąków bez końcówki. WIRED starsza pisarka Adrienne So wypróbowała The Buds Live i twierdzi, że dobrze pasują również do jej mniejszych uszu. Było kilku recenzentów, którzy twierdzą, że nie pasują tak dobrze, jak by chcieli. Twój przebieg może się różnić.

Jest trochę krzywej uczenia się, jeśli chodzi o wkładanie ich do uszu – polecam lekkie skręcenie – ale kiedy już się włożą, nigdzie się nie wybierają. Brałem pąki na wielu letnich biegach i nie bałam się, że raz je zgubię. Dzięki AirPods unikam każdego odpływu burzowego. A propos, Buds Live mają stopień ochrony IPX2, więc pot nie powinien stanowić problemu, a podczas deszczu powinny być w porządku.

Nie oznacza to, że są to najlepsze słuchawki douszne do ćwiczeń. Ponieważ Galaxy Buds Live nie mają dużych nauszników ani klipsów, aby trzymać je w uszach lub na uszach, należy je nieco dopasować podczas ćwiczeń – to może być trochę kłopotliwe.

Wbudowane przyciski dotykowe działają świetnie, gdy od niechcenia słuchasz. Możesz odtwarzać, wstrzymywać i pomijać utwory. Długie naciśnięcie włącza lub wyłącza również redukcję szumów. Ale zdarzyło mi się przypadkowo wstrzymywać melodie podczas dostosowywania słuchawek podczas biegania. To nie jest olbrzymi problem, ale wystarczy, aby Buds Live nie był idealnym wyborem dla kogoś, kto dużo ćwiczy.

Dobry hałas, przyzwoita redukcja szumów

: Samsung

Galaxy Buds Live mają podwójny mikrofon, aktywny system redukcji szumów podobny do Apple AirPods Pro (8/10, Wired poleca), ale kłamałbym, gdybym powiedział, że konkurują z oszałamiającym poziomem ciszy Apple. Dzięki otwartej konstrukcji na fasolach aktywna redukcja szumów po prostu nie może zrobić tak dużo. W obronie Samsunga te wkładki douszne są prawie 80 USD tańsze. Nadal wykonują przyzwoitą robotę, wyciszając dźwięki HVAC i inne stałe odgłosy.

Jakość dźwięku, w przeciwieństwie do technologii redukcji szumów, dorównuje AirPods Pro. Mają odważny, energetyczny bas i szczegółowe tony wysokie, z dość wyraźnym wycięciem na środku pasma, aby pomóc w ogólnej przejrzystości. Z pewnością nie jest to płaski, audiofilski dźwięk, który uzyskasz z przewodowych monitorów dousznych, które kosztują tę samą cenę, ale Galaxy Buds Live odtwarzają moją ulubioną muzykę całkiem dobrze dla bezprzewodowych słuchawek dousznych.

Moja ulubiona rzecz do słuchania na nich? Muzyka popowa. Nawet nowa, folkowa płyta Taylor Swift wychodzi z ładnym połyskiem hi-fi, z łatwością przeprowadzając mnie przez obowiązki domowe.

Są również dziwnie dobrze dopasowane do niektórych mroczniejszych nagrań folkowych, takich jak Bruce Springsteen Nebraska, gdzie zapewniają trochę uniesienia w high-endzie i trochę więcej definicji w basowych nutach jego gitary akustycznej. Wentylowana konstrukcja Buds Live sprawia, że ​​scena dźwiękowa wydaje się nieco szersza, zamiast wbijać muzykę jak wiele słuchawek dousznych.

Akcesoria na co dzień

Nawet poza dźwiękiem, Buds Live doskonale nadają się do codziennego słuchania. Mają imponujące sześć godzin pracy na baterii z włączoną redukcją szumów (około ośmiu godzin przy wyłączonym), a nawet możesz ładować etui na bezprzewodowej podkładce ładującej (lub z tyłu najnowszego telefonu Samsung, takiego jak Galaxy S20). Ten przypadek dodaje około 28 godzin słuchania z wyłączoną redukcją szumów i 22 godzin z włączoną funkcją.

Są intuicyjne w obsłudze, szybko parują i mają dobrą jakość dźwięku. W mgnieniu oka to nawet przyzwoite wkładki douszne do ćwiczeń. Wyglądają też naprawdę fajnie w moich uszach, jak błyszczący, ciekły metal Terminator kino. Nie wykiełkują magicznej łodygi fasoli, ale Galaxy Buds Live pod względem wzornictwa przełamują nowy poziom w kategorii wirefree i robią to dobrze.

W mgnieniu oka przejąłbym te podstawowe AirPods firmy Apple. Może nie są moim ulubionym modelem Samsunga – szczerze mówiąc, nadal bardziej lubię Galaxy Buds Plus (8/10, WIRED poleca) – ale Buds Live są na tyle dobre, że widzę je atrakcyjne dla ludzi, którzy czegoś chcą elegancki. Biorąc pod uwagę, jak dziwaczni wyglądali na początku, jest to całkiem duża wygrana.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook