Oprogramowanie

Regularnie zapominam, że mam nowojorską aplikację powiadamiającą o narażeniu na COVID-19

W kwietniu Apple i Google ogłosiły, że łączą siły, aby opracować system śledzenia kontaktów oparty na technologii Bluetooth Low Energy, aby spowolnić rozprzestrzenianie się COVID-19. W zeszłym tygodniu – pięć miesięcy później – Nowy Jork, gdzie mieszkam, uruchomił aplikację o nazwie COVID Alert NY, która korzysta z tego systemu. Po miesiącach śledzenia wiadomości o jego rozwoju i wdrażania aplikacji w innych stanach byłem podekscytowany możliwością samodzielnego korzystania z niego. Ściągnąłem go, wrzuciłem do folderu na moim iPhonie – i natychmiast o nim zapomniałem.

Śledzenie kontaktów jest kluczowym narzędziem zdrowia publicznego podczas pandemii takiej jak ta. Zwykle wymaga to ręcznej pracy detektywa: urzędnicy zdrowia publicznego tropią każdego, kto mógł mieć kontakt z osobą z COVID-19 i ostrzegają go. Poprosą ich o przebadanie lub poddanie kwarantannie w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa. Celem aplikacji takiej jak COVID Alert NY jest pomoc w automatyzacji tego procesu. Aplikacje nie mogą zastąpić standardowego, ręcznego śledzenia kontaktów, ale teoretycznie mogą je ulepszyć, oznaczając ekspozycje na wirusa.

COVID Alert NY wyjaśnia, jak działają powiadomienia o narażeniu.

Ale takie aplikacje działają tylko wtedy, gdy pobiera je wiele osób. Nienaukowe badanie odpowiedzi udzielonych przez gubernatora Nowego Jorku Andrew Cuomo ćwierkać o aplikacji nie budzi zaufania, że ​​wystartuje. Dziesiątki osób sceptycznie odnosiło się do zapewnień, że w rzeczywistości nie śledzi lokalizacji. Kilka dni po uruchomieniu aplikacji pobrano COVID Alert NY ponad 300 000 razy, ale w stanie żyje prawie 20 milionów ludzi.

Szansa, że ​​ktoś, kto jest w odległości sześciu stóp ode mnie w sklepie spożywczym, również ma tę aplikację, jest teraz prawdopodobnie dość niska. Ale mój budynek mieszkalny właśnie opublikował ulotkę o aplikacji, a znajomi mówią mi, że słyszeli o niej poprzez powiadomienia i grupy na Facebooku. Więcej osób może zacząć z niego korzystać, ale nadal trudno jest stwierdzić, czy wystarczająco dużo osób zarejestruje się, aby zacząć wpływać na rozprzestrzenianie się wirusa.

Pomimo tego ciągłego pytania sama aplikacja jest łatwa w użyciu. Wykonuje dobrą robotę wyjaśniając, jak działa system (przez Bluetooth, który musisz kontynuować, aby korzystać z aplikacji) i jakie informacje faktycznie gromadzi (wysyła losowe kody między telefonami znajdującymi się w odległości sześciu stóp od siebie przez ponad 10 minuty). Jeśli wynik testu na obecność COVID-19 jest pozytywny, urzędnik ds. Zdrowia publicznego może zapytać, czy masz aplikację i czy chcesz udzielić im dostępu do kodów udostępnionych w telefonie. Jeśli powiesz tak, telefony otrzymają powiadomienie, że były potencjalnie narażone na wirusa oraz datę tego narażenia.

Aplikacja podaje również jasne wyjaśnienie potrzebnych uprawnień, zanim je zapyta. Chce wykryć pobliskie telefony i wysyłać powiadomienia, jeśli Twój telefon znajduje się na liście kodów osoby, która ma COVID-19. Wyskakujące okienka iPhone’a, w których zgadzasz się na te uprawnienia, pojawiają się dopiero po naciśnięciu przycisku „Dalej” na ekranie, wyjaśniając, co się stanie.

Aplikacja wyjaśnia, dlaczego prosi o określone uprawnienia z telefonu.

W aplikacji jest jednak mniej jasne, że jest oparta na systemie Google i Apple. Opis w Apple App Store wyjaśnia ten związek, ale jeśli go nie przeczytałeś, łatwo byłoby to przeoczyć. Gdybyś wiedział, że firmy technologiczne budują system śledzenia kontaktów, ale potem powiedziano im, że mają pobrać tę aplikację ze stanu Nowy Jork, łatwo byłoby pomyśleć, że to dwie różne rzeczy.

Otworzyłem COVID Alert NY tylko kilka razy od czasu pobrania go w zeszłym tygodniu. Aplikacja nie wymaga ode mnie żadnych działań w celu odebrania sygnałów Bluetooth; po prostu szumi w tle. Ma jednak kilka dodatkowych funkcji, które mogą być przydatne: wyświetla numery przypadków COVID-19 w stanie i procentowy współczynnik pozytywności, a dane mogę sprawdzić również według hrabstw. Daje również użytkownikom możliwość anonimowego zgłaszania wszelkich fizycznych objawów COVID-19. Nadzór nad objawami to jeden ze sposobów, w jaki urzędnicy ds. Zdrowia publicznego mogą śledzić rozprzestrzenianie się choroby.

Ale nie wypełniam tego formularza regularnie, ponieważ nie korzystam regularnie z aplikacji. Nie ma sposobu, aby ustawić alert przypominający mi o zgłaszaniu moich objawów, co prawdopodobnie jest dobrą rzeczą. Ja nie chcieć aby zobaczyć powiadomienia od COVID Alert NY. Idealnie byłoby, gdyby pozostał zakopany na ostatnim ekranie mojego telefonu przez cały czas trwania pandemii i nigdy nic o nim nie słyszę.



Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook