Różności i nowinki technologia

Republikanie podejmują mało prawdopodobne zakończenie: zmień sekcję 230

Ponieważ sekcja 230 jest jedyną ustawą federalną, która ma szczególne zastosowanie do interaktywnych witryn internetowych, jest to jeden z niewielu punktów wpływu, jaki Kongres ma na platformy. Dlatego niektórzy wybrani urzędnicy błędnie opisują prawo jako „specjalny przywilej”, który firmy technologiczne muszą uzasadniać. Na przykład republikanin z Missouri Josh Hawley był autorem ustawy, która zmusiłaby platformy do poddania się audytowi pod kątem stronniczości jako warunku zachowania immunitetu prawnego. Tymczasem dwupartyjna ustawa o zarabianiu IT uzależniłaby ochronę na podstawie sekcji 230 od przestrzegania skomplikowanego systemu mającego na celu ograniczenie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.

Czytaj więcej

Obecny stan dyskursu Sekcji 230 tak naprawdę zaczął się dopiero w maju 2020 r., Kiedy Twitter dokonał czegoś nie do pomyślenia: sprawdził fakty na tweecie Trumpa. Prezydent zareagował nie tylko oburzonymi tweetami na temat Pierwszej Poprawki, ale także wydaniem zarządzenia nakazującego Federalnej Komisji Łączności „wyjaśnienie” znaczenia sekcji 230. Od tego czasu istnieje coraz więcej dowodów na to, że Trump postrzega ten temat jako zwycięski problem. 15 października, w ślad za kontrowersyjnym wyborem Facebooka i Twittera, by ograniczyć rozprzestrzenianie się mroku New York Post Historia laptopa Huntera Bidena, prezes FCC Ajit Pai ogłosił, że zajmie się tworzeniem przepisów agencji zgodnie z dekretem z maja. (Większość zewnętrznych ekspertów zgadza się, że FCC tak naprawdę nie ma uprawnień, aby to zrobić). A Politico poinformowało, że Biały Dom wezwał Republikanów Senatu do pomocy w jego antytechnologicznych naciskach. Według anonimowych pracowników Senatu zbliżające się przesłuchanie sekcji 230 jest wynikiem tej presji. Tymczasem sam Trump uczynił z prawa temat do dyskusji, wielokrotnie tweetując swoje pragnienie zniesienia go we wszystkich przypadkach, a nawet omawiając to podczas ostatnich wieców wyborczych. (W Ohio: „Big Tech, sekcja 230, prawda?”)

Najwyraźniej Trump uważa, że ​​narzekanie na prawo i poświęcanie mu zasobów partii w ostatnich dniach kampanii to dobra polityka. Pytanie brzmi: dlaczego. „Pomysł, że Trump mówi o sekcji 230 podczas wieców wyborczych – to szalone” – mówi Eric Goldman, profesor prawa i bloger, który obszernie pisał o prawie. „Uważa, że ​​jest to dobrze znane i na tyle dobrze zrozumiane, że może o tym wspomnieć i uzyskać z tego polityczne korzyści. I to jest oczywiście zupełnie inny świat, niż w którym żyliśmy ”.

Z pewnością pogląd, że platformy technologiczne dyskryminują zwolenników Trumpa w naturalny sposób wpisuje się w znane motywy populistycznego oburzenia skierowanego przeciwko elitarnym liberalnym strażnikom kultury. Możliwe jest również, że w kampanii Trumpa doszło do wewnętrznych sondaży, które sugerują, że atak na Sekcję 230 dobrze współgra z jakimś kluczowym blokiem wyborczym. Ale sondaże pokazują, że większość Amerykanów nadal nigdy nie słyszała o sekcji 230, nie mówiąc już o planowaniu oparcia swojego głosu na niej.

Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest więc to, że niedawno powiedział o tym prezydent 60 minut że nie zostałby prezydentem bez mediów społecznościowych, zaczęło mylić kulturę internetową z prawdziwym życiem. Jak Jane Coaston zauważyła niedawno w Vox, „Donald Trump i jego kampania są zatrute toksycznymi poziomami bycia ekstremalnie online”, które Coastan definiuje jako „bycie głęboko uwikłanym w świat kultury internetowej, przekształcony przez kulturę internetową, a co najważniejsze wierzyć, że świat kultury internetowej ma głębokie znaczenie offline ”. I tak wiece i debaty prezydenta są usiane odniesieniami do teorii spiskowych Russiagate na temat nieznanych urzędników państwowych, tematów wojen niszowych i drobiazgów kampanii dezinformacyjnej Huntera Bidena. I tak, sekcja 230, temat, który przemawia przede wszystkim do zwolenników Trumpa, którzy upierają się, że Twitter blokuje ich cień.

Podobnie jak w przypadku większości pytań dotyczących regulacji sektora technologicznego, debata sekcji 230 obejmuje zagmatwany plątaninę cynicznego teatru politycznego i poważnych propozycji politycznych. Oczywiście wielkie platformy technologiczne mają zbyt dużą władzę i bardzo małą odpowiedzialność, a rząd oczywiście musi znaleźć sposób na rozwiązanie tego problemu. Przy odrobinie szczęścia środowe przesłuchanie będzie zawierało dyskusję w dobrej wierze, jak to zrobić. Bo jeśli celem jest tylko wpłynięcie na wybory, ktoś spędził zbyt dużo czasu w bańce filtrującej.


Więcej świetnych historii WIRED

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook