Różności i nowinki technologia

Retro-futurystyczna sztuka Simona Stålenhaga ożywa w jego debiucie reżyserskim

Simon Stålenhag był ostatnio na fali. Na początku tego roku Amazon dostosował swoją książkę Opowieści z pętli w serię. W zeszłym miesiącu rozpoczął nową książkę pt Labirynt. Teraz debiutuje jako reżyser teledyskiem do „Geronimo”, singla z nadchodzącego albumu Duvchi, Ten rodzaj oceanu, dla której wykonał również okładkę.

W filmie występuje człowiek-pingwin-robot (imieniem Hector) grający na zabytkowym pianinie pokrytym artystycznym graffiti, siedzący samotnie w malowniczym kamieniołomie. W ciągu następnych kilku minut jesteśmy traktowani cudowną mieszanką sugestywnych efektów wizualnych, z których znany jest Stålenhag, oraz melodii Duvchi i piosenkarki Nadii Nair, która pojawia się w utworze.

Wideo wydaje się naturalnym przedłużeniem stylu Stålenhaga. Podobnie jak jego obrazy, oferuje migawkę większego świata – zrobienie kadru i rozszerzenie go bez utraty iskry wyobraźni, jaką może zapewnić nieruchomy obraz. Jednym z powodów, dla których prace Stålenhaga są tak popularne, jest to, że pozwalają wypełnić puste miejsca. Tak, wielu jego obrazom towarzyszą historie napisane przez samego Stålenhaga, ale tak nie jest potrzeba że. Same w sobie są tak sugestywne, że łatwo jest wymyślić własną historię. I „Geronimo” z powodzeniem przyjmuje to podejście i uzupełnia je. To bardziej obraz w ruchu niż odcinek Opowieści z pętli.

„Dużo myślę [about] jak przedłużyć ramy czasowe czegoś. Jak mogę zachować to malowanie, tak statyczne, jak to tylko możliwe, nie czyniąc go nudnym? ” Stålenhag powiedział The Verge ponad Zoom. „To jak umowa, którą zawierasz z publicznością: jeśli wierzą, że otrzymają jakieś wyjaśnienie, ale go nie rozumieją, to się nudzą. Ale jeśli możesz to negocjować, dlaczego [the viewer is] spędzając z tym czas, myślę, że możesz zrobić wszystko ”.

Teledyski, jak się okazuje, są idealnym medium dla tego rodzaju otwartego podejścia. „Ludzie nie oczekują wyjaśnienia. To fajna arena, żeby zanurzyć palce w wodzie – powiedział.

Łatwo jest wyobrazić sobie świat, w którym rozgrywa się akcja „Geronimo”. Jest coś w interakcji starych maszyn w tajemniczy sposób zbudowanych do interakcji z otoczeniem, co wydaje się kojące i znajome. Dla mnie od razu przypomniał sobie światy Myst i Rozdarty.

„Można to zinterpretować jako miejsce postapokaliptyczne, starożytne lub ponadczasowe” – powiedział Stålenhag. „Albo, tak jak o tym myślałem, tak naprawdę jest to kamieniołom w tej małej społeczności. Mógłby po prostu wyjść z kamieniołomu i zejść do lokalnej pizzerii ”.

Grafika z albumu.
: Simon Stålenhag

Połączenie akcji na żywo i grafiki komputerowej pomaga sprzedawać mieszankę natury i maszyny. Duvchi był zastępcą Hectora i grał na pianinie, aby uzyskać niuansowy występ. Podobnie jak w przypadku wielu prac Stålenhaga, wszystko zostało stworzone tak, aby wydawało się stare. Fortepian, prawdziwy antyk znaleziony w magazynie, został pomalowany sprayem przez Stålenhaga i Duvchi z metkami, które miały pochodzić z późnych lat 90-tych.

„Jest dużo jajek wielkanocnych” – powiedział Stålenhag. „Na górze jest jak logo Nirvana. Myślę, że logo Sega również znajduje się na pokrywie ”.

Możesz obejrzeć wideo tutaj i zobaczyć więcej prac wykonanych przez Stålenhaga dla Duvchi’s Ten rodzaj oceanu tutaj.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook