Różności i nowinki technologia

Robot kelner Peanut to dowód na to, że Twoja praca jest bezpieczna

Robotom brakuje również inteligencji, zręczności manualnej i umiejętności ludzkich, na których polega każdy dobry kucharz, gospodarz lub kelner, aby zadowolić swoich gości. Czy Peanut może zniechęcić klienta, który jest zirytowany, ponieważ jego jajka były smażone zamiast jajecznicy? Czy może zręcznie pokryć tatara z tuńczyka i wieżę z awokado, a na brzegach rozkwitnie przyjemny sos? Czy robot może powstrzymać szefa kuchni, który ma zamiar szaleć, ponieważ ktoś nazwał ich wytwory niskogatunkową karmą dla psów? Nie ma mowy.

Nawet zatrudnienie prostego robota, takiego jak Peanut, wymaga pewnego rodzaju negocjacji między współpracownikami maszyny i ludzi. Gruntownie: Zostań na swoim pasie, robocie. „Nie pasują do nas i nie pasują do nas”, mówi Julie Carpenter, pracownik naukowy w Ethics and Emerging Sciences Group na California Polytechnic State University. „Negocjujemy, jak pracować na około oni – nie są wystarczająco sprytni, by nas obchodzić. Nie współpracują. Nie współpracują. Po prostu wykonują rozkazy.

Ze względu na tę interpersonalną niezręczność, możesz mocno argumentować, że istnieją pewne zadania, których po prostu nie chcemy, aby wykonywały roboty. Na przykład część pracy pielęgniarki polega na pocieszaniu pacjentów i bezproblemowej współpracy z innym personelem medycznym, podczas gdy robot jest pozbawiony takiej empatii i umiejętności współpracy. Policjant porusza się w niezwykle wrażliwym, emocjonalnym krajobrazie — roboty nie mogą nawet wykonywać prostych patroli bezpieczeństwa bez popadania w kłopoty. W kwietniu nowojorski departament policji odwołał program z psem-robotem Spot z Boston Dynamics, w związku z publicznymi obawami o militaryzację policji. Znany również jako „Digidog”, był przeznaczony do użycia w sytuacjach zakładników i zwiadu.

Ponadto restauracje i bary, które tak lubimy my, ludzie, są w rzeczywistości absolutnymi koszmarami dla mobilnych maszyn, takich jak Peanut. Robotycy nazywają ten rodzaj przestrzeni „nieustrukturyzowanym” środowiskiem, w którym robot musi poruszać się w różnego rodzaju chaosie, takim jak krzesła, wycieki i wędrujące małe dzieci. Jest to przeciwieństwo „ustrukturyzowanego” środowiska, takiego jak fabryka, w którym stałe ramię robota wykonuje powtarzalną pracę. Roboty są w tym świetne — wykonują ciężkie podnoszenie, nitowanie lub spawanie w kółko w przestrzeni bez niespodzianek.

Obraz może zawierać: Dźwig budowlany

Jednak nawet na samochodowej linii montażowej – w najlepszym środowisku do pracy robota – maszyny uzupełniają pracę człowieka. Roboty wykonują podstawową pracę, a ludzie dokładną manipulację, jak detale we wnętrzu samochodu. Gdyby roboty mogły robić wszystko w fabryce, ludzie mogliby wyłączyć światła, wrócić do domu i pozwolić maszynom na masową produkcję pojazdów w ciemności.

„Próba zautomatyzowania procesu od zupy po orzechy jest o wiele trudniejsza niż dzielenie pracy i znajdowanie miejsc, w których ludzie mogą grać na swoich mocnych stronach, a maszyny grają na ich mocne strony”, mówi Erik Brynjolfsson, dyrektor ds. Gospodarki Cyfrowej Laboratorium na Uniwersytecie Stanforda. (Dla robotów jest to dosłownie siła plus ich zdolność do wykonywania powtarzalnych zadań z wyjątkową konsekwencją. Ludzie są lepsi w praktycznie wszystkim innym.) „Jeśli masz taki podział pracy”, kontynuuje Brynjolfsson, „prawdopodobnie mają bardziej elastyczną linię montażową, większą ogólną produktywność i większą elastyczność”.

Tak więc w sytuacji ekonomicznej takiej jak ta, kiedy firmy nagle zwiększają zatrudnianie, nie mogą po prostu zmechanizować tego, co okazuje się niezwykle skomplikowanymi zadaniami. Orzech ziemny jest rzadkością i nadal może przenosić tylko jedzenie i brudne naczynia z punktu A do punktu B.

W rzeczywistości prymitywność robotów stanowi mocny argument dla wartości ludzkiej pracy. W tej chwili firmy domagają się tej siły roboczej – a nie ma jej wystarczająco dużo, co powinno być dobre dla pracowników. „Oznacza to, że pracownicy mogą być bardziej wybredni, szukając prawdopodobnie wyższych zarobków, ale także lepszych warunków pracy”, mówi Dean Baker, starszy ekonomista w Centre for Economic and Policy Research, think tanku non-profit. „Więc jeśli jest miejsce, w którym menedżer jest znany jako prawdziwy palant lub coś w tym rodzaju, nie będą czuli, że muszą to robić, ponieważ mogliby przez pewien czas przeżyć zasiłek dla bezrobotnych, a następnie otrzymać praca, która im lepiej wygląda.”

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook