FotoNowościTelefony

Samsung Galaxy S21, S21 Plus i S21 Ultra pierwszy wygląd: dopracowany design (i ceny)

Najnowsze flagowce Samsunga są tutaj: Galaxy S21, Galaxy S21 Plus i Galaxy S21 Ultra. Pierwsze dwa – które zaczynają się odpowiednio od 799 USD i 999 USD – oznaczają jedne z najtańszych flagowych telefonów, które Samsung wyprodukował od lat, podczas gdy 1199 USD S21 Ultra ma być nie tylko telefonem z najwyższej półki w ofercie Samsunga, ale także najlepszy telefon, kropka.

W zeszłym tygodniu udało mi się krótko wypróbować wszystkie trzy urządzenia i wszystkie mają nowy język projektowania, który rzuca wiele z tego, czego oczekiwałem od smartfona Samsunga. Zmiany wewnętrzne są jednak bardziej stopniowe w porównaniu z zeszłorocznym składem S20, aw niektórych przypadkach są zamierzonym krokiem wstecz. Wszystkie trzy telefony będą dostępne w przedsprzedaży 14 stycznia i pojawią się 29 stycznia.

Nowe urządzenia można skutecznie podzielić na dwie kategorie: S21 i S21 Plus, które mają na celu uzyskanie flagowego doświadczenia bardziej przyjaznego dla portfela, oraz S21 Ultra, najlepszy smartfon Samsunga, który nie idzie na skróty i ma na celu oferowanie najwyższej jakości możliwy telefon – z dopasowaną ceną.

Galaxy S21 i S21 Plus

W przeciwieństwie do poprzednich lat, S21 i S21 Plus są tym razem prawie identycznymi urządzeniami, z wyjątkiem oczywistych różnic w rozmiarze ekranu, rozmiarze baterii i jednym lub dwóch innych drobnych szczegółach.

Ale najważniejszą zmianą w tych dwóch telefonach nie jest sam sprzęt; po latach pełzających cen Samsung w końcu zmienił kurs, a S21 i S21 Plus faktycznie zaczynają się odpowiednio od 799 USD i 999 USD w tym roku. To o całe 200 dolarów mniej niż w zeszłorocznych modelach.

Aby to osiągnąć, Samsung poszedł na kilka kompromisów, aby osiągnąć te niższe ceny. Wyświetlacze, mimo tych samych 6,2-calowych (S21) i 6,7-calowych (S21 Plus) rozmiarów, jak w zeszłorocznych modelach, porzuciły subtelnie zakrzywione krawędzie, które były znakiem rozpoznawczym Samsunga od lat. Te płaskie ekrany mają również obniżoną rozdzielczość z paneli 3200 x 1440 w zeszłorocznych modelach do skromniejszej rozdzielczości 2400 x 1080. Oba telefony nadal oferują częstotliwość odświeżania 120 Hz, chociaż teraz jest ona dynamicznie dostosowywana. Wreszcie, pamięć RAM została również zmniejszona z 12 GB do 8 GB.

Galaxy S21 Plus (po lewej) i Galaxy S21 (po prawej).

Mniejszy Galaxy S21 to dodatkowe kompromisy: tylny panel jest wykonany z poliwęglanu, a nie z aluminium, i brakuje mu ultraszerokopasmowego radia (które oferują S21 Plus i Ultra dla lepszej integracji z nowym Galaxy SmartTag Samsunga).

Wreszcie, Samsung podąża śladami Apple’a, nie umieszczając już w pudełku kostki ładującej lub słuchawek, uzasadniając to podobnymi względami środowiskowymi (chociaż Samsung prawdopodobnie również zaoszczędzi kilka dolarów, nie łącząc tych części).

Pytanie brzmi: czy te niewielkie zmiany warte są obniżek cen o 200 dolarów? Będziemy musieli poczekać, aż będziemy mogli przetestować nowe S21 i S21 Plus w naszej nadchodzącej recenzji.

Jednak to nie wszystkie obniżki: procesor to najnowszy chipset Qualcomm Snapdragon 888, który obiecuje dużą poprawę ogólnej wydajności. Oba urządzenia zapewniają kompleksową integrację 5G, z obsługą sieci mmWave i poniżej 6 GHz. Czujnik odcisków palców został zaktualizowany do nowego czujnika 3D Sonic Sensor Gen 2 firmy Qualcomm, który powinien być szybszy i łatwiejszy w użyciu. A baterie są nadal duże: S21 nadal oferuje mocną baterię 4000 mAh, a S21 Plus został zmodernizowany do jeszcze większego 4800 mAh.

Ale największą aktualizacją w tym roku jest nowy projekt, który porzuca kanapkę ze szklanej płyty, której Samsung używa od lat, aby uzyskać zaktualizowany wygląd. I to z pewnością moja ulubiona rzecz w nowych telefonach. Po latach radzenia sobie z wystającymi nierównościami aparatu, które były de facto kosztem oferowania większych czujników i lepszych obiektywów w naszych smartfonach, S21 i S21 Plus obejmują wypukłość aparatu zamiast próbować go obejść.

S21 i S21 Plus nadal mają wypukłości aparatu, ale wyglądają dobrze jako jednolite kawałki metalu, które naturalnie wypływają z dopasowanych boków telefonów, z gładkimi krawędziami i sprytnymi dwukolorowymi projektami, które wyglądają naprawdę ładnie.

Jednak w dużej mierze niezmieniony od zeszłego roku jest sam system kamer. Zarówno S21, jak i S21 Plus oferują 12-megapikselowy aparat szerokokątny, 12-megapikselowy aparat ultraszerokokątny i 64-megapikselowy teleobiektyw, a także 10-megapikselowy aparat do selfie. (S21 Plus nie ma już czujnika głębokości). Jeśli brzmią podobnie, to dlatego, że sprzęt jest praktycznie identyczny z aparatami znalezionymi w zeszłorocznych telefonach Galaxy S20 i S20 Plus. Samsung wprowadził pewne ulepszenia po stronie oprogramowania, w tym tryb „Space Zoom” z 30-krotnym zoomem, nowy tryb „Director’s View” dla wideo, który ułatwia przełączanie między obiektywami podczas filmowania, oraz dodatki do trybu „Single Take” firmy Samsung. .

Samsung powiedział nam, że domyślnie nie będzie już nadmiernie wygładzać twarzy, zamiast tego czyni to opcją. Najwyższy czas, żeby to się stało.

Galaxy S21 Ultra z rysikiem S Pen i etui.

Galaxy S21 Ultra

Jeśli S21 i S21 Plus są bardziej powściągliwymi krokami wstecz w projektowaniu smartfonów, Galaxy S21 Ultra to telefon, który wyobraża sobie, jak by wyglądał, gdybyś nigdy nie musiał iść na żadne kompromisy. To telefon, który obiecuje to, co najlepsze w sprzęcie Samsunga i Androidzie – jeśli jesteś gotów za to zapłacić.

Począwszy od 1199 USD (cena, która nie obejmuje żadnych dodatków, takich jak rysik S Pen lub etui), S21 Ultra to trzeci telefon Samsunga o superlatywnej nazwie, następca zeszłorocznego S20 Ultra. I ma wiele wspólnego z oryginałem, w tym ogromny ekran, 108-megapikselowy aparat i najlepsze specyfikacje.

Ale S21 Ultra to bardziej wyrafinowana wersja zeszłorocznego modelu, która wygląda tak, aby wygładzić niektóre ostre krawędzie, aby uzyskać lepsze wrażenia – dosłownie, w niektórych przypadkach, dzięki nowemu zaokrąglonemu językowi projektowania Samsunga (który jest podobny do S21 i S21 Plus).

: Becca Farsace / The Verge

Patrząc na specyfikację, S21 Ultra sprawdza prawie każde pudełko: 6,8-calowy wyświetlacz OLED 3200 x 1440 z częstotliwościami odświeżania do 120 Hz (częstotliwość odświeżania, którą S21 Ultra może osiągnąć w pełnej rozdzielczości, w przeciwieństwie do zeszłego roku). Jest 12 GB pamięci RAM, bateria 5000 mAh, do 512 GB pamięci i najnowszy procesor Snapdragon 888 firmy Qualcomm. Trudno sobie wyobrazić, żeby Samsung wkuwał tu więcej.

Oczywiście tylko dlatego, że Samsung nie może go zmieścić w telefonie, nie oznacza, że ​​skończył dodawać funkcje. S20 Ultra będzie pierwszym telefonem Galaxy S obsługującym rysik Samsung S Pen, który robi rzeczy S Pen. Jeśli ostatnio korzystałeś z Galaxy Note, będziesz wiedział, czego się spodziewać. Jedyne zastrzeżenie: rysik nie znajduje się w pudełku z telefonem za 1199 USD: będzie kosztować dodatkowe 40 USD lub 70 USD w pakiecie zawierającym etui, które może pomieścić zarówno telefon, jak i rysik. A te etui są dość nieporęczne, dodając dodatkową szerokość do już całkiem dużego telefonu.

A potem są kamery. Aparat S20 Ultra próbował strzelać do księżyca dzięki 108-megapikselowemu czujnikowi i 100-krotnemu zoomowi, który obiecywał fotografię, która mogłaby sprostać określeniu „ultra” reszty telefonu.

Technologia była niesamowicie fajna, ale wiązała się z wieloma problemami. S21 Ultra obiecuje zaoferować bardziej wyrafinowane wrażenia po raz drugi: aparat ma nową ogniskową dla nieco szerszych ujęć, nowy laserowy system autofokusa (podobny do Note 20 Ultra), który powinien pomóc w problemach z ustawianiem ostrości na ostatnim model roczny, obsługa 12-bitowej głębi kolorów i bardziej wyrafinowany proces demozaizacji. Samsung pracuje również nad tym, aby dać użytkownikom większą kontrolę nad takimi rzeczami, jak ulepszenia zdjęć oparte na sztucznej inteligencji, umożliwiając na przykład dostosowanie poziomu wygładzania. To, czy to wszystko wystarczy, aby rozwiązać problemy oryginału, będzie wymagało dalszych testów.

S21 Ultra to jednak nie tylko ten duży 108-megapikselowy czujnik. Posiada również dodatkowe trzy tylne kamery. Jest oczywiście 12-megapikselowy aparat ultraszerokokątny. Wtedy nie ma jednego ale dwa oddzielne 10-megapikselowe aparaty teleobiektywowe: jeden z 3-krotnym zoomem i jeden z 10-krotnym zoomem, który według Samsunga ma zapewnić użytkownikom większą elastyczność w podejściu do ujęć. Wadą wszystkich tych dodanych czujników jest to, że rozszerza zestaw kamer do prawie dwukrotnie szerszego niż zwykłe modele S21 i S21 Ultra, co trochę psuje wygląd.

Galaxy S21, S21 Plus i S21 Ultra to bardziej przemyślany skład niż poprzednie oferty Samsunga. To balansowanie: jedną ręką urządzenia pokazują, że Samsung zaczął internalizować pogląd, że nie każdy telefon potrzebuje każdego aspektu specyfikacji technicznej podniesionego do absolutnego maksimum; z drugim oferuje Galaxy S21 Ultra, telefon, który robi to właśnie dla zaawansowanych użytkowników, którzy naprawdę chcą tego rodzaju urządzenia.

To filozofia, którą zaczęliśmy widzieć w zeszłym roku wraz z Galaxy S20 FE za 699 USD, celowo tańszym telefonem Samsunga, który miał na celu zaoferowanie najwyższej jakości wrażeń w bardziej przystępnej cenie. S21 i S21 Plus za 799 USD i 999 USD wydają się być rozszerzeniem tej filozofii, rozszerzonej z niszowego urządzenia „fan edition” na najbardziej popularny sprzęt Samsunga. Uwzględnij niemal wszechobecną sprzedaż Samsunga, a S21 może być najtańszym urządzeniem Galaxy S w najnowszej pamięci.

Samsung od lat koncentruje się na tworzeniu najlepszych telefonów na papierze. Linia S21 wydaje się próbą stworzenia najlepszego telefonu dla różnych potrzeb różnych klientów, a nie po prostu najbardziej nadmiernym telefonem, jaki może zgromadzić. Może to być właściwa strategia w środku zmagającej się gospodarki, ale oznacza to, że jej mniejsze telefony nie są tak imponujące. Z S21, jeśli chcesz mieć najlepszą rzecz, jaką ma do zaoferowania Samsung, będziesz musiał kupić największą rzecz.

Korekta: Galaxy S21 Ultra zaczyna się od 1199 USD. W tym artykule błędnie podano cenę w jednym akapicie jako 1119 USD.

Fotografia: Chaim Gartenberg / The Verge

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook