Różności i nowinki technologia

Sondaże przedwyborcze były błędne. Sondaże wyjściowe są gorsze

Nawet gdy liczone są głosy, nadal należy uważać na analizy, które mają na celu ujawnienie spostrzeżeń na temat zachowania wyborców w oparciu o zmiany w pewnych obszarach.

„Nie można wykorzystać danych zbiorczych, aby powiedzieć coś o zachowaniu poszczególnych osób” – powiedział Brian Schaffner, ankieter i politolog w Tufts. To, wyjaśnił Schaffner, jest wersją tego, co jest znane jako „błąd ekologiczny”. Wiele osób z określonej grupy demograficznej może mieszkać na jednym obszarze, ale to nie znaczy, że kierują oni każdą zmianą wyborczą, jaka ma miejsce z roku na rok. „Można na przykład powiedzieć:„ Te latynoskie dzielnice przesunęły republikanów ”- powiedział Schaffner. „Ale może to dlatego, że biali wyborcy w tych okręgach po prostu głosowali na bardziej republikanów z jakiegokolwiek powodu, być może w reakcji na rosnącą różnorodność w tych okręgach”.

Czytaj więcej

Nic z tego nie oznacza, że ​​którakolwiek z pojawiających się narracji o tym, jak różne grupy głosowały w tym roku, jest błędna. Po prostu jeszcze nie wiemy. Z pewnością wyniki w miejscach takich jak Miami i dolina Rio Grande, gdzie Trump szalenie przerósł oczekiwania, zdecydowanie sugerują znaczące przesunięcie w prawo wśród latynoskich wyborców, którzy tam mieszkają. Jednocześnie jednak w polityce wyborczej wiele zależy od drobnych różnic. To, czy Trump poprawił swoją marżę wśród czarnych wyborców o 2 punkty procentowe, jak sugeruje sondaż AP Votecast przed wyborami, czy o 4 punkty, jak robi to sondaż wyjściowy Edisona – lub o więcej, mniej lub wcale – ma znaczenie trochę dla strategów politycznych, a nawet dla każdego, kto próbuje zrozumieć wyniki wyborów.

„Wielu ekspertów i komentatorów zbyt szybko korzysta z błędnych źródeł danych, co często tworzy narrację wyborczą, która utrzymuje się nawet wtedy, gdy lepsze dane i analizy podają to w wątpliwość” – powiedział John Sides, politolog z Vanderbilt.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​pomoc jest w drodze. Na początku przyszłego roku stany zakończą aktualizację swoich akt wyborczych, co oznacza, że ​​będą dostępne publiczne informacje o tym, kto głosował, a kto nie głosował w tym roku. To ważne, ponieważ kolejnym problemem związanym z analizą ankietową jest to, że ludzie kłamią nie tylko przed dniem wyborów o tym, czy zamierzają głosować, ale także po ich zakończeniu. (Według Schaffnera osoby z wyższym wykształceniem są szczególnie złymi przestępcami). Po zaktualizowaniu plików wyborców kilka organizacji opublikuje dane z dużych ankiet, które zostaną porównane z tymi zweryfikowanymi plikami. Należą do nich studium wyborcze spółdzielni, które Schaffner pomaga administrować; a także zatwierdzone badanie wyborców przeprowadzone przez Pew, które jest tak zbliżone do standardu złota, jaki istnieje w branży wyborczej.

Tego typu badania pozwolą znacznie dokładniej określić, kto naprawdę głosował i na kogo. Niestety, prawdopodobnie zostaną wydane dopiero w przyszłym roku. Co w międzyczasie nie warto robić w polityce? Zignoruj ​​hałas. Baw się z dziećmi, dzwoń do rodziców. Czekanie na odpowiedzi może być niezadowalające, ale, jak nie muszę ci przypominać, jest to o wiele lepsze niż kupowanie narracji, które okazują się nieprawdziwe.


Więcej od WIRED o wyborach 2020

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook