Różności i nowinki technologia

Szkoła przeprowadziła symulację pandemii – przed pandemią

Zaczęło się, jak wybuchają z iskrą. Trzy infekcje, z których dwóch pacjentów wkrótce zaczęło wykazywać objawy. Ale zanim pojawił się kaszel i gorączka, było już za późno. Wirus rozprzestrzenił się, zanim jego nieszczęśni gospodarze nawet wyglądali na chorych. I stamtąd poruszał się szybko i cicho, rozmnażając się w populacji szybciej, niż zespoły lekarzy i naukowców mogły to stłumić.

pracownicy sanitarni sprzątający schody

Wszystko, co musisz wiedzieć o koronawirusie

Oto cały zasięg WIRED w jednym miejscu, od tego, jak zapewnić rozrywkę swoim dzieciom, po wpływ tej epidemii na gospodarkę.

Było to w grudniu 2019 roku, mniej więcej w czasie, gdy wirus nazwany później SARS-CoV-2 zaczął ujawniać swoją obecność w mieście Wuhan w Chinach. Ale ten patogen nie był tym konkretnym wirusem. W przeciwieństwie do SARS-CoV-2, wirus ten rzeczywiście został stworzony przez człowieka, a jego atrybuty zostały dokładnie dobrane pod kątem tego, jak trudno byłoby go powstrzymać. Szybkie, niewidoczne rozprowadzanie. Zmniejszona śmiertelność, która sprawiała, że ​​interwencje mające na celu powstrzymanie go były prawie niemożliwe do skalibrowania. W łagodnych przypadkach jego objawy pokrywały się z innymi chorobami układu oddechowego, takimi jak przeziębienie i grypa. Innymi słowy, posiadał on wszystkie mylące cechy wirusa, który wkrótce wywrócił na głowę większość świata. Ale ten wirus był symulacją – dla gimnazjalistów na przedmieściach Florydy.

„Pandemia” była zwieńczeniem dwutygodniowego kursu w szkole czarterowej o nazwie Sarasota Military Academy Prep. Organizatorzy zaszczepili wirusa cyfrowego za pośrednictwem aplikacji na smartfony, gdzie rozprzestrzeniał się on od studenta do ucznia za pośrednictwem sygnałów Bluetooth. Todd Brown, dyrektor szkoły i jej wieloletni nauczyciel, stworzył szkolną symulację pandemii w 2016 roku jako sposób na nauczenie lekcji zarządzania. Dzieci działałyby jako epidemiolodzy, klinicyści, obywatele, prasa, wojsko i rząd, ścigając się, aby zrozumieć nowy wirus i powstrzymać zarazę, jednocześnie zapewniając jak największej liczbie ludzi bezpieczeństwo i zdrowie. Na pewno nastąpi wiele lekcji obywatelskich.

Od tego czasu w Akademii Wojskowej Sarasota Prep było wiele takich pandemii. W zeszłym roku organizatorzy zdecydowali się na model koronawirusa, takiego jak SARS. Ale studenci wcześniej zachorowali na wirusy podobne do Eboli i grypy pandemicznej. Była uczennica Grace Wagler, obecnie licealistka, pamięta co najmniej trzy takie ogniska, z których każda ma własne zygzaki i zygzaki. Widziała rządy stojące w obliczu niepokojów społecznych i szczepionek, które upadły lub zostały chaotycznie wprowadzone na rynek. Jej koledzy z klasy walczyli, aby zbadać rozprzestrzenianie się wirusa pośród ograniczeń finansowych i dezinformacji, i znaleźli sposoby reagowania na pandemię na odległość od siebie. Przede wszystkim odeszli z poczuciem, jak bałagan jest, gdy naukowcy, urzędnicy państwowi i obywatele, źle doświadczeni we wspólnej pracy przeciwko wspólnemu wrogowi, próbują to zrobić. Innymi słowy, byli przygotowani na naszą obecną chwilę.

„Nie mogę sobie wyobrazić wchodzenia w to bez prawdziwej wiedzy i zrozumienia tego, co dzieje się za kulisami” – mówi Wagler. „To byłoby przerażające”.

Doświadczenie Waglera jest niezwykłe. Można bezpiecznie założyć, że wielu Amerykanów nie miało pojęcia, jak wyglądałaby pandemia, zanim ją przeżyli. (Nie, oglądam Zakażenie nie liczy się.) Trudno jest sobie przypomnieć, jak obce było określenie „epidemiologia” dla większości ludzi przed lutym lub marcem, lub zastanowić się nad sytuacją, w której prawie nikt nie wiedział, jak wirus przejmuje komórkę. Jeszcze mniej zdaje sobie sprawę ze złożonych systemów obywatelskich zaangażowanych w walkę z wirusem: które organy władzy zajmują się wykonywaniem jakich zadań, jakich liczb należy szukać w wytycznych? (Oczywiście pod warunkiem, że oferują funkcjonalną odpowiedź).

W szkołach badanie pandemii można na krótko umieścić w dziale historii średniowiecza lub jako przypis do I wojny światowej. Ale temat gotowości na wypadek pandemii dotyka tak wielu tematów, że przechodzi przez szczeliny. „Tak mało się tego uczy w szkole” – mówi Brown.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook