Różności i nowinki technologia

Tajemnica ściemniania Betelgezy została wreszcie rozwiązana

W grudniu 2019 r. astronomowie zauważyli dziwne, dramatyczne przyciemnienie w świetle Betelgeuse, jasnoczerwonej gwiazdy w konstelacji Oriona. Zastanawiali się nad tym fenomenem i zastanawiali się, czy to znak, że gwiazda niedługo stanie się supernową. Kilka miesięcy później zawęzili najbardziej prawdopodobne wyjaśnienia do dwóch: krótkotrwała zimna plama na południowej powierzchni gwiazdy (podobna do plamki słonecznej) lub kępa pyłu powodująca, że ​​gwiazda wydaje się ciemniejsza dla obserwatorów na Ziemi. Mamy już odpowiedź, zgodnie z nowym artykułem opublikowanym w czasopiśmie Natura. Pył jest głównym winowajcą, ale wiąże się z krótkotrwałym pojawieniem się zimnego miejsca.

Jak donosił w zeszłym roku John Timmer z Ars, Betelgeuse jest jedną z masywnych gwiazd najbliższych Ziemi, około 700 lat świetlnych stąd. To stara gwiazda, która osiągnęła etap, w którym świeci matową czerwienią i rozszerza się, a gorące jądro ma słabą przyczepność grawitacyjną tylko do zewnętrznych warstw. Gwiazda ma coś w rodzaju bicia serca, aczkolwiek niezwykle wolnego i nieregularnego. Z biegiem czasu gwiazda przechodzi przez okresy, w których jej powierzchnia rozszerza się, a następnie kurczy.

Jeden z tych cykli jest dość regularny, a jego ukończenie zajmuje nieco ponad pięć lat. Nałożony na to jest krótszy, bardziej nieregularny cykl, który trwa od mniej niż roku do 1,5 roku. Chociaż łatwo je śledzić za pomocą teleskopów naziemnych, przesunięcia te nie powodują radykalnych zmian w świetle gwiazdy, które odpowiadałyby za zmiany obserwowane podczas ściemniania.

Pod koniec 2019 roku Betelgeuse przyciemniła się tak bardzo, że różnica była widoczna gołym okiem. Przyciemnienie utrzymywało się, zmniejszając jasność o 35 procent w połowie lutego, po czym ponownie pojaśniało w kwietniu 2020 r.

Teleskopy wycelowane w olbrzyma były w stanie określić, że – zamiast schludnego, jednolitego spadku luminancji – przyciemnienie Betelgeuse było nierównomiernie rozłożone, nadając gwieździe dziwny, zgnieciony kształt widziany z Ziemi. To wywołało wiele pytań o to, co się dzieje z gigantem, a niektórzy eksperci spekulują, że ze względu na rozmiar Betelgeuse i zaawansowany wiek, dziwne zachowanie było oznaką powstawania supernowej.

Do połowy 2020 roku astronomowie zmienili melodię. Międzynarodowemu zespołowi obserwatorów zdarzyło się, że Teleskop Kosmiczny Hubble’a był skierowany na Betelgeuse przed, w trakcie i po zaciemnieniu. W połączeniu z pewnymi aktualnymi obserwacjami naziemnymi, te dane UV wskazują, że duże beknięcie, które utworzyło chmurę pyłu w pobliżu gwiazdy, mogło spowodować jej ciemnienie.

„Dzięki Hubble’owi mogliśmy zobaczyć materię opuszczającą powierzchnię gwiazdy i przemieszczającą się przez atmosferę, zanim utworzył się pył, który spowodował, że gwiazda wydawała się słabnąć” – powiedziała Andrea Dupree, astronom z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics. który dokonał tych obserwacji. Jest także współautorką nowego artykułu.

: M. Montargès i in./ESO

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook