Nowości

Tak, emisje spadły. To nie naprawi zmian klimatu

W tym celu naukowcy stworzyli modele różnych scenariuszy emisji, gdy ludzkość odbija się od pandemii. Ponieważ ożywienie wciąż zależy od paliw kopalnych, emisje byłyby o 10% wyższe w 2030 r. Obliczają, że pakiet umiarkowanych bodźców ekologicznych, który przeznaczyłby dodatkowe 0,8% światowego PKB na energię niskoemisyjną, spowodowałby 35-procentowy spadek. do 2030 r., osiągając globalny poziom zerowego netto CO2 do roku 2060. Jednak agresywny bodziec – który zainwestowałby 1,2 procent globalnego PKB w technologie niskoemisyjne, aby pobudzić światową gospodarkę i rzeczywiście przeciwdziałać zmianom klimatycznym – zmniejszyłby emisje o połowę do 2030 r. i osiągnąłby globalne zero netto do 2050 r., dekadę wcześniej niż zrobiłby to umiarkowany bodziec.

Przeczytaj całe nasze pokrycie koronawirusa tutaj.

Ale to będzie trudne zadanie, mówi naukowiec środowiskowy z Louisiana State University Brian Snyder, który nie był zaangażowany w badania. Mówi, że ludzkość ma dwa ogromne problemy: Chiny i Stany Zjednoczone. „W Chinach w ciągu ostatnich 20 lat zbudowali ogromną liczbę elektrowni węglowych. Tak naprawdę nie mogą ich zamknąć i dalej rozwijać swojej gospodarki ”- mówi Snyder. Rządy będą kuszone, by naciskać na swoje gospodarki bardziej agresywnie niż kiedykolwiek, aby nadrobić dochody utracone podczas pandemii.

Stany Zjednoczone mają podobny problem, tyle że dotyczy to zarówno węgla i gazu ziemnego. „W ciągu ostatnich 10 lat zbudowaliśmy ogromną liczbę instalacji gazu ziemnego” – mówi Snyder. „Gaz ziemny jest naprawdę tani, więc istnieje zachęta ekonomiczna do utrzymania ich funkcjonowania”.

Potrzeba wspólnego wysiłku ze strony rządów, aby wpompować góry pieniędzy w zieloną energię. Tak właśnie postąpiła administracja Obamy po krachu finansowym w 2008 roku: pakiet stymulacyjny obejmował 90 miliardów dolarów na rozwój technologii, takich jak biopaliwa, energia słoneczna i geotermalna. Od tego czasu nowe technologie, takie jak wychwytywanie dwutlenku węgla, które zasysają CO2 z atmosfery i sekwestrowania jej pod ziemią – były wdrażane w projektach pilotażowych i mogą korzystać z funduszy. (Wychwytywanie dwutlenku węgla jest ekonomicznie trudne, ponieważ tak naprawdę nie ma rynku na CO2stąd też uzasadnienie przechowywania go pod ziemią. To trochę jak kupowanie samochodu i nigdy nie wyprowadzanie go z garażu).

W tej chwili Stany Zjednoczone walczą, by stawić czoła kryzysowi Covid-19, a wielu ustawodawców jest bardziej zaniepokojonych natychmiastowym sprawdzeniem bodźców stymulacyjnych w celu ożywienia gospodarki. Ustawodawcy faktycznie usunęli z marcowego pakietu stymulacyjnego 2,2 biliona dolarów kwoty przeznaczone na projekty ekologiczne i nadal pozostają w impasie w wysiłkach zmierzających do uzgodnienia drugiego bodźca. W lipcu sekretarz generalny ONZ António Guterres wezwał kraje świata do inwestowania swoich środków stymulacyjnych w zielone technologie, zauważając, że tworzą one trzy razy więcej miejsc pracy niż przemysł paliw kopalnych.

Problem w tym, że projekty budowlane związane z zieloną energią czasami tworzą więcej miejsc pracy w perspektywie krótkoterminowej niż długoterminowej. „Jeśli chcesz po prostu zbudować farmę wiatrową lub coś w tym stylu, z góry dostaniesz dużo pracy” – mówi Snyder. „Niekoniecznie oznacza to długoterminowe zatrudnienie. Ale jeśli teraz potrzebujemy ludzi z młotami, którzy budują urządzenia do wychwytywania dwutlenku węgla, może to dobrze ”.

pracownicy sanitarni sprzątający schody

Wszystko, co musisz wiedzieć o koronawirusie

Oto cały zasięg WIRED w jednym miejscu, od tego, jak zapewnić rozrywkę swoim dzieciom, po wpływ tej epidemii na gospodarkę.

Ponadto wiele się zmieniło od czasu pakietu bodźców gospodarczych z 2008 roku. W ostatniej dekadzie koszt produkcji odnawialnych źródeł energii, takich jak energia słoneczna i wiatrowa, gwałtownie spadł. Jednocześnie panele słoneczne stały się bardziej wydajne w pozyskiwaniu energii, co czyni je bardziej ekonomicznymi. „To może być gwiazdka w tym artykule, czyli 10 lat temu. Nigdy bym nie pomyślał, że energia słoneczna i wiatrowa będą tak tanie, jak są” – mówi Snyder. „Więc może za 10 lat te ceny będą nadal spadać”.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook