Nowości

Ten robot może pomóc spełnić Twoje szaleństwo zakupów online

Wyobraź sobie moment, w którym masz przyssawki na opuszki palców – chyba że obecnie jesteś na halucynogenach, w takim przypadku nie powinieneś sobie tego wyobrażać. Każda przyssawka ma inny rozmiar i elastyczność, dzięki czemu jeden czubek palca jest idealny do przyklejenia do płaskiej powierzchni, takiej jak karton, inny bardziej pasuje do okrągłej rzeczy, takiej jak kula, a inny do czegoś bardziej nieregularnego, takiego jak doniczka. Każda cyfra sama w sobie może być ograniczona, w jakich rzeczach może sobie poradzić. Ale razem mogą pracować jako zespół, aby manipulować wieloma obiektami.

Taka jest idea Ambi Robotics, wyhodowanego w laboratorium startupu, który dziś wychodzi z trybu ukrycia z robotami sortującymi i systemem operacyjnym do obsługi takich manipulatorów. Założyciele firmy chcą, aby roboty wykonywały prace, których każda racjonalna maszyna powinna się bać: Podnoszenie przedmiotów w magazynach. To, co przychodzi ludziom tak łatwo – chwytanie dowolnego przedmiotu, który nie jest zbyt ciężki – jest dla robotów koszmarem. Po dziesięcioleciach badań w laboratoriach robotyki na całym świecie, maszyny wciąż nie mają naszej zręczności. Ale może to, czego potrzebują, to przyssawki na opuszki palców.

Ambi Robotics wywodzi się z projektu badawczego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley o nazwie Dex-Net, który modeluje sposób chwytania zwykłych obiektów przez roboty. Potraktujcie to jako robotyczną wersję sposobu, w jaki informatycy budują sztuczną inteligencję do rozpoznawania obrazów. Aby wyszkolić maszyny w rozpoznawaniu, powiedzmy, kota, naukowcy muszą najpierw zbudować bazę danych zawierającą mnóstwo zdjęć przedstawiających koty. W każdym z nich narysowaliby ramkę wokół kota, aby nauczyć sieć neuronową: Spójrz, to jest kot. Gdy sieć przeanalizowała ogromną liczbę przykładów, mogła następnie „uogólnić”, automatycznie rozpoznając kota na nowym obrazie, którego nigdy wcześniej nie widziała.

Dex-Net działa w ten sam sposób, ale w przypadku chwytaków zrobotyzowanych. Pracując w symulowanej przestrzeni, naukowcy tworzą modele 3D wszelkiego rodzaju obiektów, a następnie obliczają, gdzie robot powinien dotknąć każdego z nich, aby uzyskać „solidny” uchwyt. Na przykład na piłce chcesz, aby robot złapał się za równik, a nie próbował uszczypnąć jednego z biegunów. Wydaje się to oczywiste, ale roboty muszą uczyć się tych rzeczy od podstaw. „W naszym przypadku przykładami nie są obrazy, ale w rzeczywistości obiekty 3D z solidnymi punktami chwytania” – mówi robottyk UC Berkeley Ken Goldberg, który opracował Dex-Net i współzałożyciel Ambi Robotics. „Następnie, kiedy wprowadziliśmy to do sieci, miało to podobny skutek, że zaczęło się uogólniać na nowe obiekty”. Nawet gdyby robot nigdy wcześniej nie widział konkretnego obiektu, mógłby wezwać na szkolenie z galaktyką inny przedmioty, aby obliczyć, jak najlepiej to uchwycić.

Pomyśl o groteskowym ceramicznym kubku do kawy, który zrobiłeś na zajęciach plastycznych w podstawówce. Być może zdecydowałeś się ukształtować go w absurdalny sposób, ale najprawdopodobniej pamiętałeś, aby nadać mu rączkę. Kiedy wręczałeś go rodzicom, a oni udawali, że im się podoba, chwycili go za rączkę – widzieli już spory udział profesjonalnie wykonanych kubków do kawy, więc już wiedzieli, jak je chwycić. System operacyjny robota Ambi Robotics, AmbiOS, jest odpowiednikiem tego wcześniejszego doświadczenia, tylko dla robotów.

Obraz może zawierać: Dźwig budowlany

„Jako ludzie jesteśmy w stanie naprawdę wywnioskować, jak postępować z tym przedmiotem, nawet jeśli nie przypomina on żadnego kubka, jaki kiedykolwiek powstał” – mówi Stephen McKinley, współzałożyciel Ambi Robotics. „System może rozumować, jak wygląda reszta tego obiektu, aby wiedzieć, że jeśli podniosłeś tę część, możesz rozsądnie założyć, że jest to przyzwoity chwyt”.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook