Różności i nowinki technologia

Ten zespół wyprodukował respirator za 500 USD, ale może nigdy nie być używany

„Werbowali pielęgniarki i studentów medycyny, aby tam stali i wyciskali torbę” – mówi S. Mark Poler, anestezjolog Geisinger Health System z zespołu NovaVent. „Czasami byli tak wyczerpani, że zasypiali i przestali wietrzyć. To była oczywiście katastrofa, więc to była motywacja do stworzenia wentylatorów mechanicznych ”.

Pierwsze z nich to proste maszyny, podobnie jak podstawowe wentylatory awaryjne stworzone podczas kryzysu Covid. Ale te wiązały się z niebezpieczeństwem, takim jak uszkodzenie płuc przez wtłaczanie zbyt dużej ilości powietrza. Bardziej zaawansowane maszyny zapewniłyby lepszą kontrolę. Te cuda inżynierii – monitory, różne tryby wentylacji, zgrabne elementy sterujące na ekranie dotykowym zaprojektowane w celu zminimalizowania ryzyka urazów lub błędów – poprawiły leczenie pacjenta, ale także podniosły koszty.

Wentylatory awaryjne z 2020 roku skupiały się na modelach, które zazwyczaj używały torby Ambu i jakiegoś mechanicznego „ramienia” do jej ściskania. Większość ludzi zna torby Ambu ze scen w programach telewizyjnych, takich jak ER gdzie sanitariusze ściskają worki do resuscytacji ręcznej, aby pomóc pacjentom w oddychaniu, gdy są wpychani do środka z karetki. Worki są szeroko dostępne w szpitalach, kosztują od 30 do 40 dolarów i są zatwierdzone przez FDA.

Ale tworzenie tak prostych maszyn może skutecznie uczynić je bezużytecznymi (lub, co gorsza, niebezpiecznymi). Eksperci medyczni obserwujący zespoły uniwersyteckie i szpitalne łączą się tej wiosny w całym kraju, aby opracować tanie respiratory ratunkowe, zauważyli to i zmartwieni.

„To po prostu wieje”

Goldman, anestezjolog ogólny z Massachusetts, był jednym z tych, którzy byli zdenerwowani połączonymi ze sobą respiratorami.

„Społeczność twórców powstała bardzo szybko, ale oni nie wiedzą, czego nie wiedzą” – powiedział Goldman, przewodniczący grupy roboczej Covid-19 Stowarzyszenia na rzecz Postępu Oprzyrządowania Medycznego, głównego źródła norm dla branży urządzeń medycznych. „Pojawiły się filmy przedstawiające bezsensowne pomysły na zbudowanie respiratorów online, autorstwa ludzi, którzy nie wiedzą nic lepszego, i bardzo nas to zaniepokoiło”.

Opinia publiczna tak naprawdę nie rozumie niuansów wymaganych do zbudowania bezpiecznego urządzenia medycznego, powiedział Goldman.

„Patrzą na coś i myślą, cóż, to nie może być takie trudne do zbudowania. Po prostu wieje – powiedział. – „Wezmę odkurzacz i włączę go wstecz. To wentylator! ”

AAMI chciał zachęcić do innowacji, ale także do bezpieczeństwa. Dlatego Goldman zebrał 38 inżynierów, regulatorów i lekarzy, aby szybko napisać skrócone wytyczne dotyczące respiratorów do użytku w sytuacjach nagłych.

pracownicy sanitarni sprzątający schody

Wszystko, co musisz wiedzieć o koronawirusie

Oto cały zasięg WIRED w jednym miejscu, od tego, jak zapewnić rozrywkę swoim dzieciom, po wpływ tej epidemii na gospodarkę.

Najprostsze wentylatory bazowały na pomyśle tłoka w silniku samochodowym, Poler powiedział: Umieść tłok na wale korbowym, podłącz go do silnika i użyj łopatki lub „ramienia” do ściśnięcia worka Ambu.

„To lepsze niż brak wentylatora, ale działa z jedną prędkością. Tak naprawdę nie ma żadnych kontroli ”, powiedział Poler – nie jest to idealne rozwiązanie, gdy pacjenci muszą być monitorowani pod kątem zmian w odpowiedzi płuc na leczenie lub nie.

Zespół inżynierów, lekarzy i pielęgniarek firmy Villanova zdał sobie sprawę, że najprostsze respiratory, te, o które martwiła się AAMI, zdawały się ignorować kilka podstawowych, praktycznych rozważań: W jakich szpitalach będą one używane i w jakich warunkach? Jacy pacjenci byliby zakładani na te respiratory? Jak długo? Czy będą używane jako kopie zapasowe wentylatorów wyższej klasy? A co z alarmami o błędach?

Wszystkie dobre pytania, powiedział Poler, ale odpowiedź na wszystkie z nich zasadniczo brzmi: „Mamy nadzieję, że nigdy ich nie użyjemy”.

Jak najlepiej wykorzystać? „Gwałtowna sytuacja, w której po prostu nie masz wystarczającej liczby zaawansowanych wentylatorów”.

Tanie płytki drukowane i części wydrukowane w 3D

Zamiast chodzić całkowicie od podstaw, zespół Villanova zaprojektował swoje urządzenia tak, jakby miały pewnego dnia znaleźć się w nowoczesnej służbie zdrowia.

Czujniki przepływu, które monitorują wentylację pacjenta, kosztują kilkaset dolarów, więc zespół zaprojektował własny w laboratorium i wydrukował go w 3D za 50 centów, powiedział Nataraj, dzięki postępom w technologii druku 3D, które znacznie zmniejszyły cena tak wielu urządzeń. Southco, producent części z Pensylwanii, takich jak zatrzask w schowku samochodowym, został dotknięty, aby użyć swoich drukarek 3D do wykonania rur przepływu powietrza i złączek do wentylatora.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook