Różności i nowinki technologia

Trump zepsuł Internet. Czy Joe Biden może to naprawić?

Departament Sprawiedliwości nie jest jedynym źródłem egzekwowania przepisów antymonopolowych. Federalna Komisja Handlu ma ogromne, w większości niewykorzystane uprawnienia do przepisywania reguł konkurencji. Bez zgody Kongresu FTC mogłaby na przykład wydać przepisy, które po prostu zakazują stosowania klauzul o zakazie konkurencji, wiążących klauzul arbitrażowych w umowach z użytkownikami lub rodzajów umów na wyłączność, które były przedmiotem analizy w sprawie Google. Kłopot w tym, że komisarze FTC odbywają siedmioletnie kadencje i mogą być zwolnieni tylko z jakiegoś powodu. Obecnie komisja składa się z trzech Republikanów i dwóch Demokratów, z których wszyscy dołączyli w 2018 roku. Oznacza to, że jeden z Republikanów będzie musiał przejść na emeryturę lub wrócić do sektora prywatnego, aby Biden mógł zainstalować większość, która będzie egzekwować swoje priorytety.

Jeszcze ważniejsze pytanie dotyczy tych priorytetów. Biden nie mówił zbyt wiele o ochronie konkurencji na szlaku kampanii. Jego rozbudowana sieć nieformalnych doradców obejmowała zarówno jastrzębie antymonopolowe, jak i obrońców Big Tech. Kluczową kwestią, na którą należy zwrócić uwagę, jest to, która strona debaty kończy się bardziej wpływowymi rolami w administracji Bidena. Możesz się założyć, że dżokej już trwa.

Więc to, czy zobaczymy odważne, agresywne, konsekwentne egzekwowanie przepisów antymonopolowych i tworzenie przepisów przeciwko Big Tech podczas administracji Bidena, czy też po prostu skromne, stopniowe, być może skazane na zagładę w sądzie, wciąż jest w powietrzu. Pewne jest, że się zobaczymy coś. Ochrona konkurencji otrzymuje pięć z pięciu JBEIC.

Prawo prywatności

Być może trudno w to uwierzyć, ale nie tak dawno temu, być może w 2019 r., Był czas, kiedy maniacy od polityki technicznej myśleli, że Kongres może faktycznie uchwalić dwupartyjne federalne prawo dotyczące prywatności danych. Wielu senatorów wprowadziło różne ustawy, większość z nich w dobrej wierze, wielu z nich dość inteligentnych, a niektóre z nich mają sponsorów z obu stron. Dziki, prawda?

Ale obie strony nigdy nie mogły spotkać się z kilkoma spornymi kwestiami – najważniejszym z nich było to, czy prawo powinno pozwalać zwykłym ludziom pozywać firmy za naruszenia i czy powinno wyprzedzać prawa stanowe, które idą dalej.

Mimo to, kiedy 117. Kongres rozpocznie pracę w przyszłym roku, na stole będzie już kilka przyzwoitych propozycji legislacyjnych i nie będzie żadnych wyczerpujących wyborów prezydenckich, które zrujnują perspektywę osiągnięcia czegokolwiek. A wraz z przejściem Prop. 24 w Kalifornii, znanej również jako Kalifornijska ustawa o prawach do prywatności, istnieje dodatkowa presja. Ustawa ta jest nieco bardziej agresywna niż obowiązujące w stanie przepisy dotyczące prywatności, a gdy zacznie działać, może stać się de facto standardem krajowym, biorąc pod uwagę duże znaczenie Kalifornii w gospodarce, a zwłaszcza w sektorze technologicznym.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook