FotoGryNowościRTVTelefony

Umieść macOS na iPadzie, tchórze

Dobra, wysłuchaj mnie w tej sprawie. Naprawdę chciałbym, żeby następny iPad Pro firmy Apple był laptopem. Nie jest to klapka, ale umowa typu Surface Pro: tablet ze sprzętem do laptopa i systemem operacyjnym laptopa. Myślę, że w Apple muszą być ludzie, którzy też tego chcą, więc teraz z szacunkiem proszę, aby firma przestała głupio się bawić i sprawiła, że ​​tak się stanie.

Oto moje rozumowanie: na wtorkowym wydarzeniu Spring Loaded Apple w końcu ujawnił od dawna podobną aktualizację swojego iPada Pro. Chociaż urządzenie nie różni się zbytnio od modeli iPada Pro sprzed lat, jest to ogromny krok naprzód w środku, ponieważ jest zasilany przez ośmiordzeniowy procesor M1 firmy Apple. To ten sam procesor, który zasila MacBooka Air i MacBooka Pro (a także Maca mini) i jest wyjątkowy. Powtarzam, nowy iPad Pro nie używa Macbooka-sąsiadujący lub MacBookrównowartość edytor. Używa tego samego procesora, co w tych laptopach.

Zobaczmy, co jeszcze potrafi iPad Pro. Obsługuje teraz Thunderbolt 3 i może zasilać dodatkowe wyświetlacze w rozdzielczości do 6K. Obsługuje 5G. Może mieć do 2 TB pamięci i 16 GB pamięci RAM. Możesz podłączyć klawiaturę i touchpad. Na papierze to laptop. (Lub jest to Surface Pro, jakkolwiek chcesz to nazwać).

: Apple

Ale to jest zanim faktycznie tego użyjesz. Osobiście po prostu nie mogę używać iPadOS do codziennych zadań wielozadaniowych. Na MacBooku mogę wchodzić i wychodzić z połączeń Zoom, aby bawić się w Chrome i jednocześnie trzymać kilka kart i aplikacji otwartych na ekranie. Robienie tego na iPadzie to stosunkowo bałagan – mogę rozsądnie spojrzeć na jedną lub dwie aplikacje maksymalnie, zmiana rozmiaru jest uciążliwa i nie wykorzystuje w pełni mojego zewnętrznego wyświetlacza.

Co więcej, aplikacje na iOS nadal mają mniejszą funkcjonalność niż ich odpowiedniki w systemie macOS we wszystkich obszarach. MacBook może po prostu więcej. I dopóki iPad Pro nie zyska możliwości uruchamiania aplikacji macOS (lub, ośmielę się sugerować, macOS), nie widzę, aby ten rachunek różniczkowy się zmieniał. Daleko mi do kreatywnego profesjonalisty, ale nadal potrzebuję codziennego sterownika, aby móc uruchomić pełną wersję programu Photoshop.

Ale teraz, gdy iPad Pro to system M1, nie rozumiem, dlaczego tak jest żargon uruchamiaj aplikacje macOS. Ponieważ ma ten sam sprzęt co MacBook Air (w tym bez wentylatora). Tak więc iPad naprawdę powinien być w stanie uruchomić wszystko, co może uruchomić MacBook Air. (A MacBook Air może działać prawie tak, jak chcesz. Spójrz na naszą recenzję, aby dowiedzieć się więcej.)

Bateria to potencjalna pułapka: większy iPad ma prawie 20 procent mniejszą baterię niż Air (40,88 Wh do 49,9 Wh Air). Ale oba M1 MacBooki mają doskonałą żywotność baterii, a bateria większego iPada jest nadal podobna pod względem wielkości do tej z odłączanego Lenovo ThinkPad X12 i większa niż w Surface Pro X – z których żaden nie był katastrofą w naszych testach. Byłbym więc zaskoczony, gdyby nie wykonał swojej pracy.

Apple pokazało również, że nie boi się wprowadzać konsumentów w chaotyczną transformację oprogramowania. W końcu nowe M1 MacBooki mogą natywnie uruchamiać aplikacje na iPhone’a i iPada. Wiele z nich po wydaniu maszyn było niedostępnych lub nie działało dobrze. Niebo nie spadło.

I oczywiście Apple od dłuższego czasu pracuje nad zwiększeniem spójności swojego ekosystemu. Catalyst ułatwia programistom przenoszenie aplikacji między iPadOS i macOS. Wiele usprawnień, które firma wprowadziła w macOS Big Sur, wydaje się specjalnie zaprojektowanych, aby system operacyjny był bliżej wyglądu i stylu iOS – od zaokrąglonych rogów okien i ikon stacji dokującej w systemie iOS po nowe półprzezroczyste warstwy – i niektóre z jego nowe funkcje (takie jak nowe Centrum sterowania i natywne aplikacje na iOS) to zszywki dla iPada, które nie mają sensu mieć na urządzeniu bezdotykowym.

Rezultatem tego wszystkiego jest to, że zbliżamy się do dziwnego punktu w ewolucji tych dwóch urządzeń, w którym MacBook może zrobić wszystko, co potrafi iPad (ale nie ma sprzętu z ekranem dotykowym, aby to wszystko wykorzystać). , podczas gdy iPad nadal może robić tylko rzeczy na iPadzie (nawet jeśli funkcje macOS dobrze wykorzystywałyby jego możliwości ekranu dotykowego). Wydaje się, że jest to moment, w którym cele firmy Apple polegające na „stworzeniu jednolitego ekosystemu” i „sprzedaży wielu różnych produktów” zaczynają się kłócić.

Dlatego umieszczenie aplikacji macOS na iPadzie wydaje się naturalnym kolejnym krokiem w procesie Apple. Z punktu widzenia konsumenta myślę, że może to być tylko dobra rzecz.

Oto, jak powinny wyglądać rozmowy wideo na iPadzie.
Wideo: Apple

Oprócz obsługi dotykowej i obsługi rysika, nowy iPad Pro nadrabia największą słabość MacBooka: ziarnistą, śmieciową kamerę internetową. IPad Pro został wzbogacony o nowy ultraszerokokątny aparat 12 MP TrueDepth i funkcję o nazwie Center Stage, która będzie podążać za Tobą i utrzymywać Twoją twarz w centrum podczas rozmów wideo. Jest to świetna funkcja dla studentów i profesjonalistów, którzy muszą odbierać wiele połączeń konferencyjnych z domu (łącznie ze mną) i nie chcą zajmować się urządzeniem zewnętrznym. To powiedziawszy: rozmowy wideo są trochę uciążliwe na iPadOS (częściowo dlatego, że kamera jest nadal z boku, w trybie poziomym) i, jak zauważyłem powyżej, wielozadaniowość podczas nich jest o wiele trudniejsza niż na MacBooku. macOS i sprzęt aparatu iPada wydają się dobrze pasować.

Jest też nowy wyświetlacz Liquid Retina XDR większego iPada, który wygląda na to, że zmieni grę. Wyposażony w ponad 10000 mini diod LED, mówi się, że osiąga jasność 1000 nitów (która jest jaśniejsza niż wiele telewizorów 4K HDR dostępnych na rynku). Istnieją również laptopy z systemem Windows o pojemności 1000 nitów (podobnie jak laptopy Mini LED), ale rzadko spotyka się je w cenie poniżej 2000 USD. To nie jest sprzęt, którego potrzebuje przeciętny użytkownik biura – ale w laptopie byłby to jeden z najlepszych ekranów, jakie można dostać w jego cenie.

Czy iPad Pro z systemem macOS byłby właściwym zakupem dla każdego? Oczywiście nie. Nie każdy chce pracować na 12,9-calowym ekranie przez cały dzień. Przyznam się, że prawdopodobnie uważałbym to za ciasne. Znam też ludzi, którzy bez narzekań używają 12,3-calowego Surface Pro 7 jako podstawowego sterownika. Wielu ludziom zależy bardziej na posiadaniu w pełni funkcjonalnego komputera w konwertowalnej i bardzo wszechstronnej obudowie niż na dużym ekranie.

Dlatego jestem przekonany, że na iPada Pro z możliwością konwersji znajdzie się publiczność – zwłaszcza jeśli jego wydajność i żywotność baterii w końcu dorównują MacBookowi. (IPad Pro ma też o jeden port USB mniej, ale można to łatwo rozwiązać za pomocą klucza sprzętowego. No dalej, ludzie.)

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook