GryNowości

W 2020 r. Premiery produktów na żywo zmieniły się w reklamy

W roku, w którym rozprzestrzenianie się COVID-19 uniemożliwiało łączenie dużych tłumów, firmy na całym świecie musiały ponownie ocenić swój romans, wprowadzając produkt na żywo. Zapakowanie setek uczestników w ekstrawaganckie miejsca, aby trzymać się każdego słowa kierownictwa firmy nigdy nie było możliwe w erze społecznego dystansu. Zamiast tego wydarzenia przeniosły się do Internetu, a wiele z nich całkowicie się zmieniło, ponieważ firmy zrezygnowały z ryzykownych demonstracji produktów na rzecz zgrabnych, wstępnie nagranych segmentów wideo. Wydarzenia te skutecznie zmieniły się z premier na żywo w reklamy i zastanawiam się, jak takie firmy jak Apple, Amazon, Google, Sony czy Microsoft będą mogły wrócić.

To uderzająca zmiana, po części dzięki temu, jak spójny format większości premier pozostał w ciągu ostatnich trzech dekad. W 1984 roku dyrektor generalny Apple, Steve Jobs, zaprezentował możliwości Macintosha poprzez demonstracje na scenie, prezentację pokazu slajdów i segmenty wideo, takie jak słynna wyreżyserowana przez Ridleya Scotta. Dekady później, w 2019 roku, format prawie się nie zmienił. Kiedy w zeszłym roku dyrektor generalny Apple, Tim Cook, wypuścił iPhone’a 11 wraz z wieloma innymi urządzeniami, budżety mogły być większe, lista produktów dłuższa, a wersje demonstracyjne bardziej dopracowane, ale całe wydarzenie przebiegało według tego samego schematu.

Dzień po tym, jak Samsung zorganizował w lutym podobnie tradycyjną osobistą imprezę, aby zaprezentować swoje smartfony Galaxy S20, GSM Association odwołało Mobile World Congress, coroczne targi, które miały odbyć się w Barcelonie. Ogłoszenie nie wyszło z nieba – wiele firm, w tym LG, Nvidia, Intel, Vivo, Sony i Amazon, już zrezygnowało – ale wyjaśniło branży, że dni normalnej działalności dobiegły końca. .

Ale nawet w roku pandemicznym, zwłaszcza w roku, w którym wielu potrzebowało nowego sprzętu, aby dostosować się do nowych sposobów pracy, gadżety wciąż musiały się pojawić. Pytanie stało się w jaki sposób aby je uruchomić. Na początku wiele firm wydawało się po prostu robić prezentacje, które w innym przypadku wykonałyby osobiście, i przenosić je do sieci. Zmniejszony szum publiczności był jedyną wskazówką, że inauguracja serii Huawei P40 w marcu nie odbywała się w typowym pokoju pełnym dziennikarzy, podczas gdy OnePlus był bardziej otwarty na pustą salę, w której wypuścił serię 8. Sony nawet nie zawracało sobie głowy dużym pustym pokojem na prezentację konferencji PS5 Game Developers Conference. Zamiast tego zdecydował się, aby główny architekt systemu konsoli, Mark Cerny, nakreślił jej możliwości przed czymś, co wyglądało na zielony ekran.

Wkrótce jednak firmy eksperymentowały z formatami, które nigdy nie byłyby możliwe w przypadku bezpośredniego odbiorcy. Na przykład Samsung miał gigantyczne wersje swoich urządzeń w rzeczywistości rozszerzonej, które pojawiły się podczas transmisji na żywo w sierpniu Unpacked, aby prezenterowie na scenie mogli udawać, że się gapią. Prezentacja mogła odbywać się na żywo, ale te elementy nie byłyby możliwe przy regularnej obecności publiczności.

Taki wizualny rozkwit byłby niemożliwy podczas osobistego spotkania.
: Samsung

Nikt nie przeszedł szybciej ani bardziej całkowicie na nowy styl prezentacji niż Apple. Jego premiery na żywo ustąpiły miejsca usprawnionym, wstępnie nagranym prezentacjom wypełnionym komputerowo wygenerowanymi wykresami i szerokimi przejściami wokół monolitycznej siedziby firmy w kształcie pączka (często nazywanej „statkiem kosmicznym”). Pierwszym z nich był temat przewodni konferencji Worldwide Developers Conference w czerwcu, ale wykorzystano podobne formaty w swoich trzech premierach sprzętu jeszcze w tym roku. Inne firmy, takie jak Google i Amazon, poszły w ich ślady.

Być może zmienili swoje produkty przede wszystkim ze względów zdrowotnych i bezpieczeństwa, ale dzięki nowemu podejściu wiele zyskali. Prezentacje mogłyby być bardziej dynamiczne i gęsto wypełnione informacjami, ponieważ zostały dopracowane do ich podstawowych elementów. Te nowe premiery były również mniej zależne od często chwiejnej charyzmy dyrektorów firm na scenie. Ale co najważniejsze, te prezentacje usunęły możliwość czegokolwiek idzie źle.

Świat technologii ma długą i znakomitą historię wpadek na scenie – niezależnie od tego, czy jest to robot LG, który wielokrotnie nie reaguje na polecenia, rzekomo kuloodporne szkło Tesli Cybertruck, które rozbiło się nie raz, ale dwa razy po uderzeniu kulką, nowe rozpoznawanie twarzy Apple zabezpieczenia nie rozpoznają twarzy lub technologia rozpoznawania mowy firmy Microsoft nie rozpoznaje mowy. Prezentacje na żywo zawsze niosą ze sobą ryzyko, że sprawy potoczą się na boki. Czasami na scenie nic nie idzie źle, ale śmiech publiczności rozwieje iluzję, że 999 dolarów to rozsądna cena za stojak na monitor.

Ale ryzyko niepowodzenia oznacza, że ​​demonstracja na żywo jest o wiele bardziej imponująca, gdy idzie dobrze, jak pokaz Google okularów Glass na konferencji programistów I / O w 2012 roku. „To może się nie udać na około 500 różnych sposobów” – brzmiało jak współzałożyciel Google, Sergey Brin, przedstawił demo, w którym grupa transmitowała na żywo swój skok ze spadochronem do Moscone Center w San Francisco za pomocą Google Glass. Był to przesadny, przesadzony wyświetlacz, ale nie pozostawiał wątpliwości, że urządzenie jest zdolne do tego, co pokazał Google.

Niewiele premier jest tak przesadnych, jak to, ale wszystko, od demonstracji asystenta głosowego po nowe narzędzia programistyczne rzeczywistości rozszerzonej, staje się trochę bardziej wiarygodne, oglądając to na żywo.

A jednak demonstracja na żywo nie gwarantuje autentyczności. Weźmy prezenterzy, którzy grali Kinect Star Wars na konferencji prasowej Microsoftu E3 w 2010 roku, który wydawał się naśladować akcję na ekranie, zamiast kontrolować ją bezpośrednio. Inne gabloty dają niedokończone produkty trochę pomocną dłoń, na przykład kiedy anteny oryginalnego iPhone’a musiały być podłączone do przewodów biegnących poza sceną podczas prezentacji w 2007 roku, aby nadrobić niestabilne oprogramowanie radiowe Wi-Fi. W niektórych przypadkach jesteśmy tak uwarunkowani, aby spodziewać się oszustwa, że ​​czkawka na scenie może w rzeczywistości uczynić prezentację bardziej imponującą, ujawniając, że robi się to naprawdę, na przykład kiedy Uncharted 4 współreżyser Bruce Straley znalazł się na scenie bez kontrolera, aby zagrać w grę podczas prezentacji Sony na E3. Wynikające z tego 30 sekund bezczynnej animacji wystarczyło, aby udowodnić, że kolejna rozgrywka była zdecydowanie odtwarzana na żywo.

Dema na żywo nie udowadniają, że to, co widzisz, jest prawdziwe, ale nadal są o wiele bardziej wiarygodne niż coś przygotowanego z wyprzedzeniem. Nagrane wcześniej reklamy po prostu nie mają takich samych stawek.

Trudniej było uwierzyć w twierdzenia Apple dotyczące wydajności na podstawie nagranej prezentacji.
: Apple

W 2020 roku każda prezentacja przebiegała bezproblemowo, ale trudno było nie wątpić w to, co nam pokazano. Firma Apple podjęła próbę odtworzenia wpływu wydarzenia na żywo podczas prezentacji WWDC 2020, kiedy Craig Federighi ujawnił, że poprzednia demonstracja systemu macOS Big Sur miała tak właściwie miało miejsce na komputerach Mac z układami Apple Silicon, a nie Intel. Ale biorąc pod uwagę, że wszelkie awarie lub zacięcia można było łatwo usunąć, ujawnienie nie miało takiego samego wpływu, jak miałoby. Większość pozostawała sceptycznie nastawiona do twierdzeń firmy, dopóki nie byli w stanie używać laptopów dla siebie kilka miesięcy później.

Zmiany wprowadzane na rynek w 2020 roku sprawiły, że firmy zaczęły handlować ryzykownymi demonstracjami na żywo w celu uzyskania ściśle skryptu wideo. Pytanie brzmi, jak szybko będą chcieli wrócić, kiedy będzie to bezpieczne. Niektórym podejrzewam, że trudno będzie zrezygnować z kontroli, jaką mieli w tym roku. Zobaczyli, jak spójne i niezawodne może być wirtualne uruchomienie, a pomysł powrotu do nieprzewidywalności robienia rzeczy na żywo nie wydaje się wart wysiłku.

Osobiście mam nadzieję, że większość firm unika tej pokusy. Premiery na żywo mogą być napiętymi, logistycznymi koszmarami, ale są też okazją do wywarcia realnego wpływu i pokazania, dlaczego warto zwrócić uwagę na nowe urządzenie, usługę lub grę. Dziennikarze zawsze będą istnieć, aby ostatecznie oddzielić rzeczywistość od marketingu, ale wydarzenie, które robi wrażenie, może być tym, co zainteresuje ludzi na tyle, by przeczytać recenzję.

Zostaw komentarz

Maciek Luboński
Z wykształcenia jestem kucharzem , ale to nie przeszkadza mi pisać dla Was tekstów z wielu ciekawych dziedzin , których sam jestem fanem.Piszę dużo i często nie na tak jak trzeba , ale co z tego skoro tak naprawdę liczy się pasja.

Najlepsze recenzje

Video

gallery

Facebook